Witaj w Wirtualne Kociewie [Allegro.pl - odwiedzaj nas codziennie!]
REGION: O Kociewiu  Starogard  plan miasta  Bobowo  Osiek  Gmina Skórcz  Miasto Skórcz  Lubichowo  Smętowo  Zblewo  Tczew  Świecie  turystyka  artyści   INFORMACJE: katalog stron www  ogłoszenia  adresy i telefony  noclegi  szkoły KOMUNIKACJA: PKS  MZK i PKP  ROZRYWKA: czat  forum  sms  gry online  dowcipy  wirtualne kartki  PORTAL: Strona główna  reklama   księga gości  ankiety  kontakt z redakcją 
  Szukaj  
Strona główna   Pliki   Twoje konto   Dodaj niusa   Najlepsza 10   FAQ   Forum dyskusyjne   Poczta   
   Zaloguj / załóż konto Strona glowna portalu   Imieniny: Joanny i Zuzanny    
Menu strony
  · Strona główna
  · Amazonka
  · Archiwum
  · Dodaj newsa
  · Dziennik
  · Forum
  · Katalog stron
  · Lista użytkowników
  · Ogłoszenia
  · Poczta
  · Prywatne wiadomości
  · Twoje konto

  · Bramka SMS
  · Bramka Tlen
  · Bramka Gadu-Gadu
  · Wyniki LOTTO

Informacje
Witaj, Anonim
Login
Hasło
   

Zarejestruj się
Na stronie:
Gości: 4
Użytkowników: 0
Razem: 4

Gazety online
· Rzeczpospolita
· Gazeta Wyborcza
· Super Express
· Newsweek Polska
· Polityka
· Wprost

Rozrywka
· Animacje Flash
· Zabawne opowiadania
· Dowcipy
· Na czacie -
· Śmieszne sms-y
· Materiały do e-mail

Administracja
Administracja

POLITYKA
· Prawo i Sprawiedliwość
· Platforma Obywatelska

   
Z opowiadań pana Józka

News Kociewie

Bączek. Wieś bardzo rozciągnięta. Około 400 mieszkańców. Jest tu 10 rolników. W środku wsi bloki. Największe gospodarstwo ma 40 ha. Problemy? - Jak wszędzie. Zawsze się jakieś znajdą. Ale po co o nich tyle mówić. Nikt nie jest bez problemów. Są małe i trochę większe. Każdy musi na swój sposób sobie z nimi poradzić - mówi Józef Kruszczyński, sołtys. Józef Kruszyński sołtysem jest pierwszą kadencję. Od stycznia bieżącego roku ma 4 lata, aby zmienić we wiosce jak najwięcej. Jego poprzednik Mirosław Pałasz zmarł. Przedtem pan Józef był zastępcą sołtysa. - Po śmierci pana Mirosława nie wybierano nowego sołtysa. Byłem jego zastępcą, więc dokończyłem kadencję - mówi Józef Kruszyński. Później były dwie tury wyborów.

- W pierwszej zremisowałem z Barbarą Wiśniewską. W drugiej wygrałem przewagą 10 głosów i zostałem sołtysem. W planach nowego sołtysa jest postawienie przystanku autobusowego przy głównej drodze. Nowy przystanek ma być również w środku wsi. - Mam też pomysł związany z krzyżem, który mieści się w centrum wioski. Chcemy go ładnie ogrodzić. Ale to są na razie moje propozycje. Zobaczymy, co na to powiedzą mieszkańcy Bączka. Pieniędzy nie ma i z każdym groszem trzeba się liczyć. W tym roku mamy do podziału tylko 5,5 tys. zł. Nie jest to duża suma, a wydatków jest sporo. Raz a dobrze Co roku 12 lipca we wsi organizowany jest festyn rekreacyjno - sportowy. Wspólnie z Andrzejem Świeczkowskim, prezesem spółdzielni mieszkaniowej, zorganizowano świetną zabawę dla mieszkańców. Zabawa trwała od 20.00 do 5.00. - Mamy takie szczęście, że pogoda zawsze nam dopisuje. Na festyn znaleziono 18 sponsorów! Dużo. Bardzo dużo. Ale żeby ktoś wiedział, ile to biegania i załatwienia - podkreśla żona sołtysa Judyta Kruszyńska. - Oczywiście tym wszystkim zajął się w tym roku mój mąż i pan Andrzej. - Nagrody przewidziano dla wszystkich uczestników festynu. Wspólnie wymyślaliśmy konkursy, w których uczestniczyły dzieci i dorośli - mówi pan Józef. Dzieci głównie biegały. Panie miały trochę bardziej skomplikowaną dyscyplinę sportową: kto dłużej wytrzyma wisząc na bramce. Dla panów było podobne zadanie: musieli na tej bramce się podciągnąć. Uczestnicy dodatkowo skakali w workach, był też konkurs zatytułowany: skok na Małysza. Polegał on na tym, że mężczyzna stanął na schodach i w kasku na głowie skakał w dal. Oczywiście wygrywał ten, który skoczył najdalej. Bardzo zabawne było przeciąganie liny. Był również rzut kulą. Łącznie odbyło się 20 dyscyplin sportowych. - Wymyślamy nowe konkurencje, aby co roku się nie powtarzały - mówi Józef Kruszyński. Festyn zawsze prowadzi Barbara Stubińska. - Kiedyś pani Basia pracowała w Urzędzie Gminy. Od niedawna pracuje w Opiece Społecznej w Skarszewach. Do prowadzenia takich imprez musi być osoba, która zna się na tym. A pani Basia jest dla nas wymarzona - mówi Judyta Kruszyńska. Dzieci tutaj w ogóle mają nie najgorzej. Są dla nich trzy boiska: do nogi, do siatki i do kosza. Ponadto w czwartki świetlica środowiskowa. Intensywniej zacznie działać od 1 września razem z rokiem szkolnym. Zajmuje się tym Jolanta Łepek. Urząd Gminy kręci Wieś niestety nie może wejść w program odnowy wsi. Tylko z jednego powodu. Nikt z Bączka nie przeszedł specjalnego szkolenia, którego ukończenie jest wymogiem właśnie w tym programie. - Chętnie bym wszedł w ten program, no, ale nie mogę. We wiosce muszą to szkolenie przejść dwie osoby. Finansuje to Urząd Gminy - wyjaśnia pan Józef. Ale widać UG nie kwapi się do tego, aby wioski były piękniejsze. - Ostatnie szkolenie było w maju. I co jest zaskoczeniem dla wszystkich nikt o nim nie wiedział. No, może jeden pan z Bolesławowa, ale tylko dlatego, że właśnie w Bolesławowie odbywało się to szkolenie - opowiada lekko oburzony pan Józef. Problem ten poruszaliśmy kilkakrotnie na zebraniu sołtysów, lecz nikt konkretnej odpowiedzi nie dał. Zobaczymy, co będzie tym razem. Kończy się praca sezonowa i dla mieszkańców głównie bloków kończy się również praca. - U nas są cztery bloki. Kiedyś były to budynki po PGR-ach. Później przejęła to Agencja Rynku Rolnego. W końcu musieliśmy zawiązać spółdzielnię mieszkaniową - mówi jej prezes Andrzej Świeczkowski. - Mieszkańcy bardzo dobrze wybrali prezesa spółdzielni. Wszyscy są zadowoleni - dopowiada sołtys. Poza tym nie trzeba dużo mówić, aby dostrzec to, co dzieje się wokół. Tylko 4 bloki, ale za to jakie. Ocieplone i pomalowane. Z zewnątrz prezentują się naprawdę dobrze. W okolicy bardzo czysto. Dookoła bloków są zadbane ogródki z placami zabaw dla najmłodszych. Bloki są więc zadbane, a o rolników nawet pogoda nie dba. Wielu gospodarzy narzeka na słabe żniwa w tym roku. - Chociaż w Bączku rolnicy nie powinni być rozczarowani ilością zboża. Myślę, że było u nas całkiem nieźle - stwierdzają Józef Kruszczyński z żona Judytą. - Ziem wysokiej klasy chyba nikt tu nie ma, a zboża każdy dla siebie ma tyle, ile mu potrzeba. Z resztą nikt nie sprzedaje. Głównie przetwarza na swoje potrzeby - wyjaśnia pani Judyta. Wygodny ksiądz? W Bączku nie ma kościoła. Jest za to świetlica, w której co niedzielę ksiądz z Kręga odprawia mszę świętą. Mieszkańców nie boli fakt, że nie mają we wiosce swojej świątyni. Każdego martwi „kolejka” po księdza. Jak się dowiedzieliśmy od mieszkańców, pewien ksiądz z Kręga ma dwa samochody, a mimo to każe po siebie przyjeżdżać. - Niby to nie dużo. Bo wypada każdemu, kto ma samochód dwa razy w roku jechać po plebana. Ale bez przesady. My musimy jeździć na około przez Starogard, bo inaczej nie da rady. Przyjechać, zawieść i tak co niedzielę. Nikt nie patrzy na trudności, jakie z tego wynikają. Nie chodzi już o czas na ten cel poświęcony, ale o koszta związane z przejażdżkami. To nie są czasy, abyśmy mogli sobie pozwolić nawet na kilka kilometrów więcej - skarżą się niektórzy mieszkańcy Bączka. Ale skarżą się nie tak mocno. Izabela Lemańczyk


 
Pokrewne linki
· Więcej o News Kociewie
· Napisane przez kociewiak


Najczęściej czytany artykuł o News Kociewie:
Honor, godność, ambicja


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Zły
Przyzwoity
Dobry
Bardzo dobry
Wyśmienity



Opcje

Strona gotowa do druku  Strona gotowa do druku

Wyślij ten artykuł do znajomych  Wyślij ten artykuł do znajomych

Próg
  
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.


Redakcja Wirtualnego Kociewia nie odpowiada za treść i formę wypowiedzi internautów w interaktywnych serwisach portalu.

Copyright © 2003 - 2004 Media-Kociewiak