 | 
Jubilaci Janina i Józef Kowalscy Data ¶roda, 24 maj, 2006 - 17:59 Temat Smętowo
| Janina i Józef Kowalscy w tym roku obchodz± złote gody. Pierwsze dziesięć lat przeżyli jako małżeństwo w Bobrówcu, a następne 40 lat w Smętowie. Wychowali troje dzieci, doczekali dziewięciorga wnucz±t i jednego prawnuka. Trzyletni Sebastianek jest oczkiem w głowie pradziadków.
- Największ± nasz± chlub± jest to, że ten duży dom, garaże i pozostałe budynki gospodarcze pobudowali¶my sami. Jedynie pomagali te¶ciowie - mówi pan Józef.
Jest emerytowanym kolejarzem. Pracował jako monter ł±czno¶ci na PKP w Smętowie. Zarobki były na tyle wystarczaj±ce, że utrzymał rodzinę. Inwestowali natomiast państwo Kowalscy dzięki dochodom z ziemi w Bobrówcu. Rodzice pani Janiny posiadali 20 ha gospodarstwo. - Wspólnie pracowali¶my na tym gospodarstwie. Rodzice pomagali nam, my rodzicom - dodaje pani Janina.
Syn państwa Kowalskich zrobił hu¶tawkę na łańcuchach. Zastali¶my na niej pana Józefa. Choruje na cukrzycę i już wiele robić nie może. Natomiast jego żona to dziarska kobietka. Dba o ogród sporych rozmiarów, hoduje 20 kur, przygotowuje przetwory na zimę. - Teraz na stare lata mamy najlepiej, jeno się bujamy, choć i teraz roboty nie brakuje. Oczy by chciały, ale ręce nie mog±. Poza kurami już nic nie chowamy, bo nie warto. Nawet gospodarze, co maj± po 2 morgi, nie uprawiaj± ziemi. Ja sam mam 3 morgi i też leży odłogiem. Wszystko niszczeje - ubolewa pan Józef. Po chwili dodaje: - Wsie bogaciły się za Gierka. Państwo wiele dawało. Nauczyciele za darmo mieli domy. Państwo dawało, bo chcieli ich zatrzymać na wsi. A teraz państwo kradnie. Wystarczy posłuchać telewizję. Wtedy pomagali wszystkim, a teraz nic nikomu nie pomog±, a jeszcze wezm±. Jeno idzie na gorsze.
Państwo Kowalscy chwal± swoje dzieci. Mieszkaj± z jedn± z córek. - My jej pomagamy, bo córka pracuje, ma więcej obowi±zków. Teraz z pracy wróciła i będzie wekować gruszki i jabłka. Tak się staramy, że jak jej nie ma, to ja robię, a jak ona wróci, to ona - mówi pani Janina. Pan Józef nie omieszkał pochwalić się pracowito¶ci± i zasobem spiżarni: - Mamy już ponad sto weków - buraczki, ogórki, papryka, jabłka, wszystko się wekuje. Zim± się przyda.
Na koniec zostawili jubilaci wiadomo¶ć o muzycznych zdolno¶ciach, o wspólnym ¶piewaniu, które ich poł±czyło na zawsze. - My wszędzie ¶piewali¶my we dwoje na głosy. I ko¶cielne pie¶ni, i inne. JeĽdzili¶my nawet do Urzędu Wojewódzkiego i tam ¶piewali¶my. Brali¶my udział w konkursach. Zosia Kirszeintein (była kierowniczka smętowskiego GOPS-u) wszędzie nas brała z występem. Nie ma w okolicy Domu Opieki Społecznej, gdzie nie występowali¶my. Od 12 lat nigdzie nie wyjeżdżamy. Teraz to nie ma nic. Bieda się pcha... Tylko tak ogólnie my nie możemy narzekać... Tekst i foto Teresa Wódkowska
Tekst z Tygodnika Kociewiak - ¶rodowe wydanie Dziennika Bałtyckiego.
Foto: Józef i Janina Kowalscy na hu¶tawce. "Teraz, na stare lata, jeno się bujamy".
| Artykuł pochodzi z Gmina Smętowo Graniczne http://smetowo.kociewiacy.pl/
URL tego artykułu: http://smetowo.kociewiacy.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=80 |
|
|
|
|  |