 |
|
|
Jest 3 gości i 0 użytkowników online
Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
 |
 |
Szosa będzie w przyszłym roku na 99,99 procent
Jest sobota. Przewodniczący Rady Gminy Czesław Cichocki kończy pracę w obejściu. Zwierzęta nafutrowane, stanowiska wyczyszczone. Sobota to dla niego dobry dzień do pracy na gospodarstwie. W dni powszednie pracuje w Urzędzie Miasta Starogard i jako przewodniczący Rady Gminy Lubichowo.Gospodarstwo daje mu satysfakcję i jest odskocznią od tamtego. Bo to jest zupełnie coś innego.
Gospodarstwo. Tu jest perspektywiczne
Według Cichockiego w Szteklinie takie gospodarstwo jak jego jest perspektywiczne. W okresie letnim przebywa tu w ponad 500 domkach letniskowych mnóstwo osób (razy 4 w jednym domku - 2000). Chcą jajka, mleko, inne wyroby, też przejechać się bryczką. Tym ostatnim zajmują się już cztery osoby w pobliskim Bietowie. Tutejsi gospodarze nie bardzo potrafią w ten interes wejść.
Skansen. Byłby interes dla księdza
Cichocki czytał oczywiście nasz letni serial o skansenie kociewskim. Cieszyłby się, gdyby coś takiego tu powstało. Dużo zależy od kurii, która ma
tu ziemię. Gdyby kuria się zgodziła, można by postawić w takim skansenie piękną kapliczkę i byłby interes dla księdza. Interes oczywiście duchowy. I słynny Modrzewiowy Dworek - przy dobrej woli właściciela - też być może byłby udostępniony.
Spoglądamy przez okno domu Cichockiego na sąsiedztwo - tuż za oknem biegnie droga, za drogą rzeczka Smela, za rzeczką stoi zaraz ów słynny zabytek. Wszystko tam, przy tym dworku, jest, co potrzebne w skansenie. Przewodniczącemu chodzi o stare maszyny w części chlewni. Marzenie. Dziś reklamowany w przewodnikach Dworek Modrzewiowy jest zupełnie niedostępny dla turysty. Ba, latem całkiem ginie z widoku, takie rozrosły się krzewy i drzewa.
Projekt. Przeszła Wda
Szteklin to niezwykła wieś. Ponad 500 domków wczasowych, pięć ulic, dwa ośrodki wczasowe - Vida i Borowiak. Są nadal działki do wzięcia. Jedna, 2000 metrów kwadratowych, została sprzedana w tym roku przy plaży. Ma na niej stanąć smażalnia ryb. Niestety, sołectwu nie udało się dostać środków z Programu Odnowy Wsi. Z gminy Lubichowo przeszedł jedynie projekt wsi Wdy, dotyczący adaptacji byłej szkoły na schronisko dla turystów, co wiąże się z przystanią wodną na rzece Wdzie. Wda otrzyma na to 240 tysięcy złotych, Szteklin musi poczekać.
Festyny. Nie przychodzą
Szteklin, wyłączając centrum i kilka porozrzucanych gospodarstw rolnych, to przede wszystkim wielka miejscowość turystyczna. Domy mają tu ludzie z Gdańska, Elbląga, Tczewa, o dziwo - mało ze Starogardu. Dacze rozmaite, w większości - nie ma co się czarować - normalne domostwa do całorocznego zamieszkania. Wśród nich stoi autentyczny dom góralski - druga po Dworku Modrzewiowym duma wsi. Autentyczny, bo materiał przywieźli z gór górale, budowali też górale.

Szkoda, że właściciele tych domów słabo angażują się w prace społeczne. No i mają pretensje. Wytykają na przykład, że wieś czy gmina nic dla nich nie organizuje. Ale jak przychodzi co do czego, to zainteresowania brak. Raz pozbierali się strażacy, zrobiono festyn, a potem Cichocki tylko pytał sam siebie - po co? Nie przychodzą. Przewodniczący zresztą im się nie dziwi. Pokupowali duże, 1200-metrowe działki, pobudowali domy, przyjeżdżają w piątki, spędzają weekendy, odpoczywają w tych domach, ale muszą przecież też przy nich sporo się narobić.
Z nich wszystkich na stałe już zamieszkały cztery rodziny. Będzie takich coraz więcej, to tendencja. Oni na ogół budowali właśnie takie domy, żeby z biegiem czasu w nich zamieszkać. Być może przyspieszy ten proces przepis, który zlikwiduje podział domów na wczasowe i mieszkalne. Gminy oczywiście na tym trochę stracą, gdyż podatek od gruntu pod dom mieszkalny jest mniejszy niż podatek od domu wczasowego, ale przynajmniej nie będzie fikcji.
Przeszłość. Wspomnienie o pewnym dziadku
Czesław Cichocki mieszka w Szteklinie od urodzenia. Ma dziś 44 lata. Mieszkał i pracuje w Starogardzie. Osiem godzin w mieście w zupełności mu wystarcza. Wieś kocha. Zwłaszcza tę normalną, z czasów jego dzieciństwa, kiedy nikt tu jeszcze nie mówił o domkach wczasowych. Normalną wieś z gdzieś trzydziestoma gospodarstwami. Wieś, w której mieszkał starszy samotny człowiek.
Czesław zapamiętał go szczególnie. Zanosił mu jako dzieciak jedzenie, a on zawsze rzucił jakiś pieniądz. Wczasowisko zaczęło powstawać w 1972 roku. Wtedy ośrodek postawił Polmos (dziś Vida), po nim Kuratorium Oświaty (dziś Borowiak). I poszło - lawinowo. Ludzie dostawali dość spore pieniądze za piachudry. Jednym z nich był gospodarz Kordecki. Jego ziemie leżały najbliżej jeziora. Sprzedawał, sprzedawał, aż sprzedał wszystko. Dzisiaj mieszka w Zblewie, ale też wybudował się w Szteklinie. Proszę, jakie życie pisze wolty.
Przyszłość. Miasta nie będzie
Trudno sobie wyobrazić Szteklin za 20 lat. Dzielnica Starogardu? W to Czesław Cichocki wątpi. To jest poza pierścieniem wielkiej budowy otaczającym Starogard (Kokoszkowy, Okole, Nowa Wieś, Rokocin, trochę Sumina, Koteże, Janowo, Lipinki, Kolincz). Tu ten proces nie dojdzie. Nie może.

Szteklin musi być odskocznią dla miasta. Tu jest za dużo walorów turystycznych. Trzy czyste jeziora, rzeczka Smela, kanał borzechowski, łączący Jezioro Borzechowskie z Jeziorem Szteklińskim, kanał łączący Jezioro Szteklińskie z Sumińskim, trzy plaże nad Jeziorem Szteklińskim, w planie urządzenie porządnego boiska. Lasy dookoła.
Szosa. Część będzie drogą widokową
Droga Lubichowo - Radziejewo, przechodząca przez Szteklin, należy do powiatu. Cichocki był przekonany, że w tych wszystkich programach dotyczących dróg ona przejdzie jako pierwsza. Takie zresztą były informacje z powiatu - miała powstać w tym roku. Nie przeszła. W Unii większy nacisk kładzie się na połączenia międzypowiatowe i międzygminne, stąd ważniejszy okazał fragment łączący Kaliska ze Starą Kiszewą.
Ale problem drogi będzie rozwiązany. Wniosek w sprawie tej drogi przeszedł już przez tzw. panel ekspertów i czeka na podpis marszałka do końca roku. Cała ta fatalna droga liczy sobie 11 kilometrów. Część z Lubichowa do świetlicy w Bietowie jest zrobiona, czyli wyasfaltowana. W przyszłym roku ma być położony asfalt od świetlicy w Bietowie do lasu od strony Szteklina. Zdobyć środki na całość powiat podobno nie miał szans. Więc co z resztą drogi - ze Szteklina do Radziejewa? Powstanie droga widokowa o szerokości 3,5 metra.
Wąska, z zatoczkami do mijania. Właśnie w owym parowie. O wiele tańsza niż normalna szosa o 5-6 metrowej szerokości. Tylko na taką drogę widokową jest szansa. I tak się zakończy gehenna tysięcy wczasowiczów. Ta droga - zdaniem Cichockiego - była ważniejsza od tej Kaliska - Stara Kiszewa. Podobnie jak ważniejsza jest droga Ocypel - Wda - Drewniaczki, gdzie mieszkańcy żyją w ciągłym strachu. Niby nie można jechać nią tirami (dopuszczalny ciężar 15 t), a jadą nieraz i 30-tonowe ?byki?. Drgają i pękają budynki mieszkalne. Zakaz sobie, kierowcy sobie. Są zdeterminowani, jak tylko znajdą jakiś skrót. Niektórzy, by przejechać pod wiaduktem w Zelgoszczy, spuszczają nawet powietrze z kół!
Kanał. Ponad 250 ha dla kajakarzy
Przy budowie drogi zapewne przebudowany zostanie kanał łączący Jezioro Szteklińskie z Sumińskim. Powstanie raj dla kajakarzy - około 250 hektarów wody. Wsiadamy w Suminie pod Starogardem, a potem płyniemy i płyniemy. Dnia nie wystarczy. Szkoda, że tylko raj dla kajakarzy. Fantaści planowaliby budowę kanału dla żaglówek. W Szteklinie i dookoła powstaje też fragment gminnej ścieżki edukacyjno-historyczno-przyrodniczej z 27 punktami. Będzie połączona ze ścieżką tworzoną przez stowarzyszenie Bór.
Stolica. Jednak Ocypel
Przewodniczący Rady Gminy zapytany o to, jaka miejscowość jest w naszym powiecie turystycznym numerem pierwszym, odpowiada, że jednak Ocypel. Zresztą zdobył miano letniej stolicy powiatu. Tu okazało się, że Cichocki z uwagą czytał nasze artykuły o szynobusie przez Ocypel i uważa, że sprawa nie powinna być stracona...
A więc Ocypel. Po nim? Borówno, Osiek. Szteklin? Osiek ma problem z ogólnym dostępem do wody, co wiąże się z zaprzeczającymi sobie prawami - wodnym i własności. Dojście do jeziora musi być, inaczej jezioro i miejscowości położone wokół niego mocno tracą. W ogóle jeziora powinny - zdaniem przewodniczącego - podlegać pod samorządy, a nie pod państwo. Z bliska lepiej się widzi, kto co robi na brzegu i w wodzie. Również w tej mętnej. Tadeusz Majewski, Marek Grania
Za magazynem Kociewiak - dodatek do piątkowego wydania Dziennika Bałtyckiego
|
|
|
|
| Wysłany przez kociewiak opublikowano poniedziałek, 12 grudzień, 2005 - 16:46 |
|
 |
|
|
|
|
| Podsumowanie Szteklina | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy |
|
| | Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie
odpowiadamy za ich treść. |
|
|
 |
|
|
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej
| |
|
|
|
 |