Witamy na stronie Gmina Smętowo Graniczne

Gmina Smętowo Graniczne

Portal Wirtualne Kociewie
 «  Wirtualne Kociewie     Gminy  »   Bobowo   ·   Czarna Woda   ·   Kaliska   ·   Lubichowo   ·   Osieczna   ·   Osiek   ·   Skarszewy   ·   
Wiejska Skórcz   ·   Miejska Skórcz   ·   Gmina Starogard Gdański   ·   Starogard Gdański   ·   Smętowo Graniczne   ·   Zblewo
  Gmina
  Miejscowości
    Wszystkie
    Bobrowiec
    Frąca
    Gmina Smętowo
    GOKSiR
    Kamionka
    Kopytkowo
    Kościelna Jania
    Lalkowy
    Leśna Jania
    Linki
    OSP
    Rynkówka
    Smętowo
    Smętówko
    Stara Jania
    STARE FOTKI
  BiP
  Menu główne
   Główna
   Wiadomości

   Archiwum
   News
   Zarekomenduj nas
   Szukaj
   Wyślij newsa
   Tematy
   Top Lista
   Linki
  Zobacz również
Pomorzanka na sprzedaż
Gminna Spółdzielnia w Skórczu sprzeda lub wydzierżawi czynną rozlewnię wody mineralnej “Pomorzanka”. ... :: więcej

Renault co tydzień
Uprzejmie informujemy Gości naszych portali, że w portalu głównym - www.kociewiacy.pl - od 12.08&nbsp ... :: więcej

Konkurs "Nasza wieś - naszą szansą"
Szanowni Państwo,Fundacja Wspomagania Wsi we współpracy z Bankiem Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych ogłaszają kolejny konkurs grantowy realizowany we wsiach i miastec ... :: więcej

  Kto jest online
Jest
6 gości i
0 użytkowników online

Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.

  Login
 Nazwa użytkownika
 Hasło
 Zapamiętaj mnie

Jeszcze nie masz u nas konta? Możesz je założyć.
    Główna »  Leśna Jania  Szukaj  
 U Kaliszewskich    Artykuły
Jak to kiedyś z tymi ożonkami było? - Nie tak na mnie, jak na te krowy chłopaki lecieli - żartuje seniorka rodu Barbara Kaliszewska.
Teresa i Bogusław Kaliszewscy prowadzą 15-hektarowe gospodarstwo w Leśnej Jani. "Na polach", jak mówią miejscowi.

Dojeżdżamy utwardzoną drogą. Obejście? Zaskoczenie. Taki porządeczek. Budynki pobielone, wszystko poustawiane na swoim miejscu, maszyny lśnią od czystości, wszystko pod dachem.
Ile na taki porządek potrzeba czasu? - pytamy gospodynię.

- Nie ma specjalnego sprzątania. Każdy wie, w jakim stanie i gdzie należy pozostawić sprzęt, który się używało, gdzie magazynować płody itd. Tu jedynie każdy się pilnuje. Nikt po nikim niczego nie poprawia i tyle. Dba się na bieżąco.

Dorabiali się stopniowo

Bogusław  Kaliszewski w 1979 roku przejął po rodzicach 9-hektarowe gospodarstwo, a od 1981 gospodaruje z żoną Teresą. Na początku młodzi dokupili 6 ha ziemi i utwardzili drogę prowadzącą od szosy do ich posesji.
- Inwestycja kosztowała dużo pieniędzy i dużo nerwów. To kiedyś była "topiel". Do szosy szło się jedynie w gumaczach. Teraz każda dziurka jest łatana na bieżąco.

Potem Kaliszewscy wybudowali budynki gospodarcze - chlewnię, stajnię i garaże. Przeprowadzili generalny remont domu, w tym c.o. i łazienki.
Ale sprzęt po rodzicach dostaliście? - prowokujemy.
- Tylko konny. Snopowiązałki, maszyna do młócenia. Był przestarzały, nam już się nie przydał. Musieliśmy go wymienić na zmechanizowany. Najpierw kupiliśmy ciągnik 330. Potem stopniowo wzbogacaliśmy park maszynowy. Z synami remontujemy sprzęt na bieżąco, a wiele z niego jest własnoręcznie zrobione. To obniża koszty.

Gospodarstwo ogólnokierunkowe

Gospodarstwo Kaliszewskich jest ogólnokierunkowe. 11 sztuk bydła, ponad 70 sztuk trzody chlewnej i około 100 sztuk drobiu. To przynosi pieniądze, ale marzeniem Teresy i Bogusława jest wykształcić troje dzieci. Obecnie córka i jeden z synów studiują, młodszy uczy się w liceum. To są koszty. I oni, jak wszyscy rolnicy, czekają na pieniądze unijne.
- Na razie jest cisza. Te pieniądze potrzebne byłyby na środki produkcji. Wiedzie się nam średnio. Niby mamy większe zyski, bo żywiec podrożał, ale wydatki również wzrosły, paliwo zdrożało i środki do produkcji, więc wychodzi na to samo.

Trochę było żal
Pytamy seniorkę rodu o jej życie.
- Mam już 80 lat, ale jeszcze wciąż robię, bo do roboty jestem przyzwyczajona. W 1946 roku wyszłam za mąż za Franciszka Kaliszewskiego. Zamieszkaliśmy tu, kiedy Kaliszewscy odzyskali gospodarstwo, z którego zostali wysiedleni podczas okupacji. Ja wniosłam w posagu 2 krowy i prośną maciorę. Siostra dała mi 4 młode kury, matka dwie indyczki i jeszcze 4 kury. Nie tak na mnie, jak na te krowy chłopaki lecieli - żartuje pani Barbara.
Mąż pani Barbary zaraz kupił konia. I gospodarzyli. Wybudowali nowy dom, bowiem poprzedni był  mieszkalno-inwentarski. Wychowali pięcioro dzieci.
- Ja tu miałam bardzo ciężko i nie chciałam, żeby któreś zostało. Ale trochę żal było. Najmłodszy Boguś miał wykształcenie rolnicze i zgodził się zostać. Tamte dzieci, jak tylko skończyły podstawówkę, poszły się uczyć i już nie wróciły. Boguś zawsze wykazywał największe zainteresowanie gospodarstwem.
Tak więc i wtedy, i teraz chodzi o jedno - żeby dzieci poszły ze wsi.

Dobrze tu pani?
- Czasem goni mnie Boguś za nieporządek - śmieje się pani Barbara.
Choćby ktoś chciał go znaleźć, nie znajdzie. Pola też już uprzątnięte, obrobione, zaorane i obsiane.
Teresa Wódkowska
Wysłany przez kociewiak opublikowano piątek, 12 listopad, 2004 - 09:30
 Wyślij ten artykuł do przyjaciela   Strona do wydruku    Artykuły  


U Kaliszewskich | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy
Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie odpowiadamy za ich treść.
 TURYSTYKA




 OFERTY REGIONU
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej

 REKLAMA

Kliknij

 Poprzednie artykuły


Copyright © 2003 - 2005 Media-Kociewiak
Teksty i zdjęcia prosimy przysyłać na adres - portal@kociewiacy.pl | Reklama
Webmaster - PioFal