Witaj w Wirtualne Kociewie [Allegro.pl - odwiedzaj nas codziennie!]
REGION: O Kociewiu  Starogard  plan miasta  Bobowo  Osiek  Gmina Skórcz  Miasto Skórcz  Lubichowo  Smętowo  Zblewo  Tczew  Świecie  turystyka  artyści   INFORMACJE: katalog stron www  ogłoszenia  adresy i telefony  noclegi  szkoły KOMUNIKACJA: PKS  MZK i PKP  ROZRYWKA: czat  forum  sms  gry online  dowcipy  wirtualne kartki  PORTAL: Strona główna  reklama   księga gości  ankiety  kontakt z redakcją 
  Szukaj  
Strona główna   Pliki   Twoje konto   Dodaj niusa   Najlepsza 10   FAQ   Forum dyskusyjne   Poczta   
   Zaloguj / załóż konto Strona glowna portalu   Imieniny: Joanny i Zuzanny    
Menu strony
  · Strona główna
  · Amazonka
  · Archiwum
  · Dodaj newsa
  · Dziennik
  · Forum
  · Katalog stron
  · Lista użytkowników
  · Ogłoszenia
  · Poczta
  · Prywatne wiadomości
  · Twoje konto

  · Bramka SMS
  · Bramka Tlen
  · Bramka Gadu-Gadu
  · Wyniki LOTTO

Informacje
Witaj, Anonim
Login
Hasło
   

Zarejestruj się
Na stronie:
Gości: 4
Użytkowników: 0
Razem: 4

Gazety online
· Rzeczpospolita
· Gazeta Wyborcza
· Super Express
· Newsweek Polska
· Polityka
· Wprost

Rozrywka
· Animacje Flash
· Zabawne opowiadania
· Dowcipy
· Na czacie -
· Śmieszne sms-y
· Materiały do e-mail

Administracja
Administracja

POLITYKA
· Prawo i Sprawiedliwość
· Platforma Obywatelska

   
Jajcarnia 2

News

Jarek napisał:
To post mojego przyjaciela Wojtali z Gańska:
Dziś nic nie miało być , bo swięcenie motocykli odbyło sie już w marcu. Ale nie wyobrażam sobie ,aby motocyklowe jajka miał swięcić ktos inny niż ksiądz w motocyklowych buciorach pod sutanną. I tak zupełnie spontanicznie ( no prawie) x.Maślak zorganizował o 12.00 Jajcarnię II.

Na to tylko czekaliśmy!!! Na mały sygnał!! Z różnych stron Trójmiasta ruszyły stalowe rumaki do "Gwiazdy Morza". Krystyna z Agatą i kolezanką ruszają samochodem, ja z Krzysiem ( sąsiadem ) . Nigdy nie przypuszczałem ,ze mogę być takim piratem drogowym. Drzemią jeszcze w człowieku jakieś złe instynkty ) .

To działa jak odruch Pawłowa!!! Pozwoliłem mu kulturalnie jechac przodem, a potem .......... pomine milczeniem, ale trasę pokonaliśmy w 10 minut

Przyjechało nas tym razem mniej ,ale i tak byłem szczęsliwy widząc znowu znajome mordy. Najważniejszym gościem był HiHot. Jeszcze na inwalidzkim wózku , ale był. Ktos zapytał :" ty już chodzisz ,czy jeszcze jeździsz na tym quadzie? To fajniej brzmi niz wózek . Hihot miał zresztą najfajniejszy koszyczek ze święconką, bo zapakował jedzonko do starego kasku typu orzeszek .

Fajnie było patrzeć na tych dużych i dorosłych w końcu facetów jak wyciągają spod motocyklowych kurtek koszyczki lub choćby samotne jajeczko ( cokolwiek to oznacza). X.Maslak nie mówił dużo, poswięcił pokarmy , poswiecił nas i w oka mgnieniu wrzasnął " pojedziemy na Hel?!" ) Niestety moja dalsza częśc rodziny dojechała deko później i stresowałem się co bedzie, bo koszyczek był w posiadaniu małej Agatki Krystyna jako zaradna kobieta załatwiła sobie jednak indywidualny tok święcenia jajeczek , z czego była zresztą bardzo dumna.

Może dlatego była tak wyrozumiała dla meżowskich zachcianek i łaskawie pozwoliła mi jechać z bandą Hunów na Hel. Niezła banda i dwóch księży na czele!!! Rozpierała mnie radość. Jechaliśmy elegancko w klasycznym szyku w szachownicę. Wróciły wspomnienia ubiegłorocznej wyprawy, bo jedziemy w tej samej konstelacji. Na kazdych światłach nucimy z x.Piotrusiem nasz znany przebój "WSK,WSK jak ten motor pięknie gra" W centrum Gdyni ruszamy spod swiateł ryczac silnikami ...............20km /h.

No mówię wam jak dzieci !!! Na następnych swiatłach Maślak odwraca się do mnie i mówi " a wydawać by się mogło,że to poważny i dorosły facet?! " No ale jak tu być poważnym ,kiedy rozpiera Cię energia !!! W okolicach Władysławowa widać już wody zatoki i KOSĘ!! Nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem!!! Zatoka przypomina Adriatyk. Gdzieś zniknęła szaro-bura substancja ,która jeszcze niedawno była wszechobecna.

Pewnie to troszkę zasługa oczyszczalni, ale w większym stopniu północnych sztormów. Hel to jedno z nielicznych miejsc w którym mozna scigać się z pociągiem )) Machamy dzieciom przyklejonym do szyb. Fajne są takie rozpłaszczone nosy. Grzecznie docieramy na Hel.

System jednokierunkowych ulic i małego zamieszania sprawił ,ze prawie się zgubiłem (( Dobrze ,że Adaś na mnie poczekał ,bo chyba bym sie zapłakał.

Parkujemy motocykle pod muzeum w Helu. Potem kawa w knajpce na rogu i zapada decyzja ,że idziemy do Fokarium. Tu przekonuję się do końca ,ze z wodą stał się cud. Cuda -wianki panie!! Woda jest krystalicznie czysta i....... błękitna ,co jest dla mnie największym szokiem. Z tej radości dzwonię do Krystyny ,ale pada mi komórka.

Już chciałem wyrzucić ją do zatoki ,ale pomyślałem,ze może jeszcze kiedyś się przyda Punktualnie o 15.00 zaczyna się karmienie tych mądrych stworzeń. Kto tam jeszcze nie był - naprawdę zachęcam !! W trzech basenach znajduje się ( nie wiem ile ) fok. Popisują się ,aby dostać rybę. Łasza się do karmiących. Prawie jak ja kiedy marzy mi sie .......... schabowy na obiad No i wydurniaja się podobnie.

Wysyłają całuski, pukają się w czoło ,gdy za długo muszą czekać , podają płetwę na zgodę ( znacie ten gest panowie? ) . Grają też zespołowo. Jedna z nich dopada do wiadra i natychmiast teleportuje ryby z wiadra reszcie koleżeństwa. W pewnym momencie rozlega się syrena na wieży Straży Pożarnej. Starsza pani z niepokojem spoglada co się dzieje, a x.

Piotr mówi do niej: " No widzi pani - wystarczy tych motocyklistów zostawić na chwilę samych i od razu coś nabroją " Przy motocyklach został Adam i Paweł. No jak dzieci powiadam wam jak dzieci !!!!

Żegnamy się na rynku w Helu. Wracać mamy każdy swoim tempem. Nie lubię takich pomysłów, no ale cóż sami dorośli. A jak zgubię się w drodze powrotnej buuuuuu - szczególnie na Helu Ustalamy ,ze niech sobie jadą ,a my w trzy motocykle zajeżdżamy do pięknej knajpki nad samą zatoką w Chałupach.

Na szczęście na golasów jeszcze za wczesnie , bo powiadam wam ,że to nieprzyjemny widok No i co? Tak się wszystkim śpieszyło do domowych obowiązków ?! W trzy motocykle ,kameralnie na kawkę?! A zajmujemy dwie wielkie ławy przed lokalem , którego drzwi są dwa metry od zatoki. X.Piotr bierze mnie za rękę, bo na tablicy wisi informacja , aby pilnować dzieci ( zaraz przy brzegu 1,5 m) . Czuję się zdecydowanie pewniej. Czy ja już Wam mówiłem ,ze oni są jak dzieci?!

Powrót dostarcza mi sporej dawki adrenaliny, ale tą opowieść pominę milczeniem. Radość i rozwaga nie zawsze idą w parze!

Nie wiem kochani ,czy temat jest świąteczny?! Dla mnie bardzo! Na całe święta naładowałem akumulatory pozytywną energią. Jestem nawet gotów po dzisiejszym dniu przytakiwać teściowi, który uważa ,że : W Polsce było źle, jest źle i będzie źle. Czy Wy też tak myślicie? Hel to jedno z piekniejszych miejsc na Ziemi ,ale jestem gotów jutro mu przytakiwać

Wesołych Świąt Kochani!!!!!


 
Pokrewne linki
· Więcej o News
· Napisane przez Piotr


Najczęściej czytany artykuł o News:
4 media bez mediów


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 4
Głosów: 1


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Zły
Przyzwoity
Dobry
Bardzo dobry
Wyśmienity



Opcje

Strona gotowa do druku  Strona gotowa do druku

Wyślij ten artykuł do znajomych  Wyślij ten artykuł do znajomych

Próg
  
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.


Redakcja Wirtualnego Kociewia nie odpowiada za treść i formę wypowiedzi internautów w interaktywnych serwisach portalu.

Copyright © 2003 - 2004 Media-Kociewiak