Witamy na stronie Gmina Skórcz

Gmina Skórcz

Portal Wirtualne Kociewie
 «  Wirtualne Kociewie     Gminy  »   Bobowo   ·   Czarna Woda   ·   Kaliska   ·   Lubichowo   ·   Osieczna   ·   Osiek   ·   Skarszewy   ·   
Wiejska Skórcz   ·   Miejska Skórcz   ·   Gmina Starogard Gdański   ·   Starogard Gdański   ·   Smętowo Graniczne   ·   Zblewo
  Gmina
  Miejscowości
    Wszystkie
    Barłożno
    Czarnylas
    Gmina Skórcz
    Mirotki
    Miryce
    Pączewo
    Ryzowie
    Wielbrandowo
    Wielki Bukowiec
    Wolental
  Menu główne
   Główna
   Wiadomości

   Archiwum
   News
   Zarekomenduj nas
   Szukaj
   Tematy
   Top Lista
   Linki
   Wersje do druku
   Biorytmy
  Zobacz również
Pomorzanka na sprzedaż
Gminna Spółdzielnia w Skórczu sprzeda lub wydzierżawi czynną rozlewnię wody mineralnej “Pomorzanka”. ... :: więcej

Konkurs "Nasza wieś - naszą szansą"
Szanowni Państwo,Fundacja Wspomagania Wsi we współpracy z Bankiem Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych ogłaszają kolejny konkurs grantowy realizowany we wsiach i miastec ... :: więcej

DWOREK NA SPRZEDAŻ !
"Dwo ... :: więcej

  Kto jest online
Jest
7 gości i
0 użytkowników online

Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.

  Login
 Nazwa użytkownika
 Hasło
 Zapamiętaj mnie

Jeszcze nie masz u nas konta? Możesz je założyć.
    Główna »  Barłożno  Szukaj  
 Opowieść Franciszka Czai    Artykuły

Za nami 15 lat III Rzeczypospolitej. Gdzieniegdzie dokonują bilansu zysków i strat. Po stronie zysków trzeba policzyć zmianę wyglądu miast i wsi. Domy odnowione, okna powymieniane, ogródki ozdobne zamiast pietruszki. Weźmy chociażby dom Franciszka Czai w Barłożnie. Okna z PCV, między pięknie kutym ogrodzeniem a ścianą frontową ładnie skomponowane krzewy i kwiaty
-
Ładnie jest
-

A co pan ma za fortepian?
Pukamy do drzwi wejściowych. Po chwili na szerokość kilku nosów otwiera nam je starszy pan, po posturze widać, niegdyś kawał chłopa. Zaskakuje nas zdaniem: "A co to za fortepian?" - i przed oniemiałymi drzwi zamyka.  
Po kilkunastu minutach jednak, po negocjacjach z rodziną starszego pana,  dochodzi do rozmowy.
- No bo niedawno przyszła dziewczyna z tabliczką z naszym numerem domu 25 - wyjaśnia pan Franciszek sprawę fortepianu. -  Mówiła, że przysłali ją z gminy, bo trzeba tabliczki wymieniać na nowe. I ona chodzi, i sprzedaje nowe numery. Kupiłem. Gdzieś tam leży.
Później pokażą nam tę tabliczkę. Nawet ładnie wykonana. Mogłaby wisieć. Ale powoływać się na gminę, kiedy w Barłożnie nie ma ulic? To też niezły "numer"

Dom ma 180 lat
Komplementujemy dom. Stoi w centrum wsi, naprzeciw bożej męki, stary musi być, a ładnie wygląda.
- Ten dom ma ze 180 lat - Franciszek Czaja, który w lipcu będzie kończył 80 lat. - Przed I wojną światową się palił. Po pożarze odbudował go ojciec leśnika Marcelego Kluczyńskiego, który zmarł w wieku 76 lat. W domu mieszkała moja matka Marianna Czaja, urodzona w 1897 roku.  

Wojna
W tym wieku, a pan pali... - zaczepiamy bez przekonania, bo jak można tak  mówić z przekonaniem, kiedy samemu ma się paczkę w kieszeni. Jedynie co nas, palaczy broni, to ów moment, kiedy się pierwszy raz sztachnęło. Zawsze to był moment stresujący, a więc okoliczności usprawiedliwiające.
- Miałem 18 lat, jak mnie zaciągnęli na wojnę. I nauczyli mnie palić - mówi Franciszek.
Wojna. Pierwszy sztach. Może w jakimś bunkrze, może w rowie, może skoro świt, na kilka minut przed atakiem na pozycje wroga. Kto to wie... Franciszek w takie okoliczności stresujące miał trzy lata na Wschodzie.
- W 1939 roku do szkoły chodziłem. I Niemcy wleźli do wsi. Bożą mękę, która stała naprzeciw domu,  rozwalili nocą w sześć koni. Coś ich bardzo denerwowały. Może dlatego, że u siebie takiego czegoś nie mają. Widziałem, jak wywozili księży. Kiedy zaczęli brać ludzi do Sztutofu, dałem dyla na Żuławy. Ale w końcu mnie dopadli i zabrali do wojska. Nie umiałem ani słowa po niemiecku, ale kiedy w wojsku dali nam szlif, to nauczyłem się raz dwa. W baterii na 120 chłopa było tylko dwóch Polaków. W 1944 roku przyjechałem do Barłożna na urlop. Mieszał mi się polski z niemieckim. A wieś była całkiem polska. I tę polskość mocno okupiła. Jeszcze na tydzień przed wkroczeniem Ruskich do Barłożna wystrzelali całą rodzinę Nagórskich. Tacy byli.

Cyrkownik  to ja nie jestem
Franciszek wrócił z wojny, ale długo w Barłożnie nie posiedział.  Znowu poszedł w świat. Najpierw pracował jako kierowca w Człuchowie, potem na kolei w Tczewie. W domu w Barłożnie mieszkała matka. Pewnego dnia wrócił, by poszukać żony. Znalazł  Agnieszkę. 
A jak się poznaliście? - pytamy dociekliwie. Ludzie lubią czytać o laf story i oglądać takie rzeczy. Ponad 10 milionów Polaków śledzi M jak miłość. 
-  Poznałem u cioci.  Przyszła do ciotki, podobała mi się, ta dziewczynka. Ja miałem 25 lat i już się martwiłem, że mogę zostać starym kawalerem. Przetrwałem w małżeństwie 58 lat. 
A miłość? Była taka jak w filmach? - nagabujemy.
- Taki cyrkownik to ja nie jestem. M jak miłość to dla kobiet (żona potakuje, sama ogląda). Ja oglądam "Jeden z dziesięciu". Zagrałbym, ale nie chcą mnie wziąć.
Żartowniś z pana Franciszka.
- Poza tym z oglądam niemieckie programy z satelity. Przecież język znam.

Miało być o domu
Ciekawie się rozmawia, ale miało być o domu. Pan Franciszek kupił go 30 lat temu, kiedy znudziły mu się wojaże. Wrócił do barłozna, został brygadzistą w PGR-ze, a potem, kiedy kupił ziemię,  rolnikiem. Po kupnie domu wyremontował zdewastowane wnętrze i zrujnowany dach.
- Dom był z czerwonej cegły, ale pulstrowała. Stąd  tynk. Wszystkie okna wymieniliśmy na plastikowe. Krzaczkami z jednej strony zajmuje się synowa, z drugiej strony żona. Teraz jest ładnie przy wielu domach w Barłożnie, ale bywa i tak, że ktoś ma babów (kobiet - red.) pełno, kiełbasy z grilla żrą, piją piwko, a zielsko rośnie.

Płot jest wartościowy
Ogrodzenie jest stare. Nawet matka pana Franciszka nie pamiętała, kiedy powstało. Kiedy była dzieckiem, to już stało. W 1945 Rosjanie wjechali w nie czołgami.
I trzeba było poskładać elementy.  Furtka, co teraz jest z boku, miała przyjść gdzie była wcześniej, czyli naprzeciw drzwi wejściowych. Mieszkał tu Zdrojewski, kowal. On to zrobił. Bramę do kościoła też. Na bramie są mosiężne tabliczki z napisem, kto robił. To ogrodzenie jest wartościowe. Ręczna robota. Te kwiatki, to wszystko. To nie było spawane.

Po Bożym Ciele
Jest dzień po Bożem Ciele. Z okien patrzą Matki Boskie i wszyscy świeci. Dookoła barwne kościelne wstążeczki. Widać, że naród jest tu religijny.
- Ale dawniej, kiedy do Barłożna przyjeżdżał  biskup z Pelplina, to na szosie stawiano bramy - zauważa Franciszek Czaja. - No ale kobiety faktycznie upiększają. Eżbieta Czaja, synowa, pomaga Bożenie Jabłonkowej, która wraz z mężem Henrykiem ma pod stałą opieką bożą mękę. Na Boże Ciało procesja szła po całej wsi i oczywiście przystanęła też przy tej bożej męce.
A przy bożej męce słup telefoniczny ordynarny stoi -  zauważamy. - Szpeci widok. W ogóle te słupy wszędzie przeszkadzają. W Bobowie to nie można zrobić zdjęcia kościoła, bo  wszędzie słupy i druty.
- Panie, co ja się nagadał tym łazikom. Przyjecheli, żeby telefony zakładać. Wszystko pod ziemią już mają. Górą dwa kable tylko idą. I słupy stoją. Możesz pan gadać, a oni zawsze powiedzą, że nie mają pieniędzy. Toć ja im nie dam.
Na zakończenie opowiadamy panu Franciszkowi o dwóch samotnych 90-letnich bliźniaczkach z Bobowa, które wydzierżawiły ziemię, a dzierżawca nie płaci.  Okazuje się, że starszy pan doskonale wie, co   gdzie się dzieje, również w Bobowie. - Od szwagra synowju chcieli wydzierżawić, to nie chciały. To teraz mają - krótko stwierdza pan Franciszek.


Na podstaawie tekstu zamieszczonego w Tygodniku Kociewiak - dodatek do Dziennika Bałtyckiego.
Wysłany przez kociewiak opublikowano sobota, 01 styczeń, 2005 - 19:13
 Wyślij ten artykuł do przyjaciela   Strona do wydruku    Artykuły  


Opowieść Franciszka Czai | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy
Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie odpowiadamy za ich treść.
 BiP

 ZDROWIE

 TURYSTYKA




 OFERTY REGIONU
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej

 REKLAMA

Kliknij

 Poprzednie artykuły
Piątek, marzec 31
·Przed budowa autostrady
środa, marzec 22
·Powiatowy Turniej KGW
Czwartek, marzec 16
·Jubileusz
Wtorek, marzec 14
·Pocztówka z początku XX w.
Poniedziałek, marzec 06
·WÓJT GMINY SKÓRCZ zaprasza
środa, marzec 01
·Ogłoszenie
Wtorek, luty 28
·RADNI III KADENCJI
Poniedziałek, luty 27
·Praca ewentualnie dla "mrówek"
Czwartek, luty 23
·ARCHIWALNE. Własny kąt
Wtorek, luty 21
·ARCHIWALNE. Tury drugiej tury
 Starsze artykuły


Copyright © 2003 - 2005 Media-Kociewiak
Teksty i zdjęcia prosimy przysyłać na adres - portal@kociewiacy.pl | Reklama
Webmaster - PioFal