Witamy na stronie Gmina Skórcz

Gmina Skórcz

Portal Wirtualne Kociewie
 «  Wirtualne Kociewie     Gminy  »   Bobowo   ·   Czarna Woda   ·   Kaliska   ·   Lubichowo   ·   Osieczna   ·   Osiek   ·   Skarszewy   ·   
Wiejska Skórcz   ·   Miejska Skórcz   ·   Gmina Starogard Gdański   ·   Starogard Gdański   ·   Smętowo Graniczne   ·   Zblewo
  Gmina
  Miejscowości
    Wszystkie
    Barłożno
    Czarnylas
    Gmina Skórcz
    Mirotki
    Miryce
    Pączewo
    Ryzowie
    Wielbrandowo
    Wielki Bukowiec
    Wolental
  Menu główne
   Główna
   Wiadomości

   Archiwum
   News
   Zarekomenduj nas
   Szukaj
   Tematy
   Top Lista
   Linki
   Wersje do druku
   Biorytmy
  Zobacz również
Pomorzanka na sprzedaż
Gminna Spółdzielnia w Skórczu sprzeda lub wydzierżawi czynną rozlewnię wody mineralnej “Pomorzanka”. ... :: więcej

Konkurs "Nasza wieś - naszą szansą"
Szanowni Państwo,Fundacja Wspomagania Wsi we współpracy z Bankiem Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych ogłaszają kolejny konkurs grantowy realizowany we wsiach i miastec ... :: więcej

DWOREK NA SPRZEDAŻ !
"Dwo ... :: więcej

  Kto jest online
Jest
7 gości i
0 użytkowników online

Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.

  Login
 Nazwa użytkownika
 Hasło
 Zapamiętaj mnie

Jeszcze nie masz u nas konta? Możesz je założyć.
    Główna »  Wielbrandowo  Szukaj  
 Ma święta cały czas    Artykuły

WIELBRANDOWO, GM. SKÓRCZ. Po Bożym Ciele wpadliśmy, zabiegani w codzienności, w jakiś taki świątobliwy, refleksyjny nastrój. Małgorzata Wróbel, opiekunka bożej męki w Wielbrandowie, nie potrzebuje świąt. Ona, pogodna kobieta, w takim

Pani Małgorzata mieszka w domu z czerwonej cegły przy wielkim zakolu szosy w centrum wsi. Dom musi być wiekowy, bo szosa leży znacznie wyżej od jego fundamentów. Po drugiej stronie asfaltu lśni w słońcu świeżą farbą boża męka.

Kobieta mieszka tu od 1938 roku. Dom stary, starożytny niemal, ale dało się go funkcjonalnie przerobić. – Tak zrobiłam mieszkanie, że mogę chodzić z tej strony, od szosy, i z drugiej – mówi wesoło pani Małgorzata.

Na co dzień opiekuje się bożą męką. Ostatnio kupiła farby. Odmalował syn Janusz, malarz. Ryszard Plutowski, Jerzy Wróbel i Wiesław Ciesielski zrobili płotek i też pomalowali.

- Pan tyle nie pisze, bo będą same Wróble – zauważa nagle pani Małgosia.

 Jak jest ich tylu i działają, to trzeba – przekonujemy.

Wróble to w Wielbrandowie rodzina rozrośnięta.

Do rozmowy włącza się bratowa pani Małgorzaty, Janina Naschke. – Jestem z domu Naschke – mówi. - Pochodzę z rodziny niemieckiej. Moi dziadkowie mówili po niemiecku i po polsku. Mama prędzej policzyła po niemieckiemu jak po polsku. Ojciec poszedł na wojnę i już nie wrócił. Wyszłam za szewca Wróbla w 1958 roku, chociaż mama nie kazała. Nie podobał się.

 Ale dlaczego? Szewc to był we wsi pan.

- Nie podobał się z nazwiska. Mąż miał zakład w Skórczu. Robił porządne buty. W ogóle kiedyś but wytrzymywał dłużej. Mąż zrobił jedne buciki, które nosiły po kolei wszystkie dzieci. Mój dziadek też był szewcem. Ojciec brukarzem, a mama krawcową.

Hm... Takie buty...
- W czasie wojny mieszkańcy wsi musieli kapliczkę pod przymusem rozebrać. Rozebrali i przenieśli do Falgowskich w kawałkach. Po wojnie postawili nową. Z tamtej udało się uratować figurę Matki Boskiej, ale bez rączek. Próbowaliśmy je dorobić, odlać. Kiedyś kapliczką opiekowała się ciocia, a teraz ja, gdy się tu wprowadziłam.

 Tak tu ludzie bezgranicznie wierzą w Pana Boga?

Małgorzata Wróbel nie chce się wdawać w dywagacje tej natury. Dla niej Bóg istnieje wszędzie, a przede wszystkim w obrzędach i tradycji.

- W sobotę o 19.00 mamy mszę świętą. Na majowe ludzie też przychodzą. Raz mniej, raz więcej, ale się modlą.




- Te co nie chodzą, to nie chodzą, aż coś się stanie – wtrąca pani Janina.

A potem rozpoczyna się taki dyskurs.

- Jak ktoś we wsi umrze, to cała wieś powinna uczestniczyć w pogrzebie, bo to jest ostatnia przysługa.

- Iść za tym zmarłym, to przeważnie idą, chociaż jedne mówią, że po co iść, kiedy on już za nimi nie pójdzie.

- My mamy wpojone od dziecka, że należy chodzić do kościoła i się modlić. Kiedyś mama chodziła do Skórcza pieszo na roraty. Ja aż taka nie jezdem, ale nie powiem, że nie chodzę. Jezdem rada, że mogę coś zrobić i się przysłużyć. W kościele (w świetlicy, gdzie odbywają się msze – red.) każdy ma swoje obowiązki. Bratowa zajmuje się ornatami, a ja noszę kielich, chusteczki i koszyk do pieniędzy.

Daje się jednak usłyszeć nutkę obawy.

- Jak z naszego rocznika wymrą, to nie będzie mszy, bo nikt się tym nie zajmie.

Ale w to, kiedy już tak mówimy o wierze, nie chce się wierzyć.


Wysłany przez kociewiak opublikowano czwartek, 17 czerwiec, 2004 - 13:59
 Wyślij ten artykuł do przyjaciela   Strona do wydruku    Artykuły  


Ma święta cały czas | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy
Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie odpowiadamy za ich treść.
 BiP

 ZDROWIE

 TURYSTYKA




 OFERTY REGIONU
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej

 REKLAMA

Kliknij

 Poprzednie artykuły
Piątek, marzec 31
·Przed budowa autostrady
środa, marzec 22
·Powiatowy Turniej KGW
Czwartek, marzec 16
·Jubileusz
Wtorek, marzec 14
·Pocztówka z początku XX w.
Poniedziałek, marzec 06
·WÓJT GMINY SKÓRCZ zaprasza
środa, marzec 01
·Ogłoszenie
Wtorek, luty 28
·RADNI III KADENCJI
Poniedziałek, luty 27
·Praca ewentualnie dla "mrówek"
Czwartek, luty 23
·ARCHIWALNE. Własny kąt
Wtorek, luty 21
·ARCHIWALNE. Tury drugiej tury
 Starsze artykuły


Copyright © 2003 - 2005 Media-Kociewiak
Teksty i zdjęcia prosimy przysyłać na adres - portal@kociewiacy.pl | Reklama
Webmaster - PioFal