 |
|
|
Jest 4 gości i 0 użytkowników online
Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
 |
 |
Podobno przez telewizję i komputery czytamy mniej książek. W Gminnej Bibliotece Publicznej w Bobowie tak nie jest
Kierownikiem biblioteki jest Regina Bonk. Książki - ponad 20 tys. woluminów - stoją na półkach w stosunkowo niewielkim pomieszczeniu, więc pani kierownik widzi je wszystkie. Nie widzi natomiast ostatnio otrzymanych przez gminę trzech komputerów, które stoją w małym korytarzyku przed “książkową” częścią biblioteki. Dlatego naprzeciw biurka pani kierownik powieszono sporych rozmiarów lustro. Dzięki niemu pani Regina może - niczym przez peryskop - oglądać, co się dzieje w korytarzyku. Oprócz tego miejsca w gminie są jeszcze trzy punkty biblioteczne - w Grabówcu, Jabłówku i Grabowie. Znajdują się w lokalach osób prywatnych. - Biblioteka gminna istnieje od 1948 roku - opowiada pani Regina. - Mieściła się w różnych miejscach, między innymi w świetlicy szkoły, w GOK-u. Tu jest już 12 lat. Godziny otwarcia - od 7.30 do 15.30. Mam zarejestrowanych 373 czytelników w tym roku. Co roku rejestrujemy ich od nowa. Książki wypożyczają czytelnicy nie tylko z Bobowa, ale też z okolic. Średnio gdzieś jedna piąta mieszkańców gminy. Teraz z rejestracją jest dużo łatwiej, gdyż wszystko mam w komputerze. Dotyczy to też tych, którzy nie oddają książek. Łatwo ich wychwycić. Najpierw wysyłam upomnienia, a potem... Są takie sytuacje, że jadę po książki do “delikwenta” na rowerze. W sobotę biblioteka jest nieczynna, ale czasami ktoś przychodzi do mnie do domu (mieszkam blisko) i otwieram, i też wypożyczam. Biblioteka rzeczywiście mogłaby być czynna w sobotę w zamian za dzień wolny w tygodniu. Kiedyś, jak pracowałam w klubie geesowskim, gdy zdarzyło się, że w sobotę było zamknięte z różnych przyczyn, to od razu w wiosce podnoszono larum, bo młodzież nie miała się gdzie podziać. Czytelnicy są różni, młodsi i starsi. Najstarsza, Zofia Połom, ma 81 lat. Leokadia Lisewska - 77 lat, a Jadwiga Wolfard - 71. 50-latki są bardziej aktywnie zawodowo i mają mniej czasu na czytanie. To nieprawda z tym spadkiem czytelnictwa, przynajmniej u nas. Kiedy zaczynałam pracę w bibliotece, było 300 czytelników, a teraz 500. Ja mam wrażenie, że teraz ludzie więcej czytają. Biblioteka dostała z programu “Ikonka” trzy komputery. Są czynne od kwietnia. - Zapotrzebowanie na tego typu usługi jest ogromne. Przychodzi mnóstwo dzieci i młodzieży. Ale mamy połączenie modemowe i jest to dosyć kosztowne. Jak się zorientowałam, w sąsiednich bibliotekach gminnych pobiera się drobne opłaty. Myśleliśmy, żeby brać po 2 złote za godzinę, jednak tu od razu pojawia się dylemat. Wtedy byłaby selekcja, a ja nikomu nie chciałabym zmniejszyć szans korzystania z Internetu.
1. Do biblioteki zawitały Maria Derra oraz Angielka Machowska z córką Paulinką. Wypożyczały bajki. W dzieciństwie mamy czytały im bajki i nauczyły je czytać. Teraz one czytają bajki swoim dzieciom. Pani Angielka wypożycza również książki dla babci.
|
|
|
|
| Wysłany przez kociewiak opublikowano środa, 02 czerwiec, 2004 - 10:02 |
|
 |
|
|
|
|
| Biblioteka w Bobowie | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy |
|
| | Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie
odpowiadamy za ich treść. |
|
|
 |
|
|
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej
| |
| |
|
|
 |