Dlaczego męzczyźni myślą, że są Bóg wie kim...mogą wszystko...
Owszem nie mam nic przeciwko bycia sobą (jak najbardziej), dążenia do celu (to podstawa), stanowczości...ale ukazywanie swojej "twarzy takiej jakiej się w rzeczywistości nie ma" jest raczej nie dorzeczne a nawet mogłabym rzec...parszywym graniem, które nigdy im nie wychodzi. Wiem, że zycie to ciągła linia wyboru i raz jest dobrze a raz źle...wszystko mogę tolerować...ale nigdy kolesi, którzy zakładają się o dziewczynę z resztą paczki. Przeciez to po prostu żenada...a może to ja już jestem tą, która będzie nosić miano starej panny....ale czy ja nie mam prawa marzyć o miłości, kochającym mężu, wspaniałych dzieciach tylko dlatego, że mam dopiero 20 wiosen? Tak, pewnie...tylko balangi, balangi i jeszcze raz balangi...a w wieku 25 lat trafię na AA i co będę miała z tego życia....zresztą wystarczą mi moje pasje i przyjaciele....
Ostatnio aktualizowany 06-13-2003 @ 07:32 pm
|