Witaj w Wirtualne Kociewie [Allegro.pl - odwiedzaj nas codziennie!]
REGION: O Kociewiu  Starogard  plan miasta  Bobowo  Osiek  Gmina Skórcz  Miasto Skórcz  Lubichowo  Smętowo  Zblewo  Tczew  Świecie  turystyka  artyści   INFORMACJE: katalog stron www  ogłoszenia  adresy i telefony  noclegi  szkoły KOMUNIKACJA: PKS  MZK i PKP  ROZRYWKA: czat  forum  sms  gry online  dowcipy  wirtualne kartki  PORTAL: Strona główna  reklama   księga gości  ankiety  kontakt z redakcją 
  Szukaj  
Strona główna   Pliki   Twoje konto   Dodaj niusa   Najlepsza 10   FAQ   Forum dyskusyjne   Poczta   
   Zaloguj / załóż konto Strona glowna portalu   Imieniny: Joanny i Zuzanny    
Menu strony
  · Strona główna
  · Amazonka
  · Archiwum
  · Dodaj newsa
  · Dziennik
  · Forum
  · Katalog stron
  · Lista użytkowników
  · Ogłoszenia
  · Poczta
  · Prywatne wiadomości
  · Twoje konto

  · Bramka SMS
  · Bramka Tlen
  · Bramka Gadu-Gadu
  · Wyniki LOTTO

Informacje
Witaj, Anonim
Login
Hasło
   

Zarejestruj się
Na stronie:
Gości: 4
Użytkowników: 0
Razem: 4

Gazety online
· Rzeczpospolita
· Gazeta Wyborcza
· Super Express
· Newsweek Polska
· Polityka
· Wprost

Rozrywka
· Animacje Flash
· Zabawne opowiadania
· Dowcipy
· Na czacie -
· Śmieszne sms-y
· Materiały do e-mail

Administracja
Administracja

POLITYKA
· Prawo i Sprawiedliwość
· Platforma Obywatelska

   
Nie wiem, gdzie mnie powieje

praca Anny Fankidejskiej W sali Urzędu Gminy Skórcz wisi przepyszny, sporych rozmiarów pejzaż. Namalowała go na płótnie na zlecenie Rady Gminy Alicja Fankidejska (lat 20), mieszkanka Wybudowń Wielbrandowskich. Znaleźliśmy ją w Miejskim Ośrodku Kultury w Skórczu, gdzie odbywa staż, i porozmawialiśmy o sztuce. Po stażu Alicja... No właśnie, co po stażu? To pytanie zadaje sobie sporo młodych ludzi, których spotykamy zatrudnionych na pół roku w urzędach, placówkach i firmach

Alicja jest córka gospodarzy Anny i Jana Fankidejskich.

- Może lepiej powiedzieć, byłych gospodarzy, bo ziemi mają teraz 1,5 ha, a poza tym to już nie ten wiek – poprawia Alicja.

 A twój tata to jest tu znany z talentów plastycznych, tak?

- Zawsze coś tworzył, ale malował z przerwą. Ostatni obraz namalował w 1977 roku. Podobno w jakiejś świetlicy w Barłożnie. Od 1997 roku znowu zaczął malować. Serie panienek, zwłaszcza konie, to jego ulubione tematy. Ma zamówienia.

 Ma zapewne wysokie mniemanie o sobie jako o artyście?

- Nie ma. Po prostu interesuje się malarstwem. Do wszystkiego dochodził sam – sam nauczył się robić blejtramy, naciągać płótno, gruntować. Również rzeźbi - płaskorzeźby, rzeźby przestrzenne.

 A mama?

- Mama nie ma żadnych uzdolnień w tym kierunku.

 Ale brat ma. Z tego co wiemy, studiuje na Akademii Sztuk Pięknych. Jak to było: ojciec, starszy brat i ty, wszyscy utalentowani. To nie jest dobre. Rywalizacja, zazdrość. Kłóciliście się?

- Mój brat Czesław jest starszy ode mnie o dwa lata. Szkicował poczet królów polskich już w piątej klasie szkoły podstawowej... Owszem, trzy osoby konkurowały, ale to była dobra konkurencja. Staraliśmy się wspierać nawzajem. Zresztą każdy miał swój styl i swoje motywy. Brat lubił fantastykę, pejzaż, konie też. Zaczął od rysunku ołówkiem. I wszystko było cieniowane...

 Palcem? Mój kolega ze szkolnej ławy rysował ołówkiem, a potem mazał cienie paluchem.

- Nie, wszystko było wydobyte kreską, a nie palcem. U nas w domu tego nie było. Ja najbardziej lubiłam pejzaż i kwiaty. Lubię zresztą te motywy do dzisiaj. Ojciec lubi malować czy rzeźbić najbardziej konie, ale maluje też pejzaże i martwe natury.

 Brat studiuje na Akademii Sztuk Pięknych, ty jesteś absolwentką Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni Orłowie. Musieliście mieć silna motywację, by iść się uczyć w tym kierunku. Lepszy chyba byłby marketing i zarządzanie, a nawet politologia... Cóż ze sztuki?

- Motywacja tak. Poza tym tacie bardzo zależało, żebyśmy mieli właśnie takie wykształcenie. Widział, że mamy predyspozycje. Poza tym namawiali inni. Pani Barbara Pawłowska, która uczyła mnie plastyki w podstawówce w Skórczu, też zawsze mówiła, żebyśmy się dalej w tym kierunku kształcili. Brat “przeszedł” jako pierwszy. Tata tak bardzo wierzył, że będzie studentem na ASP. I jest, w Gdańsku na drugim roku Wydziału Rzeźby. Marzy mu się, żeby mieć własną pracownię.

 A ty? Też pójdziesz na studia?

- Szkołę w Orłowie skończyłam z wyróżnieniem. Obroniłam prace dyplomową, zrobiłam typowo ozdobny parawan z drewna. Pozostał w szkole.

 Parawan?

- W szkole miałam malarstwo, rysunek, liternictwo, ale skończyłam klasę “formy użytkowe, specjalność snycerstwo”.

 Wróćmy do pytania o studia.

- Pracuję na zamówienia i wszystko, co zrobię, wychodzi z domu. Przeważnie oleje na płótnie, czasami są to pastele... Po prostu próbuję zarobić na studia. Bardzo bym chciała iść na te studia, ale ludzie kupują różnie. Czasami pojawi się ktoś, kto o nas usłyszał. Parę obrazów poszło za granicę. Co kupują? Też różnie. Ktoś chce mieć martwą naturę, ktoś kopię obrazu albo portret.

 Również kopiujesz?

- Można się wiele nauczyć malując obrazy wielkich twórców. Moi ulubieni? Bardzo lubię Wyczółkowskiego, Boznańską, ogólnie podoba mi się impresjonizm, modernizm.

 W Urzędzie Gminy wisi twój obraz. Jest przepyszny – tak można powiedzieć. Pełen słońca i w dodatku broni się przy świetle słonecznym (słońce obnaża braki warsztatu wielu twórców, no nie?). Pejzaż tutejszy, realistyczny, rzec można prowincjonalny... Tak na marginesie – jak się czułaś ty, dziewczyna ze wsi, w takiej szkole w Gdyni? Ile było osób z prowincji w twojej klasie?

- Na trzydzieści osób było nas może ze trzy, cztery ze wsi.

 Czy czułaś się inna?

- Nie. Tylko musiałam się przyzwyczaić do tego, że w moim życiu pojawiły się galerie, wystawy.

 Ale w tej szkole nie poszłaś w stronę abstrakcji, sztuki tak zwanej nowoczesnej?

- Nie, nadal w mojej twórczości były motywy wsi i pracy, bo to znałam z doświadczenia.

 I nie było to dla mieszczuchów dziwne albo śmieszne?

- Absolutnie. Tam przychodzą dość wrażliwi ludzi. Niektórzy byli zafascynowani realizmem, a niektórzy sztuką współczesną.

 A teraz opowiedz o tym pejzażu, który wisi w Urzędzie Gminy.

- Radni przyszli i powiedzieli, że chcą mieć obraz, bo się przenieśli do innego budynku. Ustalili, że skierują się do kogoś od nas, Fankidejskich. No i że chcieliby mieć w sali na głównej ścianie. I żeby obraz przedstawiał charakterystyczne miejsca naszej gminy. Doszłam do wniosku, że nie przedstawię tych wszystkich konkretnych miejsc, a na zasadzie symbolu: człowiek, praca, wieś, pola, zabudowania.

 Lubisz pejzaż. Idziesz w plener ze sztalugami?

- Nie. W plenerze czasami wykonuję szkice.

 Jaki jest sens malowania tradycyjnego pejzażu? Są przecież aparaty fotograficzne, piksele itd.

- Żeby malarsko rozwiązać. Jeżeli maluję łany zboża, to wiadomo, że nie będę malować każdego kłoska z osobna. Chodzi o to, żeby tak namalować, by te łany falowały jak prawdziwe.

 Z ciekawości. Za PRL-u były punkty za pochodzenie, stypendia. Czy teraz masz szanse na jakieś stypendium?

- Dla osób o najniższym dochodzie są stypendia. Mam taki najniższy dochód.

 Takie stypendium wystarczy na studenckie życie?

 .... To jest w granicach 100 złotych miesięcznie. Inne możliwości? Malować, sprzedawać, odkładać.

 Jeżeli jednak dostaniesz się na studia, to co wybierzesz?

- Być może wzornictwo przemysłowe. Zresztą nie wiem, gdzie mnie powieje. Generalnie chcę być artystką. Podobno mam i talent pedagogiczny. Może będę uczyć. Trudno powiedzieć, czy ze sztuki można żyć.

Z Alicja Fankidejską rozmawiał Tadeusz Majewski



 
Pokrewne linki
· Więcej o
· Napisane przez Piotr


Najczęściej czytany artykuł o :
Starogard - Hipermodna Hipernova


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Zły
Przyzwoity
Dobry
Bardzo dobry
Wyśmienity



Opcje

Strona gotowa do druku  Strona gotowa do druku

Wyślij ten artykuł do znajomych  Wyślij ten artykuł do znajomych

Próg
  
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Re: Nie wiem, gdzie mnie powieje (Wynik: 0)
przez Anonim dnia 10-12-2003 o godz. 19:53:23
Alicjo zawsze byłaś skromna


[ Odpowiedz na to ]


Redakcja Wirtualnego Kociewia nie odpowiada za treść i formę wypowiedzi internautów w interaktywnych serwisach portalu.

Copyright © 2003 - 2004 Media-Kociewiak