Siedzi dwóch pijanych gości ze spuszczonymi głowami przy stoliku. Nagle pierwszy bełkotliwym głosem mówi:
-Wy...wy...wypiję jeszcze tę lufę i idę do domu.A,a,a mieeszkam blisko, bo na Wodnej.
-Ja teeż mieszkam na Wodnej - odpowiada drugi - nie podnosząc głowy.
- A,a,ale ja mieszkam na Wodnej 10 - mówi pierwszy.
-I jaaa mieszkam na Wodnej 10
- Aleee ja mieszkam na Wodnej 10 m.7
- I ja mieeszkam na Wodnej 10 m.7
Nagle obydwaj unoszą pijane gęby i pierwszy ze zdziwieniem krzyczy :
-JÓZIU
- a drugi na to - TATUŚ! |