Ogród Katarzyny i Jana Wolskich w Smętówku leży przy szosie wiodącej ze Smętowa do Lalkowych. Uwagę przejezdnych przykuwa ładnie utrzymana poniatówka, wiatrak, oczko wodne i pomalowane czarną farbą stare maszyny rolnicze. No i oczywiście zieleń.
- Pomysł na urządzenie ogrodu właściwie zrodził się sam – opowiada jego właściciel. – Ziemia leżała odłogiem. Był też kawałek łączki, nic ciekawego. W 2000 roku postanowiłem wykopać oczko wodne i postawić kamienne kwietniki. Kupiłem kilkanaście rybek, karpie, liny, karasie. Ryby szybko się rozmnożyły. A w oczku wodnym rozrosły się krzewy wodne. Z jednej doniczki. Z pomocą kolegi zbudowałem wiatrak. Na pozostałej części ogrodu poustawiałem maszyny i narzędzia rolnicze, na których pracował mój ojciec i ja.
W 2 lata później pan Jan razem z 6-letnim Kajtkiem i 10-letnim Piotrusiem pomalowali je na czarno, posiali trawę. Żona Katarzyna posadziła krzaki i krzewy. Są też kwiaty - turki, fiołki, szałwie, petunie, surfinie i inne. – A dzisiaj przed chwilką posadziłem choinkę, którą Kajtek (Grześ) wygrał w szkole za zbiórkę makulatury – mówi z dumą pan Jan.
- Ten ogród jest trudny w utrzymaniu, ale jakoś sobie radzimy. Cieszy nas, że podoba się ludziom. To cała zapłata za nasze staranie – dodaje pani Kasia