Witamy na stronie Gmina Bobowo Pomorskie

Gmina Bobowo Pomorskie

Portal Wirtualne Kociewie
 «  Wirtualne Kociewie     Gminy  »   Bobowo   ·   Czarna Woda   ·   Kaliska   ·   Lubichowo   ·   Osieczna   ·   Osiek   ·   Skarszewy   ·   
Wiejska Skórcz   ·   Miejska Skórcz   ·   Gmina Starogard Gdański   ·   Starogard Gdański   ·   Smętowo Graniczne   ·   Zblewo
  Gmina
  Miejscowości
    Wszystkie
    Bobowo
    Gmina Bobowo
    Grabowiec
    Grabowo
    Jabłowo
    Jabłówko
    NAWIGACJA
    Smoląg
    Stare Bobowo
    Wysoka
  Menu główne
  Kto jest online
Jest
3 gości i
0 użytkowników online

Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.

  Login
 Nazwa użytkownika
 Hasło
 Zapamiętaj mnie

Jeszcze nie masz u nas konta? Możesz je założyć.
    Główna »  Grabowiec  Szukaj  
 Tansknota - opowieść spisana gwarą    Artykuły
Tansknota
Zawdy jak mnie weźnie tansknota, to wracóm do moji wioski. Czy ta wioska je moja? Toć żam sia tamój jano urodziył i dych nic nie pamniantóm zes mojygo tamój urodzenia. Mniaszkał żam tyż wew Bobowie, gdzie żam był ochrzczóny. Mniaszkał żam tyż w Jabłówku, u Nykarta na dani. Ale wew Grabówcu to żam sia jano urodziył. I wej nigdzie mnie tak nie cióngnie jak prawie do Grabówca. Aż sia sóm sobie dziwuja. Ale tak je.

A ile ostało wew moji pamnianci zes tego, czega żam może nawet nigdy nie widział? To pewnieć wspomniania moji matki siedzó sobie wy mnie jakby to wej byli moje. Jak tak rychtyk pomyśla, to wej sóm pamniantóm jano Jabłówko, nó bo wej wew Jabłówku mniał żam uż wnetki trzy lata.

Pamniantóm, że kele nas, po drugi strónie drogi mnieszkeli Jasnochy, co mnieli lólka zes długó białó brodó. Pamniantóm tyż psa Filusia i że po niebie cygara ceppelina lejciała, i ta kruszka pamniantóm (wielgachne drzewo), co na przodku, kele chałupy stojała i co maluśke, ale słodkie kruszki mniała, i pamniantóm, że mój stryj wew karczmnie na scynie wystampował, a moja mama tych aktorów uczyła.

A była dawni karczma wew Jabłówku, tu zara, jak sia do wioski wjyżdża, po lewy, dych przed żywopłotam. Ale zez Grabówca przecie nic nie pamniantóm – jano to, co mnie moja matka powiedziała, i to, co żam już jako wiankszy knap z przedwojny pamniantóm, i tera powojanne czasy.

Ale to wszytko się zlywa wew jadno. Wydawa sia tera, że ja żam to wszytko sóm przeżył, ba, widza genał jak to było, i może to stóndy ta tansknota? Czasy sia pómnieszeli i to je nieważne, kedy co było, jano że było.

I tak se przypomninóm, że jakby szed od mostu na Wangermucy abo ze Smolónga od krzyża, to na prawa mniszkał wuj Jan Sztrałza (Strauss), co to wej jego dzieci breli udział wew strajku szkólnym o polski paciyrz. Dali, na lewa, mnieszkali Białkowscy, a trochy dali, na prawa, to wej brat mojygo lólka kupsiył se gospodarka, ale to uż było chyba mniandzy wojnami. Przed tym wiam, że mnieszkał wew Sumninie. Tera ponoć jego najmłodszy syn zes trzeci kobjyty gospodarzy.

Zara kele strugi Pliszki mniaszkał szołtys, co wej para roków tamu jego matka poznała – Tyś przecie Janka syn, toć wej, jakbym na niego patrzała.

Jakby nie iść mostkam bez Pliszka, jano na lewa, pod górka, to wej tamój mnieszkali kedyś Cejrowscy i to u niych była Czytelnia Ludowa. Zaś idónc mostakam bez Pliszka (na prawa), to tamój, wew socjalizmie pobudoweli remiza strażacka ze zaló i Klub “Ruchu”. Trochy dali stoji uż dziś nieczynna szkoła, do chtórny moja mama chodziyła. Zaś na lewa od szkoły je dość wysoka górka, bez chtórna lejci stecka do Jabłowa. Ta górka to wej ludzie tak brzydko nazyweli “Wypnij d...”. Dali była kolunialka i tamój drogi się rozwiedli. Jedna na Jabłówko i Starogard, a druga do ty półowy wioski i do Misinka. Tu, na lewa, była walna góra, a na ni las, a na prawa, za bagankiem, mniszkał Kómorowski.

Dali droga znówki się rozchodzi. Jedna lejci prosto, do ty czanści wioski, co je nisko położóna aż do Wangermucy, a na lewa po jedny strónie lasem proste góry, a po prawy bagna i torfkule, a dali tyż las. Tak aż do Mińska, gdzie je dwórek myśliwski.

Tak wej ten Grabówiec siedzi wew moji łepetynie, taki pamniantóm i za takim tansknia. Choc tera uż tamój nie łaża mojami szpytami, to wej okam wyobraźni zawdy tamój jezdóm i jak se tak patrza, to widza to wszystko tak, jakbym był.

Wasz Kźmniyrz - Antoni Górski
O autorze:
http://www.kociewiacy.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=532

Wysłany przez kociewiak opublikowano czwartek, 24 marzec, 2005 - 10:04
 Wyślij ten artykuł do przyjaciela   Strona do wydruku    Artykuły  


Tansknota - opowieść spisana gwarą | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy
Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie odpowiadamy za ich treść.
BIP

TURYSTYKA




OFERTY REGIONU
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej

REKLAMA

Kliknij

Pozostałe artykuły

Poprzednie artykuły
Niedziela, styczeń 29
·HISTORIA. Bobowo - za słownikiem z 1880 roku
środa, styczeń 18
·ARCHIWALNE. Kociewskie strusie
Piątek, styczeń 13
·ARYCHIWALNE Rolnik na okolicę
środa, styczeń 11
·Niebieski pingwin
Niedziela, grudzień 11
·Stare Bobowo
 Starsze artykuły


Copyright © 2003 - 2005 Media-Kociewiak
Teksty i zdjęcia prosimy przysyłać na adres - portal@kociewiacy.pl | Reklama
Webmaster - PioFal