Witamy na stronie Gmina Zblewo

Gmina Zblewo

Portal Wirtualne Kociewie
 «  Wirtualne Kociewie     Gminy  »   Bobowo   ·   Czarna Woda   ·   Kaliska   ·   Lubichowo   ·   Osieczna   ·   Osiek   ·   Skarszewy   ·   
Wiejska Skórcz   ·   Miejska Skórcz   ·   Gmina Starogard Gdański   ·   Starogard Gdański   ·   Smętowo Graniczne   ·   Zblewo
  Sołectwa
    Wszystkie
    Białachowo
    Borzechowo
    Bytonia
    Cis
    Dom Kultury
    Gmina Zblewo
    Imprezy
    Jezierce
    Karolewo
    Kleszczewo
    Lipia Góra
    Listy
    Mały Bukowiec
    Miradowo
    Pałubinek
    Pinczyn
    Radziejewo
    Semlin
    Stare zdjęcia
    Tomaszewo
    Zblewo
  BiP
  Menu główne
   Główna
   Wiadomości


   Archiwum
   News
   Zarekomenduj nas
   Szukaj
   Tematy
   Top Lista
   Linki
  Ankieta
Czy potrzebne są strony sołectw?

Myślę, że tak.
Raczej nie.
Nie wiem.


[ Wyniki | Ankiety ]

Głosów: 439

  Kto jest online
Jest
7 gości i
0 użytkowników online

Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.

  Login
 Nazwa użytkownika
 Hasło
 Zapamiętaj mnie

Jeszcze nie masz u nas konta? Możesz je założyć.
Czy wiesz, ze...
W gminie Zblewo jest 16 sołectw i 8 przysiółków. Najwięcej mieszkańców zamieszkuje w sołectwie
  Zblewo - 3150.
Pozostałe sołectwa.
  Białachowo - 248
  Borzechowo - 999
  Bytonia - 756
  Cis - 115
  Jezierce - 231
  Karolewo (z Piesienicą) - 445
  Lipia Góra - 71
  Mały Bukowiec - 88
  Miardowo - 344
  Pałubinek - 164
  Pinczyn - 2162
  Radziejewo - 348
  Semin - 400
  Tomaszewo - 27
  Zblewo - 3154
  Kleszczewo -

    Główna »  Zblewo  Szukaj  
 Zespół Szkół Publicznych w Zblewie ma patrona    Artykuły
Wysłany przez kociewiak opublikowano wtorek, 10 maj, 2005 - 13:58
Szkoła w Zblewie wybrała patrona. 11 czerwca odbędzie się związana z tym uroczystość. O patronie - czytaj niżej.







Biografia Wincentego Kwaśniewskiego



 
Wincenty Kwaśniewski, syn Wawrzyńca i Katarzyny (z domu Gibas), urodził się w Pinczynie, gmina Zblewo w dniu 19 IV 1897 roku. Pochodził z wielodzietnej rodziny chłopskiej, miał pięcioro rodzeństwa. Jego ojciec był właścicielem gospodarstwa rolnego w Pinczynie (aktualnie jest to własność państwa Wojaków).

            Uczęszczał do szkoły powszechnej w Pinczynie. Do dwudziestego roku życia pracował na gospodarstwie u ojca. W 1917 roku został wcielony do armii niemieckiej,
w której szeregach przebywał do zakończenia działań wojennych.*Następnie ukończył roczny kurs przygotowujący do wykonywania zawodu nauczycielskiego. Pracę pedagogiczną rozpoczął 1 IX 1920 roku. Pracował w charakterze nauczyciela najpierw w Trzcińsku, a następnie w Starogardzie Gdańskim i w Miradowie. W 1925 roku podjął naukę na Wyższym Kursie Nauczycielskim w Toruniu, który ukończył w 1927 roku.

            W tym też roku został przeniesiony do Bytoni, gdzie pełnił funkcję kierownika szkoły oraz pracował jako nauczyciel języka polskiego i historii. Tu ożenił się w dniu 3 x 1927r. z Władysławą
(z domu Łącka), z którą miał sześcioro dzieci:
            Kazimierz – 17 IX 1928r.
            Bogusław – 23 I 1930r. (lekarz przez szereg lat pracujący w Zblewie)
            Eugeniusz – 15 I 1932r. (zmarł w 1940r.)
            Wenanty – 21 IX 1934r. (zdrobniale Wenek)
            Jolanta (z męża Waleszczyk) – 22 VII 1937r.
            Maria (z męża Grubska) – 2 IX 1942r. († 2005r.)
 
            W 1933 roku został kierownikiem Szkoły Podstawowej w Zblewie. Uczył miedzy innymi języka polskiego, historii, religii…
Za sumienną pracę pedagogiczną został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi.

            Nie należał do żadnych organizacji politycznych. Prywatnie, nie popierał polityki ograniczania swobód obywatelskich przez Piłsudskiego i sanację. Był też  przeciwny utworzeniu obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej na Polesiu. Udzielał się społecznie, między innymi był wieloletnim prezesem Towarzystwa Śpiewaczego „Lutnia”.

            Po wybuchu II wojny światowej został aresztowany w dniu 10 X 1939 roku przez gestapowca Holfeldta i wraz z dwoma innymi nauczycielami ze Zblewa (Feliksem Szczepańskim i Władysławem Kuczkowskim) był wywieziony do obozu w Skórczu. Stąd po ośmiu dniach przewieziono go do więzienia w Starogardzie. Tu wraz z innymi więźniami został bestialsko skatowany. Gestapowcy deptali po więźniach buciorami, bili ich kolbami od karabinów, walili pałkami po głowach i plecach, chłostali biczami…

            Nazajutrz 20 X po południu przeżył gehennę wywózki na rozstrzelanie do Lasu Szpęgawskiego. Już w lesie jego samochód zahaczył na zakręcie o wysepkę i się wkopał jednym kołem. Gdy już mieli iść pieszo na miejsce kaźni, z lasu nadjechał inny samochód
i pułkownik Oberst – Wehrmachtu rozkazał wracać do Starogardu, bo zrobiło się zbyt późno na egzekucję. (przebieg wypadków odtworzony na podstawie pisemnej relacji

W. Kwaśniewskiego). I tak przypadek sprawił, że uniknął losu innych nauczycieli rozstrzelanych i pogrzebanych w zbiorowych mogiłach w Lesie Szpęgawskim.

            Po latach będzie uczestniczył w uroczystości odsłonięcia Tablicy Pomordowanych Nauczycieli ze Zblewa: śp. Feliksa Szczepańskiego i śp. Władysława Kuczkowskiego. Uroczystość ta odbyła się przed zblewską szkołą w dniu 5 marca 1961 roku. Aktualnie tablica ta wisi przy wejściu głównym do budynku Zespołu Szkół Publicznych w Zblewie.

            Po powrocie do więzienia w Starogardzie został skierowany do prac przy pogłębianiu stawu w parku miejskim. Była to katorżnicza praca trwająca przez październik i listopad.
Aż któregoś grudniowego ranka został zwolniony z więzienia i mógł swobodnie wrócić do domu.

            Tymczasem jego rodzina została wypędzona z mieszkania i pozbawiona środków do życia. Matka, tułając się z pięciorgiem małych dzieci, znajdowała schronienie w Paździe koło Osowa Leśnego, w domu rodziców męża i na tzw. Okaczu w Cisie. Nawet chłopcy musieli pracować na życie, bo mieli straszną biedę. Żona, z trwogi odchodząc od zmysłów, żarliwie modliła się o ocalenie męża. I wymodliła, że wrócił do domu. A na wiosnę 1940 roku zmarł 8-letni syn Eugeniusz.

            Pan Kwaśniewski, po szczęśliwym powrocie na łono rodziny, na początku 1940 roku został zatrudniony w Firmie Beorsch przy budowie betonowej szosy biegnącej przez Zblewo. Pod koniec 1941 roku filia tej firmy została przeniesiona w okolice Taurogów na Litwie
i znów nastał czas rozłąki z rodziną. W tym czasie przyszła na świat ostatnia córka – Maria. Po roku trafił do Bazy Firmy Beorsch w Gdyni.

            Kiedy nastał okres nasilających się presji zmuszających Polaków z Pomorza do podpisywania III listy „Eingedeutsch”, kategorycznie odmówił jej podpisania i wstąpienia do Volksturmu. Tym samym ściągnął na siebie wyrok. Represje dotknąć mogły dotknąć również jego rodzinę. Okazał się prawdziwym Polakiem i niezłomnym patriotą, który w skrajnej sytuacji zagrożenia nie zaparł się swojej polskości.

            I znów ocalał. Dzięki wstawiennictwu kierownika Bazy niemieckiego antyfaszysty, człowieka prawego i życzliwego, został przeniesiony na wyspę Borkum leżącą  w archipelagu Wysp Fryzyjskich na Morzu Północnym. Pracował tam przy budowie bunkrów na wydmach.
I tam też doczekał się końca wojny.
            Po wyzwoleniu trafił do miasta Wilhelmshafen   (zwanego Maczkowem) nad rzeką Ems, gdzie podjął pracę jako nauczyciel młodzieży polskiej z rodzin wywiezionych na przymusowe roboty do Niemiec.

            Do kraju wrócił 10 maja 1946 roku. Najpierw podjął pracę w Szkole Rolniczej
w Bietowie, gmina Lubichowo. Następnie w 1947 roku powrócił do Zblewa, gdzie przywrócono mu dawną posadę i funkcję kierownika szkoły. Mieszkał w tzw. „małej szkole”,
tj. w budynku przy ulicy Głównej, gdzie jedna sala była przystosowana do prowadzenia lekcji

(w budynku głównym szkoły panował nadzwyczajna ciasnota).
            „W latach Polski Ludowej – jak oświadczył jego syn Bogusław – doznawał wielu szykan ze strony władz, ponieważ był hardy i nieugięty w sprawach wiary i polskości. Pomijano go w awansach i nagrodach”. Zawsze jednak wśród władz oświatowych znaleźli się ludzie życzliwi, którzy w trudnych chwilach wspierali go (m.in. Edmund Falkowski).

            Jego lekcje przesiąknięte były duchem patriotyzmu. Niemal każdą lekcję rozpoczynał od wspólnego zaśpiewania „Hymnu do miłości ojczyzny” Ignacego Krasickiego. A te słowa:
            Byle cię można wspomóc byle wspierać,
            Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.
Jakże pięknie ilustrują przykłady z jego życia. Z powodu dramatycznych przejść z okresu wojny starał się zaszczepić uczniom ducha nienawiści do okupanta hitlerowskiego.

            Szczerze i śmiało dawał świadectwo swym przekonaniom. Dzień rozpoczynał od uczestnictwa we mszy świętej. Nierzadko, gdy brakowało ministrantów, sam służył do mszy. Często przystępował do komunii świętej. Ta żarliwość uczuć religijnych w czasach programowej ateizacji budziła wśród społeczności zblewskiej podziw i zasłużony szacunek.

            W 1962 roku przeszedł na emeryturę. Zamieszkał w Cisie „na Okaczu”. Zżył się głęboko z tym miejscem. W otoczeniu nieskażonej natury, wśród pól i lasów znajdował ukojenie. Jeszcze jakiś czas pracował w kilku szkołach, m.in. w Zblewie… i na koniec
w Przejazdowie. Jednak zmuszony był przeprowadzić się do Gdańska i zamieszkał w Nauczycielskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Brzeźnie.

            Zmarł w Gdańsku dnia 19 lutego 1975 roku w wieku 78 lat po zabiegu w klinice. Pochowany został na Cmentarzu Parafialnym w Zblewie w dniu 22 lutego 1975 roku.

            Był to człowiek obdarzony niezwykłą dobrocią i ciepłem. Przez całe życie świecił osobistym przykładem w wypełnianiu swoich obowiązków. Zaskarbił wiec sobie wśród kadry nauczycielskiej szacunek i respekt. Cieszył się też nieposzlakowaną opinią społeczną. Kochał dzieci. A zaś dziatwa szkolna darzyła go szczerą miłością, której echo pobrzmiewa  aż do naszych czasów.

            Za pracę pedagogiczną został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.
            W dniu 15 kwietnia 2005 roku uchwałą Rady Pedagogicznej został jednogłośnie wybrany na patrona Zespołu Szkól Publicznych w Zblewie. Wręczenie sztandaru i nadanie szkole imienia Wincentego Kwaśniewskiego odbędzie się podczas uroczystej sesji Rady Gminy w dniu 17 czerwca 2005 roku w ramach obchodów 700-lecia Zblewa.
 
* informacja nieudokumentowana   
 Wyślij ten artykuł do przyjaciela   Strona do wydruku    Artykuły  
Zespół Szkół Publicznych w Zblewie ma patrona | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy
Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie odpowiadamy za ich treść.
700 LAT ZBLEWA

TURYSTYKA




OFERTY REGIONU
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej

REKLAMA

Kliknij

Pozostałe artykuły


Copyright © 2003 - 2005 Media-Kociewiak
Teksty i zdjęcia prosimy przysyłać na adres - portal@kociewiacy.pl | Reklama
Webmaster - PioFal