 | 
ARCIWALNE. Zanikające rzemiosła - zegarmistrz Data środa, 24 maj, 2006 - 17:57 Temat Ciekawi ludzie
| Kolaska Ryszard prowadzi zakład od maja 1985 roku. Gdzieś 2,5 roku temu jeszcze prowadził pan Kleina ale już nie żyje. Tak więc tego typu zakład w Skórczu jest jeden. Ale i tak gdyby nie łączyć tych usług ze sprzedażą to się nie wyżyje – mówi pan Ryszard.
Mam trochę klientów z zewnątrz z Wybrzeża i Niemiec. Z Hamburga przywozi po 8 - 10 zegarków i naprawia tutaj bo się opłaca. Coraz mniej ludzi naprawia zegarki. Gdzieś 50% tego co było 10 lat temu. Naprawia stare zegary. Polskie “Metrony” produkowane w Toruniu lata 6o, 70-te przynoszą .
Nieraz trafiają się okazy gdzie naprawa jest nieopłacalna, ale jakiś sentyment bo to po babci lub dziadku i pani każe naprawić. Najstarszy zegar jaki tu miałem francuski niekompletny z Pruszcza początek XIX wieku.
Sprzedaje się tu baterie, zegarki, paski bransoletki jest i zegarek kwarcowy na łańcuszku niedrogi w cenie 35 zł. Ale mogą być również zegarki firm renomowanych gdzie cena idzie już w dziesiątki tysięcy zł. Pan Ryszard drogich zegarków nie prowadzi. Woli kupić parę kilo reklamówek i to zejdzie. Drogie to zamrożony pieniądz – mówi p. Ryszard.
Zawsze ciągnęło mnie nad morze. Zegarmistrzem zostałem przez przypadek. Przekonał mnie do tego ojciec. Rzemiosła nauczył mnie pan Rzepczyński z Czerska.
| Artykuł pochodzi z Miasto Skórcz http://skorcz.kociewiacy.pl/
URL tego artykułu: http://skorcz.kociewiacy.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=128 |
|
|
|
|  |