 |
|
|
Jest 1 gość i 0 użytkowników online
Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
 |
 |
| Miała być jedna żaba, o imieniu Maria Kazimiera, są dwie.
Robimy zdjęcia - pracownicy firmy Sławomira Trawickiego w niecce fontanny murują postumencik, na którym stanie ta mniejsza. To ona ma pluć wodą. O wiele większa Maria Kazimiera siedzi na dnie niecki i tak ma być.
Pracom z wielkim zainteresowaniem przyglądają się dzieci i przez kilkanaście minut ubrani w skórę harlejowcy (po krótkim odpoczynku dopiją piwo, grzecznie postawią butelkę na szosie i ruszą w siną dal). Robotom przygląda się - co zauważamy po dłuższej chwili - wiele par oczu. To ciekawe, ile rozmaitych komentarzy budzą publiczne fontanny. Ktoś coś sobie postawi w ogródku, to jego sprawa, ale tu każdy musi się opowiedzieć. Podobnie było w Skórczu, gdzie fontannę tworzą rzeźby Piotra Tyborskiego.
Fontanna będzie kolejnym elementem miejsca rekreacyjnego. Jest już kącik dla dzieci, huśtawka i - w drugim rogu - zadaszone drewniane stoły z ławami. - Dobrze, że zabronili pić piwo w tym publicznym miejscu - zauważa Edward Jasiński, który przed chwilą bujał się na ławce z wójtem Antonim Cywińskim i inż. Ciesielskim (na drugim zdjęciu stoi). - Przez to będzie mniej wandalizmu.
 Inż. Edward Ciesielski, gawędziarz, nie ocenia fontanny. - Sztuka musi się sama chwalić - mówi dyplomatycznie na temat żaby, żabki i baseniku. Pan Edward jest elektrykiem od wysokiego napięcia. Budował tu różne konstrukcje, a zamieszkał w Kaliskach 30 lat temu.
 - Sprzedałem mieszkanie w Gdańsku i tu się osiedliłem. Jak tu jest? Zauważyłem, że każdy o każdym wie. Kociewiacy dobrze się znają, do trzeciego pokolenia nawet mały ci powie o innych. Wioska jest bardzo spokojna, bezpieczna, wieczorami spaceruje dużo osób.

A czego brakuje? - Niestety basen jest poza naszymi możliwościami. I oczywiście nie ma pracy. Jak patrzę na te dzieci - inżynier pokazuje na dzieciaczki bawiące się w swoim kącie - to mi żal. One są skazane na wygnanie, bo co tutaj będą robiły? W ogóle będą zmuszone do wyjazdu z kraju. Tutaj nie mają perspektyw. Nie ma pracy. Moja córka ma dwa fakultety i co z tego? Pracowała w Anglii pół roku jako sprzątaczka. Powiedziała, że już tam nie wróci. Never. Pan jest inżynierem, ja magistrem. Jak never w Anglii, to gdzie mają żyć i pracować? To chyba nasz obowiązek wymyślić tu jakieś miejsce pracy dla tych dzieci.
- Racja. Jeżeli nie uruchomi się agroturystyki w sensie makro, żeby cała nie świadczyła usług agroturystycznych, to nie będzie z czego żyć.
A punktów ile pan daje? - Osiem.
Za tygodnikiem Kociewiak - dodatek do piątkowego wydania Dziennika Bałtyckiego. |
|
|
|
| Wysłany przez kociewiak opublikowano poniedziałek, 04 lipiec, 2005 - 12:19 |
|
 |
|
|
|
|
| Jak never w Anglii, to gdzie? | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy |
|
| | Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie
odpowiadamy za ich treść. |
|
|
 |
|
|
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej
| |
|
|
|
 |