Witaj w Wirtualne Kociewie [Allegro.pl - odwiedzaj nas codziennie!]
REGION: O Kociewiu  Starogard  plan miasta  Bobowo  Osiek  Gmina Skórcz  Miasto Skórcz  Lubichowo  Smętowo  Zblewo  Tczew  Świecie  turystyka  artyści   INFORMACJE: katalog stron www  ogłoszenia  adresy i telefony  noclegi  szkoły KOMUNIKACJA: PKS  MZK i PKP  ROZRYWKA: czat  forum  sms  gry online  dowcipy  wirtualne kartki  PORTAL: Strona główna  reklama   księga gości  ankiety  kontakt z redakcją 
  Szukaj  
Strona główna   Pliki   Twoje konto   Dodaj niusa   Najlepsza 10   FAQ   Forum dyskusyjne   Poczta   
   Zaloguj / załóż konto Strona glowna portalu   Imieniny: Joanny i Zuzanny    
Wirtualnego Kociewia :: Zobacz temat - Wolnośc jako wyzwanie...
 PomocPomoc   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wolnośc jako wyzwanie...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wirtualnego Kociewia Strona Główna -> Wszystkie tematy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Izabela
Stały bywalec
Stały bywalec


Dołączył: Mar 23, 2003
Posty: 142
Skąd: Starogard Gdański

PostWysłany: 28-01-2004, 17:56    Temat postu: Wolnośc jako wyzwanie... Odpowiedz z cytatem

No wlasnie moi drodzy forumowicze...jestem ciekawa jak Wy rozumiecie słowo "wolność", czym ona dla was jest...


CZekam na wasze wypowiedzi:)


POzdrawiam cieplutko w te zimowe wieczory.
Izabela
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Nr. tel.
Edek
Nowy
Nowy


Dołączył: Jan 28, 2004
Posty: 1

PostWysłany: 28-01-2004, 19:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

icon_lol.gif Zaiste Izabelo poruszyłaś tu temat, który mnie od dłuższego czasu mocno nurtuje. Pytam siebie samego, czym jest wolność dla mnie. To pytanie nierozerwalnie wiąże się z pytaniem CZYM JEST DZISIAJ NIEWOLA OSOBISTA, ZNIEWOLENIE MOJEGO UMYSŁU. Ta niewola jest, ja jąniemalże fizycznie czuję, ale ona nie ma nic wspólnego z tradycyjnym tego słowa znaczeniem. Przecież nie zagraża mi żaden agresor, jakiś konkretny żandarm działający w imieniu okupanta kraju itp. Ale czułem i czuję jakiś stan zniewolenia przez sposób urządzenia świata. Wyjaśnię to. Do niedawna żyłem jak każdy tak zwany przyzwoity człowiek, to znaczy co miesiąc naliczano mi jakieś pieniądze i przelewano na moje osobiste konto. Do niedawna miałem adres. W domu telewizor i względne ciepło, o którym tak uroczo piszesz. Niby nie tak wiele, ale zdobycie i utrzymanie tego "nie tak wiele" kosztowalo mnie mnóstwo wysiłku i stresów. Ciągle jakieś NIP-y, PIT-y, opłaty, groźby, że wyłączą a to telefon, a to telewizor, a to prąd. W pracy też - ciągłe poczucie zagrożenia że jestem już za stary, że muszę przejść badania okresowe, że mogą w każdej chwili powiedzieć aut. Nieustannie jakieś komputerowe wydruki, między innymi z ZUS-u. Kiedy dostawałem taki wydruk, wzrok mi sie męczył już po przeczytaniu pierwszych kilku linijek, a mózg zmieniał się w dynię. Podziawiałem wszystkich moich zamożniejszych znajomych, że tak doskonale sobie radzą z tymi wszystkimi nowoczesnościami, nie mają poczucia, że są ZNIEWOLENI przez jakiś zdominowany techniką system chcąc nie chąc szpiegowski. Oni się w tym dobrze czuli. Ja już jestem poza tym - straciłem wszystko włącznie z domem. Załatwiam teraz formalności w MOPS-ie, ale i tu trzeba mnóstwa papierów i różnych orzeczeń. Na razie mieszkam u Irka, który udostępnił mi stale łącze i dzięki temu mogę to napisać, co właśnie piszę. Ale Irek też już jest zniecierpliwiony. To jasne, ma swoje problemy. W MOPS-ie powiedzieli, że mogę zamieszkać w schronisku w Suminie czy Sucuminie. Pewnie zamieszkam. Bez pracy też już nikt mnie nie będzie ścigał za niezapłacone coś tam, może żadne komputery nie bedą juz pytać, czy jeszcze istnieję. Czy jako człowiek bezrobotny i bezdomny będę wolny, bo ta cała technika i ukryci za nialudzie przestanie mnie szpiegować i ciagle wymagać? Nie wiem, ale już mam poczucie, że nie tędy wiedzie droga do wolności.
Życzę Ci wszystkiego najlepszego i nie takich rozterek.
PS. Ja wiem, że pomyślisz, że jestem ostatnim fajtłapą, skończonym życiowym niedorajdą. To absolutna prawda i nigdy nie umiałem tego zmienić. Ale tyle mówi się o godności człowieka. Czy tacy jak ja nie mają prawa do posiadania kawałka ciepłej domowej wolności chociażby za to że są ludźmi, a nie że tylko kasa i kasa?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jarek
Administrator
Administrator


Dołączył: Mar 31, 2003
Posty: 110

PostWysłany: 30-01-2004, 06:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prosze o kontakt 501736059
_________________
pozdrawiam.Mimo wszystko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
oneman
Kociewiak
Kociewiak


Dołączył: May 13, 2003
Posty: 47

PostWysłany: 30-01-2004, 08:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.dysydent.home.pl

Miłej lektury !!!


Ostatnio zmieniony przez oneman dnia 30-01-2004, 08:57, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
oneman
Kociewiak
Kociewiak


Dołączył: May 13, 2003
Posty: 47

PostWysłany: 30-01-2004, 08:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.dysydent.home.pl

Goroąco polecam dział "ukrywane"

Miłej lektury !!!

Jeżeli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem i chce dalej tak myśleć niech nie odwiedza tej strony .
W PRL-u śniliśmy o wolności na zachodzie a na zachodzie robi się większy pasztet niż nam się wydaje.

Moim zdaniem wolnością jest nieświadomośc - nieświadomośc tego co się dzieje na świecie . Brak wojen - bo o nich nie słyszysz nie czytasz - nie wiesz o nich kompletnie nic. Nie wiesz o korupcji , bezrobociu , bezdomnych , głodzie i innych rzeczach których świadomość przytłacza.
Jednym ze sposobów osiągnięcia wolności jest stać się pustelnikiem w Bieszczadach , żyć bez prądu , radia , telewizji i martwić się tylko tym by zimą mieć miejsce przy ciepłym kominku a latem cień przed słońcem ...
Ale żyjemy jak mrówki - w społeczeństwie.. widział ktoś samotną mrówkę ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Krzywonos
Wpada od czasu do czasu
Wpada od czasu do czasu


Dołączył: Dec 18, 2003
Posty: 35

PostWysłany: 31-01-2004, 12:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

icon_lol.gif Bardzo ładnie Oneman! Podoba mi się to co napisałeś. Ale tak do końca się z tobą nie zgadzam. Piszesz że wolnością jest nieświadomość i w tym coś jest. Wydaje mi się jednak, że jedyną alternatywą nie jest szałas w Bieszczadach i życie pustelnika (zresztą to licha alternatywa, kto dzisiaj wybierze taką drogę?). Wolność można znaleźć też w społeczeństwie, ale dokonując świadomych wyborów tego co się ogląda, czyta, kupuje itp. Dokonując świadomych wyborów w świecie pełnym agresywnych mediów które podsuwają ci codziennie papkę złożoną z bilionow nibyinformacji i obrazów. Wolność w takim świecie może osiągnąć tylko taki człowiek, który przestanie na podstawie tej codziennej papki wypowiadać autorytywne zdania oceniające na temat tego co dzieje się w Iraku, USA, UE, Warszawie i na Marsie. Wolność to wypracowanie dystansu do tego całego informacyjnego bajzlu, a w sobe pokory którą wypowie w zdaniu WIEM ŻE NIC NIE WIEM. Tylko taki człowiek stanie się wolny, bo dostrzeże złożone piękno swojego podwórka, konkretnej drogi którą idzie do lasu, wielowiekowego rynku w mieście w którym mieszka, kamienia, który trzyma w garści. Takie człowiek wreszcie zacznie rozmawiać z drugim człowiekiem, a nie go przekrzykiwać, przekonywać, pouczać i tak dalej. Oczywiście mówię tu tylko o wolnosci w sensie wolności myślenia. Izabela zapytała o to jak rozmumiey słowo wolność. Ja pisze tu o jednej wolności. Ale o wolności można też w innym tego słowa rozumieniu, np. wolnośc polityczna, wolność wyznania itp.Mnie na przykład interesuje czy czujecie się wolni jeżeli idzie o obyczaje, w wielkiej mierze ukształotowane przez Kościół Katolicki. ???
Pozdrowienia dla naszej damy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Izabela
Stały bywalec
Stały bywalec


Dołączył: Mar 23, 2003
Posty: 142
Skąd: Starogard Gdański

PostWysłany: 01-02-2004, 00:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

„Walka o wolność, gdy się zaczyna, z ojca krwią spada dziedzictwem na syna” G. Byron


„Wolność” to pojęcie rozumiane przez każdego człowieka w zupełnie inny sposób, zależy to od przyjętych koncepcji metafizycznych, teoriopoznawczych czy etycznych. Dla jednych „wolność” jest nie tylko swobodą wyboru między dobrem i złem, ale również uznaniem przez człowieka odpowiedzialności za swoje czyny. Dla innych „wolność” to zapewnienie sobie odpowiednich warunków bytu, np. materialnych możliwości spełniania własnych pragnień.
Więc czym tak naprawdę jest „wolność” dla poszczególnych jednostek? Aby się tego dowiedzieć postanowiłam przeprowadzić wywiad środowiskowy na moim osiedlu...Dla każdej z tych osób wyjaśnienie „wolności” stanowiło nie lada problem ponieważ nie potrafili dokładnie sprecyzować czym ona tak naprawdę jest i czy w ogóle w dzisiejszych czasach istnieje:

Alkor (30 l. były więzień): „Wolność to więzienie. Każdy myśli, ze jest wolny, ze może dokonywać wyborów ale jest przywiązany jak pies do budy bo co by nie zrobił jest tak naprawdę zabronione. Zresztą „wolność” to chore słowo.”Zapewne gdybym miała wybierać między wolnością w więzieniu a wolnością po za nim wybrałabym to drugie. Alkor tak naprawdę czuje się jak bajkowy „ptaszek w klatce” Ignacego Krasickiego, który dopóki nie wyfrunie z klatki dopóty nie poczuje smaku prawdziwej wolności. Ale on już nie ma prawa wyboru, stracił je wraz ze swoją wolnością, własną wolnością swojego „ja”, które zatracił gdzieś po środku egzystencji w podniszczonym państwie.

Ania (7 l. uczennica): „wolność to dla mnie jest wtedy kiedy mama i tata nie zmuszają mnie do odrabiania lekcji i mogę wyjść na dwór lub do koleżanki pobawić się lalkami. Wolność jest wtedy, kiedy nie dają mi kar.”Gdybym tak miała wybierać lata, w których zatrzymałabym się na dłużej to wybrałabym okres nieskażony problemami otaczającego nas zgiełku, okres w którym problemy są po prostu błahe a pokonywanie przeszkód wyjątkowo łatwe, okres , w którym wszystko jest dostępne...dzieciństwo. Tak jak dla Ani wolność to brak zakazów i nie zmuszanie do nauki, tak dla mnie to właśnie ta beztroskość dziecięcych lat.

Karolina (17 l. zbuntowana nastolatka): „Wolność? Hehe, dobre. No ale jak już muszę powiedzieć to powiem, dla wywiadu wszystko. Bo wie pani, wolności to tak naprawdę nie mam, bo starzy ciągle cos do mnie mają, zabraniają mi wszystkiego, robią awantury o byle co. A wolność to ja będę miała jak będę sławna. Mam nadzieje, że to się ukaże w jakieś komercyjnej prasie?”W dzisiejszych czasach młodzież widzi wszystko w różowych barwach. I bardzo dobrze, pełno wiary i optymizmu...ale Karolina (tak jak i większość jej rówieśników) podchodzi do życia zbyt lekko, wszystko jej się wydaje proste i piękne gdy wokół są pieniądze i sława, i jeszcze lepiej gdyby rodzice po prostu usunęli się z jej życia. Ta jej wolność może uczynić z niej niewolnicę własnego losu. Jej materialistyczne podejście do życia nie pozwoli rozwinąć najważniejszych wartości takich jak: miłość. A szczęście umknie gdzieś obok...Kiedy ona zapytała czym dla mnie jest wolność, uśmiechnęłam się tylko i odparłam: rodzina, mąż, dzieci...stabilizacja. Jej reakcja była oczywista: wybuch śmiechu i stwierdzenie, że zwariowałam...No cóż...moja wolność.

Pc Andi (24 l. hiphopowiec): „Wolność jest to możliwość robienia tego na co mam ochotę; są różne rodzaje wolności, wolność słowa, czynu, umysłu. W świetle prawa jestem wolny, nie siedzę w wiezieniu, nie zrobię kupy na środku ulicy, bo to byłoby niemoralne, nie podejdę też do nikogo z tekstem "ty taki owaki" bo to też nie jest ok, mimo "wolności słowa". niby jestem wolny, ale bez paszportu nie pojadę na narty do Francji... i tak mógłbym długo...dlatego na to pytanie próbują od wielu lat znaleźć odpowiedz najwyżsi mnisi z Tybetu.”Andi udowadnia, że wolność słowa, czynu, umysłu tak naprawdę nie istnieje bo zawsze jest „coś” co jest zabronione nie tylko przez prawo ale i przez wzgląd moralny. Jego wolność to wolność fantastyczna. A świat w jego oczach jest jak „ogień, który płonie i rozrywa cień”.

Tirtha (21 l. studentka): „wolność...to jest dla mnie rzecz najważniejsza w życiu, w związku możliwość robienia tego co chce bez względu na to co myślą czy mówią inni, to czasem pójście z kimś do łóżka a czasem na spacer to możliwość powiedzenia tego co myślę i czuje, płakanie w tramwaju czy na filmie.”Thirta z kolei swoją wizję wolności związała zdecydowanie z miłością. Jakkolwiek nie przedstawia swej wolności tak utożsamia ją z miłością...a prawdziwa miłość jest w stanie zdziałać cuda, i choć "Miłość fałszuje obraz świata, ukazuje go dobrym mimo wszystko". W jej rozumieniu miłość jest „znalezieniem siebie wewnątrz siebie”...a to z kolei przemawia za postępowaniem i podejmowaniem przez nią różnych decyzji, które nie raz mogą być omylne aczkolwiek wolne i jej własne. Czy wybiera dobrze? Zapewne uczucie ją mobilizuje do pozytywnej wolności i optymistycznej postawy. „Nie ma wolności bez miłości”.

Noemi (21 l. licealistka): „nie wiem to zależy jaka wolność? bo ja czuje się wolna kiedy wiem ze nie jestem uzależniona od nikogo i niczego, robię co chce i co mi przyjdzie do głowy to jest moja wolność.”Krótka wypowiedz, lekka, bez przemyślenia, prosto z serca. Jak powiedział Albert Camus: „Być wolnym to nie kłamać.”

Jadwiga (54 l. emerytka): „Wolność to niezależność finansowa, moralna, fizyczna...”Kiedy poprosiłam Jadwigę o rozwinięcie swoich słów odparła uśmiechając się: „emerytura jest i nikt mi już jej nie zabierze, no chyba, że mnie obskubią, jestem wdową a pana stałego też nie mam, no chyba, że któryś z nich mnie poprosi o rękę, na tyle dobrze się czuję, że pomocy mogę potrzebować jedynie w szpitalu, o ile do niego trafię.”
Taka jest wolność miłej kobiety na emeryturze bez męża....z własnym zdaniem.


Wnioski:


Te osoby przedstawiły „wolność” z perspektywy własnych doświadczeń. Ale wystarczyło by zapytać się maltretowanej kobiety czym dla niej jest „wolność” a odpowie: odejście od męża, wystarczyło by zapytać się Irakijczyka czym dla niego jest „wolność” a odpowie: koniec wojny. I choć każdy z moich rozmówców polegał na swojej indywidualności to jednak wszyscy wiemy, jakie problemy stawia nam każdy nowy dzień i czego pragną inni ludzie...”Człowiek wolny to taki, który nie został jeszcze poczęty”.
Po tych rozmowach zrozumiałam, że nawet ja nie wiem czym jest moja „wolność”...W życiu tak naprawdę niczego mi nie brakuje oprócz szczęścia jakim jest dziecko i miłość, którą oprócz rodziców, obdarowałby mnie mój mąż. I może ucieczka na bezludną wyspę byłaby wielkim wyzwaniem? Może pomogło by mi to coś zrozumieć, rozwiać jakieś wątpliwości, schronić się przed wszelkimi pokusami świata jakie otaczają nas z każdej strony? Tak naprawdę to nikt nie wie co w życiu jest dobre a co złe...czasami trzeba jako dobro oceniać mniejsze zło..nikt z nas nie wie czy dokonuje dobrego wyboru. Każdy próbuje zbudować własną utopię i odnaleźć prawdziwy sens życia i wolności...


„Postępuj wedle takiej tylko zasady, co do której mógłbyś jednocześnie chcieć, aby stała się prawem powszechnym.”


Ps. Przepraszam, ze tak późno ale potrzebowalam czasu na zebranie tych wypowiedzi.
Pozdrawiam gorąco
Izabela
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Nr. tel.
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wirtualnego Kociewia Strona Główna -> Wszystkie tematy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Redakcja Wirtualnego Kociewia nie odpowiada za treść i formę wypowiedzi internautów w interaktywnych serwisach portalu.

Copyright © 2003 - 2004 Media-Kociewiak