Witamy na stronie Gmina Skórcz

Gmina Skórcz

Portal Wirtualne Kociewie
 «  Wirtualne Kociewie     Gminy  »   Bobowo   ·   Czarna Woda   ·   Kaliska   ·   Lubichowo   ·   Osieczna   ·   Osiek   ·   Skarszewy   ·   
Wiejska Skórcz   ·   Miejska Skórcz   ·   Gmina Starogard Gdański   ·   Starogard Gdański   ·   Smętowo Graniczne   ·   Zblewo
  Gmina
  Miejscowości
    Wszystkie
    Barłożno
    Czarnylas
    Gmina Skórcz
    Mirotki
    Miryce
    Pączewo
    Ryzowie
    Wielbrandowo
    Wielki Bukowiec
    Wolental
  Menu główne
   Główna
   Wiadomości

   Archiwum
   News
   Zarekomenduj nas
   Szukaj
   Tematy
   Top Lista
   Linki
   Wersje do druku
   Biorytmy
  Zobacz również
Pomorzanka na sprzedaż
Gminna Spółdzielnia w Skórczu sprzeda lub wydzierżawi czynną rozlewnię wody mineralnej “Pomorzanka”. ... :: więcej

Konkurs "Nasza wieś - naszą szansą"
Szanowni Państwo,Fundacja Wspomagania Wsi we współpracy z Bankiem Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych ogłaszają kolejny konkurs grantowy realizowany we wsiach i miastec ... :: więcej

DWOREK NA SPRZEDAŻ !
"Dwo ... :: więcej

  Kto jest online
Jest
7 gości i
0 użytkowników online

Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.

  Login
 Nazwa użytkownika
 Hasło
 Zapamiętaj mnie

Jeszcze nie masz u nas konta? Możesz je założyć.
    Główna »  Wielbrandowo  Szukaj  
 Gdzie jest pamiątkowa tablica?    Artykuły







Antoni Flisik przynosi album rodzinny. Sporo w nim „opuszczonych” miejsc, bo jak przyjedzie ktoś z rodziny, to zawsze coś wyciągnie. Może w dalekiej przyszłości któryś z Flisików ułoży drzewo genealogiczne i te wszystkie stare fotografie zbierze na powrót? W albumie są nawet fotki przedwojenne z Osiecznej i w ogóle z TYCH stron



 To nie są bajki
.
gdyż rodzina Antoniego jest tutejsza. Ojciec Antoniego, Józef Flisik, urodzony w Osieku, przed wojną prowadził prywatną piekarnię właśnie w Osiecznej. Ojca ojciec, znaczy się dziadek Antoniego, mieszkał w Skórczu na Ryzowiu. Dziadek matki, Wierzba, przed wojną mieszkał w Skórczu. Głębiej sięgnąwszy – jeden odłam idzie z Zelgoszczy, drugi z Osieka.

Po burzy wojennej
Józef osiedlił się w Gdańsku, gdzie mieszkały jego siostry. Antoni urodził się w Gdańsku. Do Skórcza przyjechał jako pacholę, bo ojciec postanowił wrócić w te strony i, jak przed wojną w Osiecznej,  uruchomić w dzierżawionym obiekcie piekarnię. Prowadził ją tak długo, jak mu pozwolił Bierut, to znaczy do 1955 roku. Potem pracował w GS-owskiej. W 1961 roku zaczął budować dom przy ulicy Starogardzkiej.

Na początku lat 70.
Antoni zamieszkał w Wielbrandowie, gdzie prowadził  Zakład Remontowo-Budowlany. Wtedy Wielbrandowo jeszcze coś znaczyło. Tworzyło nawet z Wolentalem gminę. Dużo więcej znaczyło jednak przed wojną, kiedy to właścicielem majątku był Jan Fankidejski. Niewiele z ponoć wspaniałych zabudowań zostało. Wielka szkoda, tym bardziej, że majątek mógł imponować nowoczesnością. Do dzisiaj zachowała się w budynku gospodarczym studnia, pompa i zbiornik na wodę, z którego była ona rozprowadzana  po domostwach. Z pałacu nic nie zostało. Magazyny i kuźnię wykorzystywały po wojnie PGR-y.



Antoni pracował tutaj
do 1990 roku, potem do 2000 roku w Borkowie.  W 2000 r.  zwolnił się i prowadził sklep. W PRL-u był radnym Gminnej i Wojewódzkiej Rady Narodowej, w „tej Polsce” – radnym dwie kadencje. Obecnie, po poważnych tarapatach ze zdrowiem, jest na rencie.

Dziś gromadzi ślady.
Interesuje się historią wsi. Ślady są z ziemi. Co też w tej ziemi nie znalazł? Wysypuje na stół z topka wojskowe guziki, zaśniedziałe pfenigi, łuski (tych tu jest w tutejszej ziemi bez liku). Niemcy pozostawili po sobie w Wielbrandowie sporo pamiątek, szkoda że wojennych. O tę miejscowość zahaczyła słynna grabowska bitwa pancerna. Według tego, co mówili ludzie, jeden z niemieckich czołgów jechał od strony Grabowa i zapadł się bagnie. Drugi stał u Alosia Osowskiego. Pod lasem, koło Sztygi, stały jeszcze dwa, a może trzy. Ludzie brali z nich ropę do palenia.
To nie są żadne bajki,
chociaż zbieracze militariów mówią, że w bitwie czołgowej pod Grabowem (więc i częściowo pod Wielbrandowem) uległo zniszczeniu wiele czołgach radzieckich i zaledwie kilka niemieckich. Radzieckie - niemieckie – to tutaj nieistotne. Ważne, że były... Albo taka opowieść, jaką pamięta Anotni. Jeden z chłopaków skakał z wieżyczki czołgu do wody na główkę... Tak, to są ciekawe tereny do zbadania przez zawodowego historyka.

Kamień
Antoni znalazł przy kanalizacji. Zwrócił na niego uwagę, kiedy wypłukała go woda. Odsłonił się jakiś fragment rzeźby, jakby kawałek jaszczurki. Kamień – świadectwo jakichś dziejów, być może pra... Historia jest ważna. Również ta powojenna, a dotycząca wojny. Także ważna jest historia świadectw o historii. Na przykład historia tablicy na byłym budynku szkolnym. Wmurowano ją w ścianę, żeby upamiętniała nauczyciela Graczyka, rozstrzelanego za to, że był Polakiem i nauczycielem.
Od 1945 roku
w szkole uczyła pani Kajut. Jej córka, Basia, brała wówczas jako dziewczynka udział w jej odsłonięciu. Szkoła została zamknięta bardzo dawno temu, a tablica, najprawdopodobniej z marmuru, zniknęła. Powinno się ją odnaleźć i – uważa Antoni – z powrotem wmurować. Przyjeżdżają dawni uczniowie, nawet Niemcy (przed wojną mieszkały tu dwie niemieckie rodziny), i pytają, gdzie ona jest. Powrót tej tablicy ma duże znaczenie, gdyż to było świadectwo tutejszej, wielbrandowskiej historii.
Flisik wierzy,
że wieś się podniesie z wywołanego wichrami wojny i zmianami ustroju upadku. Więcej nawet. Wierzy, że wieś ma przed sobą dobrą przyszłość. Przecież w sołectwie są piękne lasy, a „grzyby rosną na podwórkach”. Ten motyw uznajemy za przesadę, a już za zupełną, kiedy Antoni opowiada o pięknej rzeźbie terenu, o skarpach, lasach, bagnach i rzeczce o nazwie Liska. Co to za idylla? Ale później się okaże, że ma rację – trzeba było po prostu wejść na wzgórze, żeby to zobaczyć... Wieś się pozbiera. Ludzie tu ciężko pracują, tak bardzo, że „człowieka do roboty nie dostaniesz”. Przyjdzie też czas na uporządkowanie terenu po majątku, ale na razie trudno coś zrobić. Wpierw trzeba załatwić roszczenia dawnych właścicieli... No i ta tablica. Jak ktoś wie, niech sie zgłosi, o co prosi Antoni Flisik.

Tadeusz Majewski
Fot
1. Kościół w Osiecznej w latach 50.  
2.O tym zdjęciu Antoni niewiele może powiedzieć. Wiadomo tylko, że wykonano je przed wojną w Osiecznej. Na schodach ks. proboszcz parafii w Osiecznej. Repr. Dorota Skolimowska
3. Woda opłukała kamień i ukazał się fragment rzeźby. Być może to ogon jaszczurki.
We wstępie - Antoni przegląda album ze starymi zdjęciami. Fot. Dorota Skolimowska

Na podstawie magazynu Kociewiak - piątkowe wydanie Dziennika Bałtyckiego
 
Wysłany przez kociewiak opublikowano piątek, 25 listopad, 2005 - 12:47
 Wyślij ten artykuł do przyjaciela   Strona do wydruku    Artykuły  


Gdzie jest pamiątkowa tablica? | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy
Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie odpowiadamy za ich treść.
 BiP

 ZDROWIE

 TURYSTYKA




 OFERTY REGIONU
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej

 REKLAMA

Kliknij

 Poprzednie artykuły
Piątek, marzec 31
·Przed budowa autostrady
środa, marzec 22
·Powiatowy Turniej KGW
Czwartek, marzec 16
·Jubileusz
Wtorek, marzec 14
·Pocztówka z początku XX w.
Poniedziałek, marzec 06
·WÓJT GMINY SKÓRCZ zaprasza
środa, marzec 01
·Ogłoszenie
Wtorek, luty 28
·RADNI III KADENCJI
Poniedziałek, luty 27
·Praca ewentualnie dla "mrówek"
Czwartek, luty 23
·ARCHIWALNE. Własny kąt
Wtorek, luty 21
·ARCHIWALNE. Tury drugiej tury
 Starsze artykuły


Copyright © 2003 - 2005 Media-Kociewiak
Teksty i zdjęcia prosimy przysyłać na adres - portal@kociewiacy.pl | Reklama
Webmaster - PioFal