Witamy na stronie Gmina Smętowo Graniczne

Gmina Smętowo Graniczne

Portal Wirtualne Kociewie
 «  Wirtualne Kociewie     Gminy  »   Bobowo   ·   Czarna Woda   ·   Kaliska   ·   Lubichowo   ·   Osieczna   ·   Osiek   ·   Skarszewy   ·   
Wiejska Skórcz   ·   Miejska Skórcz   ·   Gmina Starogard Gdański   ·   Starogard Gdański   ·   Smętowo Graniczne   ·   Zblewo
  Gmina
  Miejscowości
    Wszystkie
    Bobrowiec
    Frąca
    Gmina Smętowo
    GOKSiR
    Kamionka
    Kopytkowo
    Kościelna Jania
    Lalkowy
    Leśna Jania
    Linki
    OSP
    Rynkówka
    Smętowo
    Smętówko
    Stara Jania
    STARE FOTKI
  BiP
  Menu główne
   Główna
   Wiadomości

   Archiwum
   News
   Zarekomenduj nas
   Szukaj
   Wyślij newsa
   Tematy
   Top Lista
   Linki
  Zobacz również
Pomorzanka na sprzedaż
Gminna Spółdzielnia w Skórczu sprzeda lub wydzierżawi czynną rozlewnię wody mineralnej “Pomorzanka”. ... :: więcej

Renault co tydzień
Uprzejmie informujemy Gości naszych portali, że w portalu głównym - www.kociewiacy.pl - od 12.08&nbsp ... :: więcej

Konkurs "Nasza wieś - naszą szansą"
Szanowni Państwo,Fundacja Wspomagania Wsi we współpracy z Bankiem Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych ogłaszają kolejny konkurs grantowy realizowany we wsiach i miastec ... :: więcej

  Kto jest online
Jest
6 gości i
0 użytkowników online

Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.

  Login
 Nazwa użytkownika
 Hasło
 Zapamiętaj mnie

Jeszcze nie masz u nas konta? Możesz je założyć.
    Główna »  Bobrowiec  Szukaj  
 U Fronczaków    Artykuły
W małych tartakach nie ma drewna na więźby dachowe. To dlatego - mówią tartacznicy  - że wysyłamy drewno do Niemiec i Szwecji. Ale jest tak chyba  po części dlatego, że w tym roku obserwujemy w powiecie starogardzkim boom budowlany. Ludzie przerabiają domy, budują nowe. Kraj się zmienia. Zmienia się też  w małym Bobrowcu.

Jak inwestują Fronczakowie
Bobrowiec w gminie Smętowo słynie z dobrze utrzymanych ogrodów. Według nas najładniejsze, może nawet w skali powiatu, posiadają Zenon Chrzanowski i jego sąsiad Sławomir Grześkowiak. Ich śladem idą inni mieszkańcy  tej maleńkiej wsi. Oczywiście na swoją miarę (ogrody wyżej wymienionych panów mają blisko 1 ha).

Oczko - małe, a cieszy
Właścicielka tutejszego sklepu Teresa Franczak zaczęła tworzyć nowoczesny ogród od oczka wodnego. Zostało wyłożone folią i obłożone różnej wielkości kamieniami. Nazbierał je mąż pani Teresy wraz ze swoimi pracownikami. Kosztowała jedynie folia - około 1000 złotych. Obok oczka pani Teresa posadziła kwiaty, nieco dalej krzewy ozdobne. Nad wodą przechodzi mostek. Pani Teresa już jest z tego ogrodu

bardzo dumna. Mąż chce kupić kolorowe rybki.
- Stawek zrobiliśmy w tydzień, w marcu. Na sobotę i niedzielę mąż uzdatnia wodę.
Ogród dopiero powstaje. Czy wynajęliście projektanta?
- Nie było tu żadnego projektanta, bo ja, wydaje mi się, robię dobrze.
Czasami warto - zauważamy. - Albo poradzić się tych, którzy już urządzili ładne ogrody. 
Siedzimy na krzesełkach w ogrodzie. Pytamy o panią, która tutaj przygarnia w Bobrowcu bezpańskie psy. Pani Teresa pokazuje, gdzie to jest i mówi: - Ja też mam pieski, Argosa i Misia. Na wsi lubię mieć wszystko, i pieski, i kota. Pieski w domu nie przebywają.  Mamy sklep i warsztat stolarski, to pies oznajmi.

W sklepie od 7 do 21
Macie państwo już dorosłego syna. Późno na zakładanie takiego ogrodu. Ale cóż, takie czasy, że trzeba teraz zmieniać całe otoczenie domu według nowego stylu. Żadne tam pietruszki, marchewki, ziemniaki, a oczka, stawy, krzewy i drzewa. No i trawnik.
- Powstaje dość późno, bo najpierw się u nas robi to, co najpotrzebniejsze. A najpotrzebniejszy był warsztat dla męża - stolarza i cieśli. Potem sklep, który  mąż dobudował rok temu do domu mieszkalnego (akurat trwają prace przy pokryciu dachu - red.). Przedtem sklep stał oddzielnie, z drewna.
Bobrowiec to mała wioska, a są dwa sklepy. Daje się z tego utrzymać?
- Handluję tu od lat. W tym nowym sklepie półtora roku. Jakoś się na tym wychodzi. Ale trzeba mocno pracować. Jestem za lada od godziny 7 do 21. 
Liczymy, ile trzeba rodzin  stałych klientów, żeby sklep zarabiał na siebie. Ze dwadzieścia rodzin. To minimum.  Do tego od czasu do czasu zdarza się jakiś przejezdny. 

Produkt gospodarstwa - brutto (?)
- Co roku zawsze coś się zrobi. Cztery lata temu wybudowaliśmy warsztat na samochody, rok temu zrobiliśmy ogrodzenie z siatki, teraz przerabiamy dom -pani Teresa wymienia kolejne inwestycje z dumą. - Dzieci dorastają, każde chce mieć swój pokój. Chciałyby komputer, ale na razie potrzebne jest co innego. Jak powstaną te nowe pokoje, to trzeba będzie je umeblować.
Mówi się "produkt krajowy brutto" wzrasta na przykład co roku o 5 procent, czyli wartość, jaka przybywa corocznie w kraju. Takie samo określenie można by zastosować do gospodarstw rodzinnych. Co roku - wynika z tego, co pani mówi - rośnie wartość państwa gospodarstwa, nieruchomości i ruchomości. O ile pani zdaniem rocznie rośnie ten wasz "produkt"?
- Bo ja wiem, może o 30 procent?
Ciekaw motyw - o ile rocznie wzrasta majątek gospodarstw. Franczakom ten wzrost nie kapie jednak z nieba.

Mąż patrzy pesymistycznie
- Mąż Tadeusz prowadzi firmę stolarską. Pracuje po ludziach, bardzo ciężko. Często wraca do domu o drugiej, trzeciej w nocy. Robi wszędzie, i w Gdańsku, i w Gdyni. Ostatnio pracował w Stegnie. Dobrze, że mamy już dorosłego syna. Pracuje z mężem.
Do rozmowy dołącza pan  Tadeusz.
Buduje pan domy, kładzie pan dachy. Stolarze, cieśle mają teraz pełno pracy. W powiecie i pewnie w całym kraju mamy do czynienia z boomem budowlanym.  
- To prawda, nastąpiło ożywienie w budownictwie. Powstało dużo firm. Niestety, często działających nielegalnie. Ktoś jest na kuroniówce, bierze się za robotę i oczywiście wykonuje pewne prace za mniejsze pieniądze niż ja, bo ja ponoszę koszty związane z prowadzeniem firmy. Zatrudniam trzech ludzi w firmie.
Ale ogólnie jest lepiej.
- Czy jest lepiej? Jest gorzej. Prowadzę firmę 15 lat i z roku na rok sytuacja się pogarsza. Na rynku jest coraz trudniej.

Jak widać pan Tadeusz  nie jest takim optymistą jak jego żona. Ta, wiecznie uśmiechnięta, raduje się każdym drobiazgiem. - Niech jest jak jest, oby tylko nie było gorzej. Ludzie pytają: "Skąd mam na wszystko siły?". Pewnie pomaga mi to nastawienie do świata i ludzi.
Tekst T.W. i M.K.
Foto M.K.

Na podsatwie tekstu zamieszczonego w Tygodniku Kociewiak - środowe wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Wysłany przez kociewiak opublikowano środa, 22 wrzesień, 2004 - 09:46
 Wyślij ten artykuł do przyjaciela   Strona do wydruku    Artykuły  


U Fronczaków | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy
Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie odpowiadamy za ich treść.
 TURYSTYKA




 OFERTY REGIONU
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej

 REKLAMA

Kliknij

 Poprzednie artykuły


Copyright © 2003 - 2005 Media-Kociewiak
Teksty i zdjęcia prosimy przysyłać na adres - portal@kociewiacy.pl | Reklama
Webmaster - PioFal