Witamy na stronie Gmina Zblewo

Gmina Zblewo

Portal Wirtualne Kociewie
 «  Wirtualne Kociewie     Gminy  »   Bobowo   ·   Czarna Woda   ·   Kaliska   ·   Lubichowo   ·   Osieczna   ·   Osiek   ·   Skarszewy   ·   
Wiejska Skórcz   ·   Miejska Skórcz   ·   Gmina Starogard Gdański   ·   Starogard Gdański   ·   Smętowo Graniczne   ·   Zblewo
  Sołectwa
    Wszystkie
    Białachowo
    Borzechowo
    Bytonia
    Cis
    Dom Kultury
    Gmina Zblewo
    Imprezy
    Jezierce
    Karolewo
    Kleszczewo
    Lipia Góra
    Listy
    Mały Bukowiec
    Miradowo
    Pałubinek
    Pinczyn
    Radziejewo
    Semlin
    Stare zdjęcia
    Tomaszewo
    Zblewo
  BiP
  Menu główne
   Główna
   Wiadomości


   Archiwum
   News
   Zarekomenduj nas
   Szukaj
   Tematy
   Top Lista
   Linki
  Ankieta
Czy potrzebne są strony sołectw?

Myślę, że tak.
Raczej nie.
Nie wiem.


[ Wyniki | Ankiety ]

Głosów: 439

  Kto jest online
Jest
8 gości i
0 użytkowników online

Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.

  Login
 Nazwa użytkownika
 Hasło
 Zapamiętaj mnie

Jeszcze nie masz u nas konta? Możesz je założyć.
Czy wiesz, ze...
W gminie Zblewo jest 16 sołectw i 8 przysiółków. Najwięcej mieszkańców zamieszkuje w sołectwie
  Zblewo - 3150.
Pozostałe sołectwa.
  Białachowo - 248
  Borzechowo - 999
  Bytonia - 756
  Cis - 115
  Jezierce - 231
  Karolewo (z Piesienicą) - 445
  Lipia Góra - 71
  Mały Bukowiec - 88
  Miardowo - 344
  Pałubinek - 164
  Pinczyn - 2162
  Radziejewo - 348
  Semin - 400
  Tomaszewo - 27
  Zblewo - 3154
  Kleszczewo -

    Główna »  Mały Bukowiec  Szukaj  
 Bukowca obraz przyszły    Artykuły
Wysłany przez kociewiak opublikowano czwartek, 29 grudzień, 2005 - 13:31

Mały Bukowiec. Piękny, kameralny, turystyczny. Wioszczyna, która widziała niejednego VIP-a, również i tych dziś dwóch najpotężniejszych. Przy zamykanym chyba na stałe sklepie i ogródku powiewają flagi – między innymi Unii Europejskiej, Polski i krajów skandynawskich. Ktoś się tu wyraźnie przejął naszym członkowstwem w UE albo...? To "albo" wyjaśniają w sklepie. -  Ta nieruchomość należy do Andersena z Finlandii – mówią. - Mieszka w Małym Bukowcu...  

 




Ole Andersen zaprasza do środka. Wielki dom, wielki kominek, wielki pies Atol. Żona. Iwona,  tłumaczy, że z językiem polskim Ole Andersena nie jest jeszcze najlepiej.

Jest pan tu zameldowny?
- Zameldowany jestem w Finlandii. Mam tam firmę.
Ale tu ma pan piękny dom. Czy w Małym Bukowcu będzie pan do końca?
- Do końca...?
Do końca życia. Przecież każdy z nas umrze. 
- No tak... Chcę w Małym Bukowcu być do końca życia. Inwestujemy z żoną w Małym Bukowcu.

Te pana inwestycje – dwa nowe domy na wynajem dla turystów – już żeśmy widzieli. Wrócimy do tego tematu... Oczywiście doskonale zna pan już Mały Bukowiec. Okoliczne wioski też? Osowo Leśne, Ocypel, Borzechowo? 
- Znam.
Czym te nasze wioski różnią się od tych w Finlandii?
- Mały Bukowiec wygląda "komletnie" inaczej. W Finlandii mieszka dużo mniej ludzi i domy stoją rzadziej.
- "Kompletnie" inaczej, całkiem inaczej. Tu jest zwarta wioska, przy ulicy, tam takich nie ma – rozszerza temat pani Iwona. - Tam wszystko jest sterylnie czyste i kolorowe. Wszędzie widać tę ich dbałość o czystość. Przed wejściem do Unii Europejskiej Polacy myśleli, że tam wszystko jest na pokaz, takie czyściutkie. I wszystki jest tam małe. Średni dom ma ze 100 metrów kwadratowych. Jest zupełnie inaczej. Ale nie chodzi o różnice w zamożności, a o całkiem inna różną mentalność.
- Tam nic się nie robi: coś na pokaz. Że sąsiad kupił sobie kamerę, to ja też muszę sobie kupić.

My tak wyglądamy? Trochę to zrozumiałe z tym kupowaniem na pokaz. Tyle lat czekaliśmy, żeby coś sobie kupić – kamerę, porządny samochód, porządny teelwizor. Teraz nadrabiamy. Jednak panu spodobał się Mały Bukowiec...
-  Najpierw mieszkaliśmy tutaj w drewnianym domku – mówi pani Iwona. - Przyjeżdżaliśmy samochodem. Coraz bardziej nam się podobało. I tak jesteśmy już tutaj od 8 lat. I chcemy coś wnieść do tej wsi. 

Ooo,  zamieszkały od niedawna w Szteklinie były olimpijczyk Marek Panas mówił dwa tygodnie temu w reportażu, że wystartuje do Rady Gminy Lubuichowo. Czyżby Fin Andersen też chciał zostać radnym Rady Gminy Zblewo?
- Nie myślałem o tym. Ludzie by nie słuchali. Byłbym zbyt surowy.
- Ja może to wytłumaczę... Ole nieraz mówi, że przy każdej posesji powinien stać śmietnik i że opłata za wywóz śmieci powinna być wpisana w podatki. Mężowi trudno sobie wyobrazić, że może być inaczej.

Rzeczywiście – wpisać to w podatki. To byłoby proste.
- Ale tu demokracja jest jakby odwrócona – śmieje się Ole. - To mnie najbardziej tu zaskakuje. Takie przykłady.  Robi się autostradę i ona nie może iść prosto, jak jest w całym świecie, bo ktoś się nie zgadza. Inny przykład.  Zbudowali most przez Wisłę, ale nie ma dojazdu do mostu. 
Uczymy się tej demokracji... A w Wielkim Bukowcu śmietniki nie stoją przy każdej posesji?
Nie wszyscy mają. To trochę taka polska demokracja - że on może mieć albo nie mieć.
- Nieraz idziemy na spacer z workiem i zbieramy w lesie śmieci – dodaje pani Iwona.
 
Co się panu, panie Ole, jako Finowi tu podoba?
- Bociany. Tam, w Finlandii, nie ma bocianów. No i oczywiście Polacy. Nie ma Polaków w Finlandii. Jeziora i lasy to w Finlandii są... Ja jestem Duńczykiem, nie Finem. W Finlandii prowadzę przedsiębiorstwo usługowe.
To pan jest z rodziny Hansa Christiana Andersena?!
- Chciałbym być... Nie ma żadnego pokrewieństwa. Andersen w Danii to tak jak w Polsce Kowalski.
- Ole jest zameldowanyw  Danii.
A pani?
- W Gdyni. Przyciągamy do Małego Bukowca znajomych. Na przykład panią byłą  konsul Finlandii w Polsce. Ona dzięki nam tutaj przyjeżdża. Przyjeżdżali też na polowania z mężem do Wirt. Dzięki nam mieszkają tu ludzie z zewnątrz. Byli u nas też goście  z Katowic i bardzo im się podobało. Narzekają tylko, że ten region jest bardzo mało reklamowany.

No proszę, jakie tu, w Małym Bukowcu, mamy towarzystwo. Również międzynarodowe... I inwestujecie państwo tutaj. Mówią, że to są największe inwestycje we wsi. Ale przecież pan ma firmę w Finlandii. Przebywa pan dłużej w Finlandii czy w Polsce?. 
-  Ja tutaj odpoczywam. Ale dłużej jestem w Polsce niż w Finlandii.
- Pierwszą naszą inwestycją był sklep. Teraz Ole kończy dwa domy letniskowe do wynajęcia. Oczywiście do całorocznego zamieszkania. Przy tym zarabiają ludzie mieszkający tutaj. Domy buduje nam firma ze Zblewa. Zainwestowalismy w Małym Bukowcu około milion złotych.

Ciekawe jak państwo, ludzie z zewnątrz, a już tutejsi, widzicie przyszłość Małego Bukowca. Przecież jeżeli człowiek ma zamiar zainwestować, to musi mieć jakiś obraz przyszłości.
- Na pewno Mały Bukowiec będzie wsią letniskową... - mówi pani Iwona. - W każdym razie bardziej letniskową niż rolniczą. Dużo więcej, niż w najbliższym czasie  raczej się już nie wybuduje, gdyż prawie wszystkie działki są już sprzedane. Mają je znajomi albo ci, którzy mieszkają na przykład w Niemczech, a mają tu korzenie  i chcą wrócić na stare śmieci. Dlatego to jest wioska, którą cieżko znaleźć w ogłoszeniach o nieruchomościach. Tu znajomi ściągają znajomych.

Czyli Mały Bukowiec czeka los takich wsi, jak Długie – miejscowość wczasowa i już zamknięta. I chyba słusznie, bo kiedyś na siłę chciano z niej zrobić wieś rolniczą.
- Tu z tamtych czasów została rura – uśmiecha się pan Ole. - Od jeziora do rzeki Wdy. Położono ją w ziemi, żeby spuścić część wody z jeziora do rzeki, która leży niżej jeziora. I tak  powstały łąki.O to w tamtym czasie chodziło.
Widać, że zna pan najnowszą historię Małego Bukowca. W PRL-u – mówią niektórzy – chcąc  utworzyć łaki zadziałano wbrew naturze. Teraz ta natura mści się wysyłając bobry. Te zwierzęta stawiają tamy tam, gdzie kiedyś była woda, i podtapiają łąki. Na ten temat mówił nam sołtys Małego Bukowca pan Sarnowski, który ma tutaj łąki, i bobrowniczy pan Aszyk.
- Pan Sarnowski jest tu dużym gospodarzem. Jednym z kilku. 

Czy macie państwo dalsze plany inwestycyjne co do Małego Bukowca?
- Mamy 4 hektary terenu pod karawaning  z prawdziwego zdarzenia.
Pod pole namiotowe?
- Nie pod pole namiotowe. Pod karawaning. To się w Polsce dopiero rozwija albo rozwinie. Pole pod przyczepę kempingową albo wprost pod samochód-domek. W planie na tym polu ma być łaźna i sauna. To jest nasz pomysł.

Ciekawy. Na razie mamy mało pól namiotowych, a tu masz...
- Poza tym chcielibyśmy (tu już nie mówimy o naszych prywatnych planach) – co napisaliśmy w projekcie do Programu Odnowy Wsi  - by powstał chodnik wzdłuż wsi i oświetlenie nad jeziorem. Ale to, jak się okazało, nie może być w takim planie sołectwa, bo należy do gminy.
Działa pani w zespole przygotowującym projekty w ramach Programu Odnowy Wsi? 
- Tak, współtworzyłam plan rozwoju wsi. W planie są nadal: plac zabaw, świetlica i ten chodnik – chcielibyśmy go jednak mieć – przez całą wieś aż do jeziora. Chcielibyśmy też mieć własną oczyszczalnię.
 
Grupa odnowy wsi – takie są zasady – opracowuje strategię wsi na kilkanaście lat. Jaki będzie ten Mały Bukowiec za 10 lat?
- Myślę, że co do kształtu będzie bardzo podobny. Na pewno się też rozbuduje, ale zachowa swoje walory. I będzie jeszcze ładniejszy. Wato zwrócić uwagę, jak już teraz ludzie dbają o elewacje i ogródki. Ta wieś pięknieje z roku na rok. Trochę wpłynął na to nasz sklepik. Stoi na górce, ma ogródk, cekawe ogrodzenie. Otworzył się ładny widok przy wjeździe do Bukowca.

A jakaś knajpka będzie? Akurat w centrum wsi jest zniszczony budynek, gdzie kiedyś była restauracja. Może taką restaurację warto by... odrestaurować?
- Jakaś karczma może tak, ale z klimatem.
Co jeszcze macie w strategii?
- Tu niedaleko są piękne zakola Wdy. Bardzo podobają się kajakarzom, którzy zatrzymują się nawet na kilka dni. Aż by się prosiło, żeby zrobić stanicę wodną. I to być może powstanie. Dzisiaj kajakarze chodzą przenocować do pana Sarnowskiego.

Szkoda, że kajakarze nie mogą dopłynąć jakimś kanałem do jeziora w Małym Bukowcu. Chociaż połączenie jest... rura w ziemi. 
- Ona ma około metra średnicy i biegnie pod ziemią...
Pan Ole się uśmiecha. On zapewne chciałby połączenia rzeki z jeziorem. Ależ byłby ruch na karawaningu.
-  Teoretycznie można by połączyć jezioro z Wdą, chociaż jezioro leży wyżej od rzeki.

I wtedy zapewne zalałoby łąki w Małym Bukowcu. Sołtysowi to by się nie pdobało... Pan jest przedsiebiorcą, to pan wie, co by tu można zrobić. Bo przedsiębiorcy muszą patrzeć na rzeczywistość pod kątem biznesu, ale i widząc trudne do ujrzenia możliwości. Czym się pan zajmuje w Finlandii?
- Mam myjnie autobusowe.
A tu by pan jaki biznes założył?
- Port nad rzeką. Chciałbym to zrobić. To jest mój pomysł... Ja bym sobie tutaj poradził. Mikrobusik do wycieczek. Zimą, jak mamy w Finlandii, jakieś zjazdy. Tam wszystkie ścieżki są wykorzystane. Latem jeździ się na rolkach, a zimą na nartach. Jest większy ruch. Skandynawowie są zainteresowani Polską. Jest dużo możliwości. Skandynawowie są zainteresowani Polską. Bukowiec  dla nich, naszych znajomych, to miejsce centralne.



A karczma? Mówiła pani, że mogłaby być restauracja z klimatem. Tak na marginesie. Popadliście państwo, prowadzac sklep, w jakiś konflikt. 
- Kupiliśmy zniszczony sklep. Odnowiliśmy elewację, zrobiliśmy estetyczny ogródek. Miejsce nabrało klimatu. Uporządkowaliśmy nawet kwestię picia piwa. I tak to miało wyglądać - kobiety do sklepiku, a mężczyźni do ogródka.Trzynaście lat temu w przejściu w tym sklepie stały skrzynie piwa. Teraz ludzie siedzą przy świeczkach. Organizowaliśmy różne imprezy wraz z organistą. Wszystko było robione w dobrej wierze. I do godziny 22. Na imprezach nie ma takiego hałasu, ludzie są stąd, a w sezonie letnim z zewnątrz.  Sołtys nawet pyta, czy mogą zrobić jakąś imprezę.

A jednak dla kogoś było za głośno, co nalezy zrozumieć. Mówiła pani, że Mały Bukowiec to ma być wieś cicha, spokojna, uliczką ma się spacerować... 
- Do końca tak nie może być. Tu mieszka około 70 osób, a nowych domów już jest ponad 40. I to będzie przyrastać. Do tego przez ostatnie lata ludzie nakupowali samochodów i mamy ich teraz w samym Buchowcu  kilkadziesiąt.
Sądzić się o takie rzeczy? Nie lepiej dojśc do zgody poza sądem?
- Nie było możliwości polubownie się ugadać. Teraz już raczej się nie da.
Mam 65 lat i dopiero tu, w Polsce, mam sprawę karną.
Jak widać, tę naszą demokrację trzeba przyjąć ze wszystkimi plusami i minusami. Włącznie ze sprawa karną. Na Święta obu stronom życzymy zgody. 
Tadeusz Majewski, Marek Grania

Fot 1
Iwona i Ole Andersenowie i piesek Atol. Fot. Marek Grania
2
Uliczka w Małym Bukowcu. Fot. Marek Grania

Za magazynem Kociewiak - dodatek do piątkowego wydania Dziennika Bałtyckiego

 Wyślij ten artykuł do przyjaciela   Strona do wydruku    Artykuły  
Bukowca obraz przyszły | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy
Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie odpowiadamy za ich treść.
700 LAT ZBLEWA

TURYSTYKA




OFERTY REGIONU
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej

REKLAMA

Kliknij

Pozostałe artykuły


Copyright © 2003 - 2005 Media-Kociewiak
Teksty i zdjęcia prosimy przysyłać na adres - portal@kociewiacy.pl | Reklama
Webmaster - PioFal