 |
|
|
Pomorzanka na sprzedaż
Gminna Spółdzielnia w Skórczu sprzeda lub wydzierżawi czynną rozlewnię wody mineralnej “Pomorzanka”.
... :: więcej
Renault co tydzień
Uprzejmie informujemy Gości naszych portali, że w portalu głównym - www.kociewiacy.pl - od 12.08 
... :: więcej
Konkurs "Nasza wieś - naszą szansą"
Szanowni Państwo,Fundacja Wspomagania Wsi we współpracy z Bankiem Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych ogłaszają kolejny konkurs grantowy realizowany we wsiach i miastec
... :: więcej
|
|
|
|
|
Jest 4 gości i 0 użytkowników online
Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.
|
|
|
|
 |
|
|
Patrzą sobie w oczy jak przed laty Artykuły |
|
 |
 |
STARA JANIA. GM. SMĘTOWO. - My tu urodzone, wychowane, ożenione i co tu gadać? - mówi Elżbieta Sikora, która wraz z mężem Feliksem obchodzi w tym roku złote gody. Elżbieta i Feliks nie musieli się daleko szukać. On pochodzi ze Starej Jani, ona z Leśnej Jani.
Patrzą sobie w oczy jak przed laty
Pan Feliks pochodzi ze Starej Jani, jego żona z Kościelnej, więc nie trzeba było długo się szukać. Sympatyzowali ze sobą 2 lata. Ślub wzięli w Kościelnej. Pytamy o wesele.
- Odbywało się w domu rodzinnym - pani Elżbiecie, kiedy o tym opowiada, błyszczą oczy. - Duże było, prawie pięćdziesiąt osób. Majki z Barłożna grali, trzy pary maszków były... Mocno do góry mnie rzucali, a tam było nisko. Rąbnęłam głową... Pan Feliks pracował jako murarz w miejscowym Państwowym Gospodarstwie Rolnym i wyrobił sobie emeryturę. Jego żona sprzątała biura. - Mieszkaliśmy wtedy w pałacu, więc zeszłam tylko na dół, bo tam mieściły się biura.
Sikorowie mają czworo dzieci. Najstarszy Zenek jest ochroniarzem w Nakle, a najmłodsza Bożenka przy mężu w Pelplinie. - Teraz, jak każdy ma swoje, to dopiero o to dba. To nie to samo, co kiedyś. Za "czerwonych" owszem każdy miał robotę, piątego dostał pieniądze, a dwudziestego nie miał na chleb. Trzeba było dorabiać. Nasze dzieci jeszcze spały, jak ja wychodziłem, a już spały, jak przychodziłem. Ciągle szło się na szałki. Dobre było to, że przy PGR-ze chowaliśmy sobie świnki, bo dostawaliśmy zboże. Na wesele naszych córek sami uchowaliśmy prosiaki. Z samej wypłaty na niewiele wystarczyło - mówi pan Feliks.
W domu Sikorów czyściutko i cieplutko. Jubilaci patrzą sobie w oczy tak samo jak przed laty. - U nas zawsze była zgoda. Nikt nikomu nie plądrował po kieszeniach - mówi pani Elżbieta. A jej mąż dodaje: - Wychowanie każdy wynosi z domu. U mnie ojciec nigdy nie krzyknął na matkę, więc mnie nic takiego też nie przyszłoby do głowy. Żona jest pracowita. Dba o dom. Szyje, robi skarpetki na drutach, ale wszystko na własne potrzeby... Rzeczywiście, pani Elżbieta wychodzi do drugiego pokoju i po kolei przynosi szuflady pełne nowych skarpet - w jednej dla kobiet, w drugiej dla mężczyzn. Nam też się jedna para dostała. Dziękujemy.
Teresa Wódkowska
|
|
|
|
| Wysłany przez kociewiak opublikowano wtorek, 02 listopad, 2004 - 10:50 |
|
 |
|
|
|
|
| Patrzą sobie w oczy jak przed laty | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy |
|
| | Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie
odpowiadamy za ich treść. |
|
|
 |
|
|
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej
| |
|
|
|
 |