Witamy na stronie Gmina Skórcz

Gmina Skórcz

Portal Wirtualne Kociewie
 «  Wirtualne Kociewie     Gminy  »   Bobowo   ·   Czarna Woda   ·   Kaliska   ·   Lubichowo   ·   Osieczna   ·   Osiek   ·   Skarszewy   ·   
Wiejska Skórcz   ·   Miejska Skórcz   ·   Gmina Starogard Gdański   ·   Starogard Gdański   ·   Smętowo Graniczne   ·   Zblewo
  Gmina
  Miejscowości
    Wszystkie
    Barłożno
    Czarnylas
    Gmina Skórcz
    Mirotki
    Miryce
    Pączewo
    Ryzowie
    Wielbrandowo
    Wielki Bukowiec
    Wolental
  Menu główne
   Główna
   Wiadomości

   Archiwum
   News
   Zarekomenduj nas
   Szukaj
   Tematy
   Top Lista
   Linki
   Wersje do druku
   Biorytmy
  Zobacz również
Pomorzanka na sprzedaż
Gminna Spółdzielnia w Skórczu sprzeda lub wydzierżawi czynną rozlewnię wody mineralnej “Pomorzanka”. ... :: więcej

Konkurs "Nasza wieś - naszą szansą"
Szanowni Państwo,Fundacja Wspomagania Wsi we współpracy z Bankiem Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych ogłaszają kolejny konkurs grantowy realizowany we wsiach i miastec ... :: więcej

DWOREK NA SPRZEDAŻ !
"Dwo ... :: więcej

  Kto jest online
Jest
7 gości i
0 użytkowników online

Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.

  Login
 Nazwa użytkownika
 Hasło
 Zapamiętaj mnie

Jeszcze nie masz u nas konta? Możesz je założyć.
    Główna »  Mirotki  Szukaj  
 Raz byłam w górach    Artykuły

W naszych podróżach z satysfakcją odnotowujemy, jak niektóre sołectwa się rozwijają (zwłaszcza te uczestniczące w Pomorskim Programie Odnowy Wsi). Mirotki (gm. Skórcz) są pechowe. Leżą wzdłuż szosy wojewódzkiej, a to wcale nie pomaga

Nie mają prawa do zasiłku

73-letnia Stefania sołtysuje w Mirotkach 22 lata. Objęła te funkcję po mężu. Wybierają ją – jak skromnie twierdzi – z przyzwyczajenia.

My raczej sadzimy, że to z szacunku. Bo pani Stefania sprawowała swoją funkcję dzielnie. Była, również jakby po mężu, terenowym opiekun społecznym. – Mąż Franciszek przyjmował ludzi w potrzebie i pisał wnioski. Jakie to były potrzeby? Ano węgiel czy drewno, czasami zasiłek. Najpierw mąż, potem ja dawaliśmy jakby wiarygodność tej potrzeby. Przychodziły przeważnie starsze kobitki, wdowy, rencistki. Wtedy była praca i żywność. Teraz jest więcej ludzi w potrzebie. Niejedni nie prawa do zasiłku. Jedynie mogą zapracować na czarno, jeżeli mają możliwość... To nie jest wina tych ludzi, bo nie ma pracy. Jedyne tutaj miejsca zatrudnienia to drukarnia Mirex i u dużego gospodarza Chmieleckiego. Z planowanym pobliskim zjazdem z planowaną autostradą nie wiążą już żadnej nadziei.

Z czego żyć?

Generalnie w tej rolniczej wsi, gdzie jest ziemia II i III klasy nie ma w ogóle nadziei. - Tu będzie z dwunastu dużych gospodarzy. A reszta? Rolnicy likwidują krowy w związku z wejściem do Unii. Jedna kobieta aż się popłakała. Codziennie odstawiała 200 litrów mleka, ale nie miała szans na zdobycie środków na modernizację gospodarstwa. Żeby otrzymać środki z Sapardu, trzeba mieć własny wkład. I zlikwidowała krówki. Teraz z czego będzie żyła?

Coś optymistycznego

W Mirotkach mieszka 460 obywateli. Ze 200 ma prawo wyborcze, na wybory sołtysa przyszło z 70. To dużo. Jakie mieli oczekiwania?

- Każdy wie, co robić. Z naszych skromnych funduszy możemy uzyskać szlakę i grysik na drogi.

A coś optymistycznego?

- Szkołę na razie mamy i bardzo się z tego cieszymy. Starsza młodzież jest tutaj, a maluchy jeżdżą do Barłożna. Co tu robić innego. Przy ulicy nie ma co robić, bo to droga wojewódzka i na wszystko trzeba mieć przyzwolenie. Był bar, ale zlikwidowali. Za duże obciążenie kredytowe, za mało klientów. Nadal Marcin Karwasz prowadzi świetlicę, pracuje z młodzieżą. O, i zawiązało

się Koło Gospodyń Wiejskich. Przewodniczącą jest Maria Derdowska.

Planów to tu wielkich nie ma. Wszystko jest, tylko pieniędzy nie ma.

Nasze pytanie tygodnia
Pani sołtys miała 3,5 ha ziemi i wszystko przekazała synowi. Sama dostała rentę – jak to określa - jałmużnę.

Zadajemy, jak w innych naszych rozmowach, pytanie tygodnia: czy była pani na wczasach?

- Urodziłam się w Mirotkach. Na roli pracowałam od dziecka. Potem w zlewni 18 lat i na gospodarstwie. Szkoda, że budynek po zlewni stoi pusty... Raz byłam w górach z dziećmi. Czasami jeździłam z mężem nad morze.

 

Wysłany przez kociewiak opublikowano wtorek, 23 marzec, 2004 - 12:37
 Wyślij ten artykuł do przyjaciela   Strona do wydruku    Artykuły  


Raz byłam w górach | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy
Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie odpowiadamy za ich treść.
 BiP

 ZDROWIE

 TURYSTYKA




 OFERTY REGIONU
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej

 REKLAMA

Kliknij

 Poprzednie artykuły
Piątek, marzec 31
·Przed budowa autostrady
środa, marzec 22
·Powiatowy Turniej KGW
Czwartek, marzec 16
·Jubileusz
Wtorek, marzec 14
·Pocztówka z początku XX w.
Poniedziałek, marzec 06
·WÓJT GMINY SKÓRCZ zaprasza
środa, marzec 01
·Ogłoszenie
Wtorek, luty 28
·RADNI III KADENCJI
Poniedziałek, luty 27
·Praca ewentualnie dla "mrówek"
Czwartek, luty 23
·ARCHIWALNE. Własny kąt
Wtorek, luty 21
·ARCHIWALNE. Tury drugiej tury
 Starsze artykuły


Copyright © 2003 - 2005 Media-Kociewiak
Teksty i zdjęcia prosimy przysyłać na adres - portal@kociewiacy.pl | Reklama
Webmaster - PioFal