Jarek Administrator

Dołączył: Mar 31, 2003 Posty: 110
|
Wysłany: 27-01-2004, 05:49 Temat postu: Pijane dzieci |
|
|
Pijane dzieci
Raz po wódce wyrzucili chomika przez okno, innym razem o mało sami nie wypadli z piątego piętra. Przed lekcjami rozkręcają się tanim winem, po szkole idą do pubu, trzeźwieją przez sen. Coraz młodsi, coraz bardziej ululani.
Piątkowy wieczór. Dziś ekipa zbiera się u Lesia, bo jego starzy są na balu architektów. Nie wrócą do rana. Przyszli już Artur i Kamil, zaraz dojdzie Tomek i kilka lasek. Wszyscy mają po 16 lat, są z tego samego, warszawskiego gimnazjum. Kiedy impreza rozkręci się na dobre, zacznie się prawdziwy melanż. Ten, kto złapie klimat, będzie mógł liczyć na spotkanie z "uchem Wielkiego Brata", czyli muszlą klozetową. I na szacunek ekipy.
Najbardziej wykręcone akcje z tego wieczoru będzie się potem długo wspominać na imprezach. Jak tę w ośrodku pod Krakowem, na wycieczce z klasą. Byli tak pijani, że najpierw powłączali wszystkie alarmy w budynku, a potem zaczęli się naparzać pianą z gaśnic. Albo jak w ósmej klasie pojechali do Zakopca. Wcześniej zrzucili się na trzy butelki wódki, gołdy, jak mówią. Do tego rum, likier, dziesięć puszek piwa. W pokoju było ich pięciu - opróżnili wszystko jednego wieczoru, a potem zrobili z butelek piramidę i uwiecznili się z nią na zdjęciu. - Kiedy robiłem fotkę, zobaczyłem w kadrze twarz wychowawczyni - opowiada Lesio. Nikt nie dostrzegł, że nauczycielka stoi w drzwiach od jakiegoś czasu.
- Mieliśmy przechlapane przez kilka tygodni: starzy, dyrektor, afera - mówi Lesio. A potem wszystko ucichło. Jak zwykle. Takie afery to normalka. Piją przecież od czwartej klasy podstawówki, wiedzą, jak wrzucić na luz w razie potrzeby i potulnie przeczekać zadymę.
Violetta Ozminkowski (vozminkowski@newsweek.pl)
Artykuł ukazał się w tygodniku Newsweek Polska, w numerze 05/04 na stronie 70 _________________ pozdrawiam.Mimo wszystko. |
|