- Tu bywa i ze trzy tysiące ludzie dziennie - mówi Andrzej Cybulski.
- Plaża ładna, jest piasek, ale sporo drzew rzucających cień. To plus. Czasami ludzie leżą jeden przy drugim aż do asfaltu i nic to nikomu nie wadzi - mówi towarzysząca mu kobieta. - Ja tu przyjeżdżam z Łęga. Wolę to jezioro, a nie nasze, na przykład Ostrowite. Tam to na plaży spotyka się samych znajomych ze wsi, a latem to człowiek chciałby odpocząć od znajomych.

@ Ładnie tu urządzono parking i pole namiotowe.
- To zrobiły Lasy Państwowe.
- @ Tylko coś z mapami nie tak. Wczoraj spotkaliśmy w Osowie Leśnym kajakarzy,
którzy w Czarnem chcieli odbić od Wdy i kanałem dopłynąć tutaj, na to pole. Kanał był zaznaczony na mapie.
- Kanał? Nie ma... Aha.. Jest rowek z Czarnego. Ale się nim kajakiem nie przepłynie.
@ Kupują tę watę?
- Dzieciaki. Rodzice chcą, żeby wyszły z wody, to dają na watę... Chce pan watę? Nie? Kupują... Siedzimy tu w ładnie dni od rana do wieczora. Biznesu wielkiego się nie ukręci, ale zawsze coś jest. Chcielibyśmy tu jeszcze sprzedawać popkorn, jednak nie da się podłączyć agregatu.

Chlap, chlap, chlap - słychać miarowy, przyjemny dla ucha dźwięk końskich kopyt na asfalcie. To jedzie bryczką sołtys Kalisk Medard Gornowicz. Upchaną ludzkim drobiazgiem. Który to już przejazd? Szósty, siódmy w tym dniu? Start i meta przy bramie wejściowej na pole namiotowe. Pan Medard jest poważny, więc o cenę kursu nie pytamy.
Jedziemy w stronę Iwiczna. Z góry zjeżdża następna bryczka. Dajemy znak STOP. Koń na ostrym zjeździe hamuje z wysiłkiem, wyrzucając wysoko łeb.
W bryczce ludzi ful.

- Jedziemy z Pieców. Interes? Na razie jeszcze nie. Jeździ mój ojciec i ja. A
nie mamy dwóch koni. Praca to jeszcze nie może być, nie zarobiłby na ZUS.
Kierowca... tfu... woźnica - Marek Kosecki - mówi, jaką rundkę pokonuje: Piece - Iwiczno - Trzechowo - Czarne - Huta Kalna - Lubiki - Piece. Trasa jak malowanie.
Wyskakujemy na berlinkę. We Franku nowostka. Odmalowany w soczyste barwy gminne przystanek autobusowy. I z herbem gminy. Zwykły przystanek, a może ładnie wyglądać.
Tak zmienia się gmina Kaliska - niedługo, co już prognozowaliśmy, turystyczne Eldorado.
Tekst i foto Tadeusz Majewski, Marek Grania
Na podstawie piątkowego dodatku "Kociewiak" Dziennika Bałtyckiego