Przełomu nie było


W każdą środę i czwartek od godz. 17.30 do godz. 19.00.

W tym tygodniu w środę dyżurują Krzysztof WłochalGrzegorz JastrzemskiW czwartek 25.03.04 poseł Andrzej Liss i przewodniczący Krzysztof Skiba




WIZYTÓWKA.
Przewodniczący Komitetu Powiatowego Krzysztof Skiba (40 l.), żonaty: żona Katarzyna; dwóje dzieci: Jakub i Maciej. Wykształcenie - wyższe ekonomiczne. Pracuje w PSS “Społem”. Zainteresowania: sport (jeździectwo, piłka nożna – kiedyś trenował w “Wierzycy”), polityka. Polityką zajmuje się od ostatnich wyborów w 2002 r. Wcześniej nie był w żadnej partii.




Niestety, przełomu nie było

@ Co Pana skłoniło do tego, żeby się zająć polityką?

- Od dłuższego czasu myślałem, żeby coś robić poza to, co robię zawodowo. Decyzję o tym, by te myśli przełożyć na działanie, podjąłem przed ostatnimi wyborami samorządowymi. właśnie wybory.

@ Dlaczego Prawo i Sprawiedliwość?

- Bardzo mi się podoba osobowość Lecha Kaczyńskiego. Obserwowałem jego działania w czasie, gdy był ministrem sprawiedliwości i zabiegał o modyfikacje prawa karnego. Dla mnie to człowiek uczciwy. Gdybym miał jakiekolwiek podejrzenia co do uczciwości jego i jego brata Jarosława, to nigdy bym nie myślał o PiS-ie. Ale nie mam wątpliwości. Bracia Kaczyńscy to postaci na tyle wyraziste, że mnie przekonują. I podpisuję się pod hasłem partii – “prawo i sprawiedliwość”, z lekkim wskazaniem na “sprawiedliwość”. To ma oczywiście związek z tym, co obecnie dzieje się w kraju. Panoszy się korupcja, złodziejstwo. Jesteśmy w tym wszystkim zagubieni. A to dlatego, że wśród polityków mało jest wzorców moralnych, na których można się opierać. Przywrócenie właściwego miejsca prawu, sprawiedliwości i moralności to najważniejsza sprawa dla odnowy Polski.

@ Ale kolejne rządy i ciąg rozmaitych zdarzeń polityczno-gospodarczo-przestępczych w III RP przekonuje nas, że dla polityków nie liczą się takie sprawy, a już zwłaszcza odnowa Polski. Tego uczą już w szkołach politologicznych... Zamiast mówić o wartościach, jakie ma wyrażać polityk, i wartościach, jakie powinny być dla niego nadrzędne (Polska, uczciwość itp.) uczą, jak się prezentować przed kamerami, jak zdobyć punkty elektoratu.

- To prawda. Ale taka polityka mnie nie interesuje, Polityka, która opiera się jedynie na socjotechnice, zmierzającej do przejęcia i utrzymania władzy, to dla mnie nieporozumienie. Oczywiście, mówię to z pełną świadomością, że motywem przewodnim partii politycznych jest utrzymanie władzy lub jej przejęcie. To cel nadrzędny polityka, to cel wpisany w każdą organizację polityczną. Bo żeby jakaś organizacja mogła materializować swoje poglądy, wdrażać swoje programy, musi dążyć do przejęcia steru. Mechanizm sprawczy właściwie jest zawsze w rękach rządzących. Ale to bardzo ważne, czy chce się przejąć władzę, by ją tylko utrzymywać, konserwować, czy chce się ją przejąć, by zmieniać na lepsze rzeczywistość w kraju. Inaczej mówiąc - chodzi tu o to, żeby po drodze nie pogubić wartości.

@ Tymczasem na naszej scenie politycznej – tak to widać – przede wszystkim chodzi o przetrwanie władzy. A jak mają zamiar coś zrobić, to najpierw patrzą, jak to może być odbierane przez naród.

Więcej w środowym wydaniu Kociewiaka - tygodniku Dziennika Bałtyckiego.



2004 ©  Pasaż Wirtualne Kociewie
http://s.kociewiacy.pl/e/