W Publicznej Szkole Podstawowej nr 1 w piątek odbyła się sympatyczne święto. Ślubowanie złożyło 150 pierwszoklasistów. Maluchy, trzymające w ręku symbole swoich klas odświętnie ubrane siedziały w głównym holu, który spełnia także role auli. Teresa Kotowska, która prowadziła uroczystość, przywitała zaproszonych gości. Była wśród nich m. in Urszula Domachowska, członkowie Rady Rodziców i księdz proboszcz Wiśniewski Rodzice pierwszaków byli bardziej przejęci niż ich pociechy, ale nadrabiali miną. Klasy, których w tym roku szkolnym w „jedynce” jest 6 przedstawiły się gościom zabawnymi okrzykami.
Najlepiej wypadła w tej konkurencji klasa 1f , która zaśpiewała zabawną piosenkę.
Dalej tez było zabawowo. Królewna Snieżka, w której rolę wcieliła się udanie Ewa Laskowska wraz z 7 krasnoludkami( na co dzień chodzą do klasy 2 d) przygotowywały pierwszoklasistów do uroczystości. Najpierw przedstawiciele poszczególnych klas musieli wymienić nazwisko swojej wychowawczyni, co nie było łatwe, bo znają je ledwie od niespełna miesiąca. I tak po kolei: 1a – Katarzyna Musolf - Benseman, 1b – Kamila Kreja – Brunke, 1c - Agnieszka Trochowska, 1d- Jolanta Tarlowska – Fanslau, 1e – Barbata Kaletha – Zys, 1f – Teresa Kotowska.. Wszystkie dzieci wiedziały jak nazywa się wychowawczyni, drobny kłopot miała sześcioletnia przedstawicielka 1 e, która nazwała panią Zys po prostu panią Basią. Kolejna konkurencja polegała na odnalezieniu balonika z napisem oznaczającym klasę i przekłucie go. Następnie każdy z krasnoludków wybierał po jednym reprezentancie klasy, który musiał zaprezentować ćwiczenie gimnastyczna. Bardzo dużo emocji wzbudziło pakowanie tornistrów na czas, ostatnia konkurencja – tu najlepsza była klasa 1 f.
Nadszedł moment ślubowania. Wprowadzono sztandar szkoły. Na małych buziach pojawiło się skupienie. Dyrektor szkoły Wiesław Wąsik wielkim ołówkiem pasował każdego ucznia z osobna, zaczynając naturalnie od panienek. Potem zmieniła go dyrektor Maria Makowska. Każdy by się zmęczył od takiego machania tym dużym ołówkiem.
Delegacja uczniów złożyła kwiaty pod tablicą poświęconą patronowi – Henrykowi Sienkiewiczowi. Uroczysta część została ograniczona do niezbędnego minimum. Wyprowadzono sztandar i dzieci już swobodnie mogły pójść do swoich sal – z rodzicami na poczęstunek. Uroczystość została przygotowana z pomysłem, nie trwała długo i została sprawnie przeprowadzona. Najwięcej „przeszkadzali” rodzice, bo każdy chciał zrobić zdjęcie swojemu dziecku – ale to przecież zrozumiałe. Raz w życiu człowiek zostaje uczniem.
Dostrzegliśmy też starostę powiatu Sławomira Neumanna z małżonką Tatianą. Ich bytność była całkowicie uzasadniona, bowiem do 1 klasy właśnie w PSP nr 1 poszły ich dwie córki – bliźniaczki Ania i Paulina.
Sympatyczni pierwszoklasiści wysłuchali wielu miłych słów pod swoim adresem. Dziękowano ima za dobre zachowanie. Teraz kolej na nie. Zostały pasowane na ucznia, a to zobowiązuje!
Jarosław Stanek
|