Witamy na stronie Gmina Zblewo

Gmina Zblewo

Portal Wirtualne Kociewie
 «  Wirtualne Kociewie     Gminy  »   Bobowo   ·   Czarna Woda   ·   Kaliska   ·   Lubichowo   ·   Osieczna   ·   Osiek   ·   Skarszewy   ·   
Wiejska Skórcz   ·   Miejska Skórcz   ·   Gmina Starogard Gdański   ·   Starogard Gdański   ·   Smętowo Graniczne   ·   Zblewo
  Sołectwa
    Wszystkie
    Białachowo
    Borzechowo
    Bytonia
    Cis
    Dom Kultury
    Gmina Zblewo
    Imprezy
    Jezierce
    Karolewo
    Kleszczewo
    Lipia Góra
    Listy
    Mały Bukowiec
    Miradowo
    Pałubinek
    Pinczyn
    Radziejewo
    Semlin
    Stare zdjęcia
    Tomaszewo
    Zblewo
  BiP
  Menu główne
   Główna
   Wiadomości


   Archiwum
   News
   Zarekomenduj nas
   Szukaj
   Tematy
   Top Lista
   Linki
  Ankieta
Czy potrzebne są strony sołectw?

Myślę, że tak.
Raczej nie.
Nie wiem.


[ Wyniki | Ankiety ]

Głosów: 439

  Kto jest online
Jest
7 gości i
0 użytkowników online

Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.

  Login
 Nazwa użytkownika
 Hasło
 Zapamiętaj mnie

Jeszcze nie masz u nas konta? Możesz je założyć.
Czy wiesz, ze...
W gminie Zblewo jest 16 sołectw i 8 przysiółków. Najwięcej mieszkańców zamieszkuje w sołectwie
  Zblewo - 3150.
Pozostałe sołectwa.
  Białachowo - 248
  Borzechowo - 999
  Bytonia - 756
  Cis - 115
  Jezierce - 231
  Karolewo (z Piesienicą) - 445
  Lipia Góra - 71
  Mały Bukowiec - 88
  Miardowo - 344
  Pałubinek - 164
  Pinczyn - 2162
  Radziejewo - 348
  Semin - 400
  Tomaszewo - 27
  Zblewo - 3154
  Kleszczewo -

    Główna »  Borzechowo  Szukaj  
 Strusie w Borzechowie    Gmina Zblewo
Wysłany przez Admin opublikowano niedziela, 04 styczeń, 2004 - 22:32


Pomysły na pracę, związane z prognozą, że w Borzechowie będzie centrum turystyczne Kociewia, mają też Leszek Bąkowski i jego mieszkający w Starogardzie wspólnik Dariusz Chołowiński. W ubiegłym roku na terenie leżącym o rzut beretem od ogrodu dendrologicznego w Wirtach założyli kolejną, już piątą w naszym powiecie hodowlę strusi afrykańskich.

Strusie w Borzechowie

- Z wykształcenia jestem górnikiem i pracowałem jako górnik – opowiada o sobie Leszek Bąkowski. - ...Tych zawodów się uzbierało... Byłem też malarzem, prowadziłem sklep. Mam za sobą pięć lat pracy pod ziemią w kopalni Bobrek. Nie, nie jestem ze Śląska. Urodziłem się w Zblewie, mieszkałem w Zblewie. Były takie czasy, że jeździli po szkołach i werbowali. Mówili, że górnik to męski, romantyczny zawód. A jak tam jest? Powiem panu: tam powinni zakazać pracować (zresztą już zamykają moją kopalnię). Tak o tym sądzę dzisiaj. Ale wtedy, w latach 80., jak się poszło, to widziało się inaczej. Wiadomo - młody, to ciągnie do wszystkiego. Po powrocie na Kociewie pracowałem w Dorze Eko jako malarz. Ożeniłem się w Borzechowie i zamieszkałem tu w 1989 roku. Zbudowałem dom – jak pan widzi, całkiem ładny – wybagrowałem błotko. W jednym z pomieszczeń domu prowadziłem przez prawie 6 lat sklep. Zamknąłem go. Dzisiaj są takie czasy, że się otwiera i nieraz zamyka. Teraz mam z kolegą prywatną firmę w lesie – usługi leśne. Robimy wszystko. Pielęgnacje, pozyskanie i zrywkę drewna. Od początku aż do dłużyc, po które przyjeżdża samochód.

A skąd strusie? Przykłady są zaraźliwe. Wciągnął ich w to Mirosław Ferszke, właściciel strusiej fermy w Jabłówku. Pan Leszek pomyślał tak – pomieszczenie po sklepie zostało, coś z tego można zrobić, na przykład kawiarenkę czy knajpkę i do tego strusie – jako atrakcja do oglądania, ale i na przykład dania ze strusich jajek.

- Hodowlę rozpocząłem 29 kwietnia 2002 roku. Na początku mieliśmy 25 tych ptaków, teraz mamy 13. Mówią na zebraniach, że jak się ma 25 strusi, to to już jest poważna ferma. A 13 strusi – całkiem duża. W Polsce jest około 50 ferm, czyli z tymi 13 strusiami jesteśmy jednymi z pięćdziesięciu.

Liczymy, ile jest strusich ferm w powiecie starogardzkim. Jedna w gminie Skarszewy, w Jabłówku, podobno w jest też w Małym Bukowcu i trzy strusie w Bytoni. Czyli aż pięć. Nasz powiat pod względem hodowli strusi afrykańskich znajduje się w czubie w Polsce!

Sporo osób przyjeżdżało do Leszka Bąkowskiego, żeby się zorientować, jak taką fermę się zakłada. Kiedy słyszeli, ile z tego “idzie precz”, że zdycha w granicach 50 procent, to rezygnowali. Bali się ryzyka. Trudno się dziwić, jeżeli “tygodniówka”, a od nich zaczynali, kosztuje w granicach 500 złotych. “Tygodniówka” to oczywiście struś po wykluciu z jaja.

- Wygląda jak jeż, tylko ma szyję – opisują synowie pana Leszka, Jakub i Michał.

Pan Leszek i jego wspólnik nie mają żadnych papierów hodowców strusi.

- A czy ktoś ma? – ironicznie pyta Bąkowski. - Nawet weterynarze niewiele wiedzą na temat strusi, stąd tak duży procent “idzie precz”.

Dzisiaj strusie borzechowskie mają półtora roku, około 2,60 wzrostu i niczego się nie boją. Na razie mieszkają w stodole, ale niedaleko powstają specjalne pomieszczenia dla rodzin. Powstanie wybieg długi na 25 metrów i szeroki na 12 metrów. Docelowo mają być cztery samce i osiem samic, czyli cztery rodziny. Zasadniczo panowie Bakowski i Chołowiński nie nastawiają się na produkcję strusiego mięsa. - Trzeba mieć dużo pieniędzy, żeby rozwijać fermę kupując ciągle młode. My na razie pozostaniemy na tym, co mamy. Niech znoszą jajka i z może będą młode.

W sumie jednak pan Leszek nie wyklucza, że powstanie tutaj wielka ferma. Miejsca jest dość, 6 hektarów. W każdym razie na dzisiaj nie jest to jego pierwszym celem. Rozwój strusiego biznesu wiąże z rozwojem wsi. Będzie kawiarenka czy też knajpka, docelowo domek z pokojami do wynajęcia, miejsca, z których będzie można pooglądać ptaki. Inna sprawa, że już dzisiaj oglądają.

- Dzwonią ze szkoły, przychodzą klasami. Żywe lekcje przyrody. Przed panem też było kilka samochodów. Chcieli zobaczyć. Jakoś dostrzegają z szosy, chociaż miejsce jest nieco oddalone i trochę przysłonięte.

- Może to i dobrze, że z szosy tak dobrze tej fermy nie widać, bo nieraz ludzie kiedy zobaczą, to chcą wchodzić sami. Nie mają pojęcia, że taki struś z łatwością może zabić. Ten liczący nawet 170 kilogramów ptak kopie znacznie mocniej niż koń. Widziałem w telewizji program o spotkaniu lwa ze strusiem. Lew uciekł. Skąd się wzięło powiedzenie, że chowa głowę w piasek, bo się boi? – nie wiem. Tutaj mówią, że jak chowa głowę w piach, to znaczy, że przygotowuje się do ataku.

Brawo za pomysł i realizację. Ogród dendrologiczny, plaże nad Jeziorem Borzechowskim i w Twardym Dole i do tego strusie – to już jest poważna oferta.

Opracowano na podstawie artykułu z Tygodnika KOCIEWIAK (środowy dodatek do Dziennika Bałtyckiego).

 Wyślij ten artykuł do przyjaciela   Strona do wydruku    Gmina Zblewo  
Strusie w Borzechowie | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy
Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie odpowiadamy za ich treść.
700 LAT ZBLEWA

TURYSTYKA




OFERTY REGIONU
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej

REKLAMA

Kliknij

Pozostałe artykuły


Copyright © 2003 - 2005 Media-Kociewiak
Teksty i zdjęcia prosimy przysyłać na adres - portal@kociewiacy.pl | Reklama
Webmaster - PioFal