Witaj w Wirtualne Kociewie [Allegro.pl - odwiedzaj nas codziennie!]
REGION: O Kociewiu  Starogard  plan miasta  Bobowo  Osiek  Gmina Skórcz  Miasto Skórcz  Lubichowo  Smętowo  Zblewo  Tczew  Świecie  turystyka  artyści   INFORMACJE: katalog stron www  ogłoszenia  adresy i telefony  noclegi  szkoły KOMUNIKACJA: PKS  MZK i PKP  ROZRYWKA: czat  forum  sms  gry online  dowcipy  wirtualne kartki  PORTAL: Strona główna  reklama   księga gości  ankiety  kontakt z redakcją 
  Szukaj  
Strona główna   Pliki   Twoje konto   Dodaj niusa   Najlepsza 10   FAQ   Forum dyskusyjne   Poczta   
   Zaloguj / załóż konto Strona glowna portalu   Imieniny: Joanny i Zuzanny    
Menu strony
  · Strona główna
  · Amazonka
  · Archiwum
  · Dodaj newsa
  · Dziennik
  · Forum
  · Katalog stron
  · Lista użytkowników
  · Ogłoszenia
  · Poczta
  · Prywatne wiadomości
  · Twoje konto

  · Bramka SMS
  · Bramka Tlen
  · Bramka Gadu-Gadu
  · Wyniki LOTTO

Informacje
Witaj, Anonim
Login
Hasło
   

Zarejestruj się
Na stronie:
Gości: 4
Użytkowników: 0
Razem: 4

Gazety online
· Rzeczpospolita
· Gazeta Wyborcza
· Super Express
· Newsweek Polska
· Polityka
· Wprost

Rozrywka
· Animacje Flash
· Zabawne opowiadania
· Dowcipy
· Na czacie -
· Śmieszne sms-y
· Materiały do e-mail

Administracja
Administracja

POLITYKA
· Prawo i Sprawiedliwość
· Platforma Obywatelska

   
Olimpijczyk z Skórcza

Dla Grzegorza Gajdusa przygoda z bieganiem zaczęła się jeszcze w szkole podstawowej. Kiedy miał 13 lat stanął na starcie Warszawskiego Maratonu Pokoju. Ukończył go z czasem 3 godziny i 50 minut...

Rok później też startował i wygrał (3.15) swoją kategorię wiekową. Dziś nie byłoby to możliwe by tak młody człowiek biegał maratoński dystans. Grzegorz interesował się motoryzacją, a biegał, żeby... poprawić swój stopień z wuefu. Zauważył go Jerzy Mykowski, który do dziś uczy w skórzeckiej podstawówce. Grzegorz startował z powodzeniem w biegach przełajowych, z których słynie Skórcz.

Po szkole zawodowej w Starogardzie uczył się w gdańskim Technikum Mechanicznym i trafił do klubu sportowego Lechia Gdańsk, gdzie trenował go Krzysztof Szałach. Chętnie chodził na treningi, bo miał co robić w wolnym od nauki czasie.

Jako junior wystartował w mistrzostwach kraju. Zajął drugie miejsce i przebojem wdarł się do krajowej czołówki biegaczy, kwalifikując się na mistrzostwa świata we Francji. Tam przybiegł trzydziesty. Z powodzeniem startował w mistrzostwach Polski na 2000 m z przeszkodami. Wojsko odsłużył w Oleśniczance Oleśnica. Planował skończyć szkółkę podchorążych, jednak nauka nie dała pogodzić się z treningami. W 1990 roku ożenił się. Dziś z żoną Dorotą ma dwunastoletnia córkę Martynę, siedmioletnią Julię i jedenastoletniego syna Leona.

W 1992 roku Grzegorz przeszedł na zawodowstwo. Startował w biegach ulicznych w Hiszpanii. W maratonach przybiegał jako pierwszy z białych. W październiku 1993 roku wygrał maraton we Włoszech (2.12). Dostał zaproszenie na maraton londyński, gdzie zajął 3 miejsce. W Stanach Zjednoczonych dopadła go kontuzja ścięgna Achillesa .Nowojorski maraton skończył na 9 miejscu. Rok 1994 rozpoczął od kolejnego startu w Londynie, gdzie z wynikiem 2.09 zajął 5 miejsce. Uzyskał wówczas dziewiąty wynik na świecie. W tym samym roku na mistrzostwach Europy w Helsinkach wygrał, uzyskując najlepszy wynik w Europie.

Kontuzje nie przestawały go trapić. Do jednego ze startów przygotowywał się w Szwajcarii. W dniu startu spadł deszcz, który podniósł o 100 proc. Wilgotność powietrza. Do 30 km Grzegorz był w czołówce, jednak organizm przygotowany na suchą pogodę - nie wytrzymał. Efektem było 13 miejsce. W 1995 roku pojechał na zgrupowanie kadry do Kenii, wygrał na 20 km kontrolny bieg we Włoszech. W następnym roku uzyskał minimum na Igrzyska Olimpijskie w Atlancie. Wygrał półmaraton w Las Vegas z wynikiem 1.01,3, który do dziś jest rekordem Polski. Podczas decydującego biegu dały o sobie znać kłopoty żołądkowe, spowodowane źle dobranymi płynami elektrolitycznymi. Bieg zakończył na 50 miejscu. Rok później w Japonii zajął 8 miejsce z wynikiem 2.12 .Prawdziwie pechowy okazał się rok 1997. Kontuzje nie pozwalały na żadne starty. Rok później powrót do czołówki i 2 miejsce we Wiedniu z czasem 2.09,5. Jesienią w Holandii znów jest drugi. 1999 rok kontuzja biodra, która dokuczała panu Grzegorzowi prawie trzy lata. Rok temu na Sycylii wrócił do treningów. Jest szkoleniowcem w FILA TEAM. We Włoszech mieszkał u zawodnika, którego prowadzi jako trener.

Skórzecki olimpijczyk ma 36 lat i marzy o udziale w kolejnej olimpiadzie. Jak mówi, kontrakt we Włoszech i wojsko dają mu utrzymanie. Znów jest kontuzjowany, ale obiecał, że pokaże się na Biegu Szpęgawskim (nie biegł, jechał w samochodzie). Niedawno władze Skórcza uhonorowały go dyplomem za szczególne zasługi w promowaniu miasta. Jest pogodnym człowiekiem i wierzy, że mimo ostatnich niepowodzeń, które stanęły na drodze jego kariery - jeszcze o nim usłyszymy.

Tekst i foto: Jarosław Stanek


 
Pokrewne linki
· Więcej o
· Napisane przez admin


Najczęściej czytany artykuł o :
Starogard - Hipermodna Hipernova


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Zły
Przyzwoity
Dobry
Bardzo dobry
Wyśmienity



Opcje

Strona gotowa do druku  Strona gotowa do druku

Wyślij ten artykuł do znajomych  Wyślij ten artykuł do znajomych

Próg
  
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.


Redakcja Wirtualnego Kociewia nie odpowiada za treść i formę wypowiedzi internautów w interaktywnych serwisach portalu.

Copyright © 2003 - 2004 Media-Kociewiak