Witamy na stronie Gmina Zblewo

Gmina Zblewo

Portal Wirtualne Kociewie
 «  Wirtualne Kociewie     Gminy  »   Bobowo   ·   Czarna Woda   ·   Kaliska   ·   Lubichowo   ·   Osieczna   ·   Osiek   ·   Skarszewy   ·   
Wiejska Skórcz   ·   Miejska Skórcz   ·   Gmina Starogard Gdański   ·   Starogard Gdański   ·   Smętowo Graniczne   ·   Zblewo
  Sołectwa
    Wszystkie
    Białachowo
    Borzechowo
    Bytonia
    Cis
    Dom Kultury
    Gmina Zblewo
    Imprezy
    Jezierce
    Karolewo
    Kleszczewo
    Lipia Góra
    Listy
    Mały Bukowiec
    Miradowo
    Pałubinek
    Pinczyn
    Radziejewo
    Semlin
    Stare zdjęcia
    Tomaszewo
    Zblewo
  BiP
  Menu główne
   Główna
   Wiadomości


   Archiwum
   News
   Zarekomenduj nas
   Szukaj
   Tematy
   Top Lista
   Linki
  Ankieta
Czy potrzebne są strony sołectw?

Myślę, że tak.
Raczej nie.
Nie wiem.


[ Wyniki | Ankiety ]

Głosów: 439

  Kto jest online
Jest
10 gości i
0 użytkowników online

Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.

  Login
 Nazwa użytkownika
 Hasło
 Zapamiętaj mnie

Jeszcze nie masz u nas konta? Możesz je założyć.
Czy wiesz, ze...
W gminie Zblewo jest 16 sołectw i 8 przysiółków. Najwięcej mieszkańców zamieszkuje w sołectwie
  Zblewo - 3150.
Pozostałe sołectwa.
  Białachowo - 248
  Borzechowo - 999
  Bytonia - 756
  Cis - 115
  Jezierce - 231
  Karolewo (z Piesienicą) - 445
  Lipia Góra - 71
  Mały Bukowiec - 88
  Miardowo - 344
  Pałubinek - 164
  Pinczyn - 2162
  Radziejewo - 348
  Semin - 400
  Tomaszewo - 27
  Zblewo - 3154
  Kleszczewo -

    Główna »  Karolewo  Szukaj  
 Jerzy Zieliński opowiada o Piesienicy    Artykuły
Wysłany przez kociewiak opublikowano sobota, 01 styczeń, 2005 - 20:08

Gospodarstwo Zielińskich leży niecałe 300 metrów od oddanego kilka dni temu do użytku mostu na Piesienicy. Jedziemy do Zielińskich porozmawiać o moście i okolicy.

 

 


 

Po ciemku nierówna droga z Miardowa do Białego Bukowca strasznie się dłuży. Wreszcie zjeżdżamy po stromiźnie - zjeździe w dolinę rzeczki. Reflektory w ciemnościach wymacują most, położone obok niego na wzgórku gospodarstwo i drogę w lewo. Tam majaczą światła domu Zielińskich.
Ty Jeżyk nie gań
Rodzina Zielińskich siedzi w obszernej kuchni. Jerzy, głowa rodziny, zaprasza do wielkiego stołu. Przedtem jednak oglądamy święty obraz na ścianie. Jest jakby trójwymiarowy, z Matką Boską i Dzieciątkiem z porcelany. Na oko ma ze 100 lat.
@ Macie wreszcie nowy most, panie Zieliński. A hektarów ile?
- Most - w prostej linii patrząc - znajduje się od nas ze 250 metrów. Ile ziemi? Do orania 17 hektarów. Po tamtej stronie Piesienicy niecałe 9 hektarów, po tej stronie reszta, łajno nie ziemia. Bo leży na stoku do rzeki. Chciałem zalesić, ale w Starostwie mi prawdy nie powiedzieli, co trzeba zrobić, by dać pod las. Co dwa tygodnie mnie wołali, a to znaczek trzeba kupić, a to co innego, tylko nie, jak przekwalifikować. Tyle, że sobie zrobiłem prawo jazdy. Po drugiej stronie rzeczki jest nawet i III klasa.
- Ty Jeżyk nie gań. Oni wszystko napiszą - upomina pana Jerzego żona.
- Nowy most, ale w tym miejscu jest pal na palu. Ja pamiętam cztery mosty - ciągnie Jerzyk.
Woda inaczej stała
- Jestem stąd. Mój ojciec, 1904 rocznik, tu był rodzony. Ożenił się w 1932. Ja jestem 1946 rocznik. Co ja pamiętam, chłopie? Że to teraz będzie czwarty mostek za mojego życia. Byłem gówniarzykiem i stał na szynach. A pod dołem Niemcy zawiesili miny. Widziałem. Nie udało im się wysadzić. Obok była wielka stodoła. Przy mostku woda inaczej stała, jak tera. Rozlewisko stało aż po krzakory, woda siegała wysoko, po brzegi. A rybów ile było. Pamiętam też, jak taki dziadek z Gołębiewa kafarem wbijał pale pod nowy most.
Którędy bym jeździł
@ A tym ostatnim mostem kiedy pan jeździł?
- Jeszcze przed wyświęceniem - środa to była. Ten poprzedni most wytrzymał 15 lat. Był niższy od nowego i miał betonowe słupy.
@ Ciągnikiem?
- I ciągnikiem i kombajnem Klaasem. Z pół metra węższym od Bizona. Zje połowa tego, co Bizon.
@ To znaczy - ile zje?
- 7- 8 litrów ropy na godzinę. A Bizon 14 zje... oj 16 potrafi.
@ A jakby ten stary most się zawalił, to jakby pan jeździł na pole? Przez Piesienicę?
- Piesienice są trzy.
@ ?!
- Piesienica Młyn, Piesienica i Piesienice. Jeździłbym przez Egipt (tutejsza nazwa części Karolwewa), Karolewo, Młyn, na Pinczyn i do rzeki przy Piotrowskim. Razem z 8 kilometrów. Ale szło jeszcze po starym jechać (tego pan nie szrajbuj), choć dziura już była.
@ A ile czasu by panu zabrał taki dojazd naokoło, gdyby nie ten most?
- Z godzina trzeba burczyć, a nazad też. Powoli, bo nie możesz szaleć kombajnem. W sumie dwie godziny. To w jeden dzień, ale trzeba by dojeżdżać kilka dni. To 10 hektarów, 3 morgi po naszemu... Przez ten mostek dojeżdża też dwóch chłopaków z Miradowa do pracy do Pinczyna.
Daleko od dróg
@ Żyjecie tu z daleka od dróg utwardzonych, w kwartale między berlinką, szosą z berlinki na Skarszewy, z Piesienicy do Pinczyna. Ile stąd jest do większych miejscowości?
- Do Pinczyna jest 3,5 kilometra, ale żeby dojechać, trzeba dojść do Karolewa na autobus - 1,5 km. Do Miradowa jest dokładnie 2,150 km. Tak wyliczyli, jak do mnie 12 lat temu zakładali telefon. Daleko od szos, ale choć cichutko... A te drogi nierówne? Zawsze zrobią wtedy, jak jest już po czasie. Po żniwach równiarka przeleci, tedy są deszcze i robi się jeszcze gorsze diabelstwo jak było.
Dawna Piesienica
- Jak jeszcze istniał w Zblewie Bakutil, to po Piesienicy chodził "Waryński" i wybierał. Od czasu, kiedy ruszyła oczyszczalnia na Piesienicy pod Zblewem, jakby diabeł strzelił. Od tego czasu ani razu nie pogłębiano. A wszystkie ścieki tą rzeczką lecą. Nie dość, że się nimi zamuli, to jeszcze korzenie robią swoje. Teraz pieniądze mam dołożyć, żeby odmulić. A kto to zamulił, ja?
@ Ale ta rzeczka nie jest taka brudna. Nie śmierdzi.
- Śmierdzi, tylko zależy kiedy. A kiedyś tu się kąpali, w tej rzece.
@ Rybek nie ma?
- Ani żaby chłopie nie zobaczysz. A kiedyś z mostku widziałeś jak chodzą. Galikowscy nieraz wybierali duża balija ryb. Wtedy sobie wzięli szczupaki, a resztę wysypali. A raki - teraz mówią, że hodują szlachetne - to takie skurczybyki chodzili, że nieraz pół kosza żem wziął. Ale to było wtedy, jak byłem gówniarzykiem. To się skończyło, kiedy raz wsadziłem palec między korzenie i mnie chwycił. Myślałem, że mam dużego raka, a to był szczur wodny. Latem, kiedy tu był dupny zalew, przyjeżdżało wielu ludzi. Zresztą teraz też dużo jeździ. Kiedyś ludzie chodzili wędkować do Zblewa, gdzie przy młynie była woda i tu, niedaleko, do Piesienicy. Tu drugi młyn kręcił. Zalew był aż po Biały Bukowiec. Kiedy były burze, to dwa razy turbinę zatrzymywało. Mój ojciec przyniósł wtedy z tej turbiny cały worek węgorzy.
@ Jaki związek mają burze z węgorzami?
- Węgorz nie wytrzymuje burzy. Uciekał z zalewu. I wkręcał się w turbinę. Ojciec obciągał te węgorze. Z zewnątrz były całe, ale w środku połamane. Ojciec miał nerw na te węgorze. Ale smakowały.
Legendy
- Koło mostku jest ładny dom na wzgórzu. Ma ciekawe okna. Są wypukłe jak ekran telewizora. Kiedy świeci słoneczko, to z daleka zobaczysz je jak lustra. Na tym wzgórzu prawdopodobnie mieszkał jakiś rycerz. Wzgórze było otoczone wodą w fosie. Kiedyś znajomy spychał kawałek ziemi i mówi do mnie: "Jerzyk,
to nie jest normalnie nasypane. Tam są ludzkie kości". A studnia jaka tam jest. Z cegły murowana, średnica jak stąd do pana (przez stół, ze 2 metry).
Ziemi w konia nie zrobisz
@ Jak po dotacjach unijnych?
- Źle nie jest. Mam 30 świniaków, kur z dziesięć. Siedzą, gdaczą, jaja niesą. Wszystkiego mam po trochu. Te ziarka... Ja to wszystko przetworzę. Ziarka przerobię i lepiej wyjdę na tym, niż ci, którzy sprzedają. Bo tucznik idzie w górę, a ziarka w dół. Mądrze mnie uczyli - "To, co z pola zwiezione, powinno być przerobione i z powrotem wywieziony obornik na pole. Ale to je roboty kupa. Ziemi w konia nie zrobisz, kobieta możesz.
Pan Jerzy śpiewa
Wychodzimy z domu, wsiadamy do samochodu. Pan Jerzy wychodzi z nami i śpiewa radosną pieśń o ziemi, świecie. Śpiew podobno dobrze wentyluje płuca, zwłaszcza po papierosach. Może Jerzyk jeszcze zaśpiewa o Piesienicy pełnej raków i zalewie węgorzy? Czy idzie odbudować przeszłość?
Tekst i foto Tadeusz Majewski i Tomasz Galewski
Od lewej:
1. Rodzina Zielińskich: Karol (wnuk), Marcin, Jerzy, Anna, Joanna (wnuczka) i Barbara.
2. Jerzy Zieliński ma pomyślunek. Lubi konstruować. Pokazuje nam przyrząd do znakowania świń "na dupa". - Z tyłu jak ucieka, to chlapniesz i masz. 14 numerów - PL, numer gospodarstwa. 13,50 zł kosztuje taki jeden numerek fabryczny. Sama rączka - 80 zł. A ja przez 3 godziny żem sobie powyginał. Za całość bym zapłacił 260 zł. Igiełek na te numerki musiałem zrobić ze 200. W trzy dni to miałem zrobione.
3.
Piękny, stary święty obraz. W figurkach była pozytywka. Czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy.
 Wyślij ten artykuł do przyjaciela   Strona do wydruku    Artykuły  
Jerzy Zieliński opowiada o Piesienicy | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy
Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie odpowiadamy za ich treść.
700 LAT ZBLEWA

TURYSTYKA




OFERTY REGIONU
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej

REKLAMA

Kliknij

Pozostałe artykuły


Copyright © 2003 - 2005 Media-Kociewiak
Teksty i zdjęcia prosimy przysyłać na adres - portal@kociewiacy.pl | Reklama
Webmaster - PioFal