Na uczniów ślubowani byli już uczniowie podstawówek, gimnazjaliści. Teraz przyszła kolej na uczniów szkół średnich. Zostaliśmy zaproszeni na nietypową uroczystość. Dyrekcja Zespołu Szkół Rolniczych Centrum Kształcenia Praktycznego uroczystość tę zorganizowała w Będominie. Pod wieczór klasy pierwsze miały bal.
Ślubowanie...dlaczego właśnie tam? Ano dlatego, że w Będominie mieści się Muzeum Hymnu Narodowego. W związku z tym, że patronem szkoły jest Józef Wybicki dyrekcja od wielu lat jeździ z pierwszoklasistami w to miejsce, aby ślubowali w miejscu tak bliskim sercu patrona. – W szkole jest tak zwyczajnie. A my chcemy, aby nasi uczniowie poczuli tę atmosferę na własnej skórze- mówi Alfred Porte, dyrektor szkoły w Bolesławowie. – Taki wyjazd może i wiąże się z kosztami, ale po przyjeździe ze ślubowania, każdego roku widać jak młodzież to przeżywa. Józef Wybicki jest twórcą Hymnu Narodowego i chcemy, żeby chociaż raz mieli okazję bycia w tym miejscu.
Od wielu lat program jest podobny. Z samego rana autokary przywożą pierwszoklasistów z wychowawcami klas. W swoich grupach najpierw zwiedzają muzeum. Pani kustosz tego obiektu opowiada o Wybickim, pokazuje na co każdy powinien zwrócić szczególną uwagę. Można powiedzieć, że to taka mała lekcja historii połączona z bardzo ważnym wydarzeniem dla każdego pierwszoklasisty- ślubowaniem. Będomin to miejsce urodzenia Józefa Wybickiego. Muzeum mieści się we wspaniałym dworku, w którym mieszkał Wybicki. Uczniowie mogli od podszewki zapoznać się z miejscem najmłodszych lat patrona swojej szkoły.
Po zwiedzaniu nastąpiła to na co wszyscy czekali. W galowych strojach na łonie natur- przed dworem Józefa Wybickiego dano komendę – Całość baczność! Wprowadzić sztandar! Na twarzach uczniów widać było przejęcie. W końcu pierwszy raz spotkali się z takim właśnie przypadkiem, że ślubowanie odbywa się na świeżym powietrzu przy domu rodzinnym patrona. Zanim jednak ślubowanie, Kilka słów do młodzieży skierowała dyrekcja zespołu szkół i kustosz muzeum. – Macie ogromne możliwości edukowania się. Józef Wybicki był młodym, pełnym zapału do nauki człowiekiem. Żałował, że nie miał możliwości kształcenia się. Wy żyjecie w Xxi wieku. Macie nowoczesną szkołę, ogromne możliwości. Wykorzystajcie to co jest wam dane- mówiła Krystyna Socha, wicedyrektor Zespołu Szkół Rolniczych Centrum Kształcenie Praktycznego w Bolesławowie. Potem Alfred Porte zapewnił uczniów o swojej obecności i przychylności dla wszelkich inicjatyw. – Życzę wam samych piątek i szóstek. Rozwijajcie się i bądźcie dobrymi uczniami naszej szkoły- mówił dyrektor. Potem ...................., kustosz krótko przedstawiła sylwetkę Józefa Wybickiego. Tak się złożyło, że w tym roku muzeum obchodzi 25-lecie. Na pamiątkę i w dowód uznania na ręce dyrekcji został przekazany album poświęcony Muzeum Hymnu Narodowego. I wreszcie chwila, na która najbardziej czekali uczniowie. Przedstawiciele klas wystąpili, zbliżyli się do sztandaru szkoły i uroczyście wraz z pozostałymi kolegami przyrzekali, że rzetelna nauką, pracą i zachowaniem będą dbać o honor szkoły i godnie ja reprezentować. Jak do tej pory wszyscy uczniowie szkoły w Bolesławowie spisują się wspaniale, jeżeli chodzi o aktywność w nauce i przede wszystkim na gospodarstwie szkolnym. – Uczniowie ślubują i z godnością wypełniają słowa przysięgi. Świadczy to o ich dojrzałości- mówi Alfred Porte. Przyrzekamy znać, szanować, wzbogacać jej dobre tradycje- wzorem autora Hymnu Narodowego- Józefa Wybickiego, kochać ojczyznę, walczyć o sprawiedliwość społeczną, umacniać pokój, tolerancję wobec ludzi różnych wyznań i partnerstwo wśród narodów świata- kontynuowali uczniowie. Zdeklarowali się również uczyć się, nie tylko wiedzy podręcznikowej, ale i szacunku do pracy, szanować mienie społeczne. Wszyscy zgodnie chcą być koleżeńscy, stwarzać atmosferę wzajemnej życzliwości i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły. Jeżeli będą brać przykład ze swoich starszych kolegów to na pewno dotrzymają słów przysięgi.
- Wieczorem pierwszoklasiści mają uroczysty bal- mówiłą Krystyna Socha . Kilka lat temu odstąpili od otrzęsin. Można powiedzieć, ze ten dzień jest dniem, małym świętem pierwszoklasistów. – Chcemy, aby czuli się wyjątkowo. Każda klasa musi przygotować dla siebie stół, przy którym będą siedzieć podczas dzisiejszego wieczoru. Będzie oczywiście dyskoteka. Myślę, że to lepsza forma i bardziej kulturalna. Pierwszoklasiści na pewno bardziej się zapoznają – mówi pani Krystyna. Takie wypady integrują. A dzień jak tamten (8.10) łączą przyjemne z pożytecznym, no bo jakby nie było w związku z wyjazdem, zwiedzaniem muzeum i ślubowaniem, a wieczorem imprezą- zajęcia się nie odbyły. A uczniowie na to jak na lato.
Tekst Izabela Lemańczyk
|