Witamy na stronie Gmina Skórcz

Gmina Skórcz

Portal Wirtualne Kociewie
 «  Wirtualne Kociewie     Gminy  »   Bobowo   ·   Czarna Woda   ·   Kaliska   ·   Lubichowo   ·   Osieczna   ·   Osiek   ·   Skarszewy   ·   
Wiejska Skórcz   ·   Miejska Skórcz   ·   Gmina Starogard Gdański   ·   Starogard Gdański   ·   Smętowo Graniczne   ·   Zblewo
  Gmina
  Miejscowości
    Wszystkie
    Barłożno
    Czarnylas
    Gmina Skórcz
    Mirotki
    Miryce
    Pączewo
    Ryzowie
    Wielbrandowo
    Wielki Bukowiec
    Wolental
  Menu główne
   Główna
   Wiadomości

   Archiwum
   News
   Zarekomenduj nas
   Szukaj
   Tematy
   Top Lista
   Linki
   Wersje do druku
   Biorytmy
  Zobacz również
Pomorzanka na sprzedaż
Gminna Spółdzielnia w Skórczu sprzeda lub wydzierżawi czynną rozlewnię wody mineralnej “Pomorzanka”. ... :: więcej

Konkurs "Nasza wieś - naszą szansą"
Szanowni Państwo,Fundacja Wspomagania Wsi we współpracy z Bankiem Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych ogłaszają kolejny konkurs grantowy realizowany we wsiach i miastec ... :: więcej

DWOREK NA SPRZEDAŻ !
"Dwo ... :: więcej

  Kto jest online
Jest
3 gości i
0 użytkowników online

Jesteś niezalogowany. Możesz się zalogować, lub zarejestrować klikając tutaj.

  Login
 Nazwa użytkownika
 Hasło
 Zapamiętaj mnie

Jeszcze nie masz u nas konta? Możesz je założyć.
    Główna »  Mirotki  Szukaj  
 W Mirotkach jak w Kaliforni    Artykuły

Przedwieczerz. Goście - plastycy, byli nauczyciele i inni  kończą obiadokolację. Wśród zebranych wypatrujemy starszej pani - Marii Danuty Górskiej Flis - córki Jana Wojciecha Górskiego. Wiek - 85 lat. Wydaje się, że nie ma tu kogoś takiego. Wszak 85 lat to już porządny wiek i te wszystkie lata powinny być widoczne na twarzy. W końcu ktoś wskazuje.




Starsza pani ma szeroką, zdrową twarz. Nie wygląda co prawda na nastolatkę, ale osiemdziesięciu pięciu nikt by jej nie dał.
Maria Danuta z córką Zofią przyleciały z Melbourne z Australii do Mirotek specjalnie  na 100-lecie szkoły. Z Melbourne do Mirotek podróżuje się  około 30 godzin samym samolotem, przez Singapur, Frankfurt, i ileś tam godzin samochodem. Podróż kosztuje w jedną stronę 2.500 USD. Do tego ogromne opłaty lotniskowe, ciasnota w airbusach. Ale czego się nie robi dla Ojczyzny?

 Uczyła się pani w tej szkole?
- Tak, chodziłam do niej. Były to lata 1926 - 1927... Nie jestem tu pierwszy raz. Ostatnio byłam w 2001 roku. Ciągle myślę o dzieciństwie i tym miejscu.  

Historia tej szkoły ściśle wiąże się z losami pani rodziny.
- To prawda. Mój ojciec Jan Wojciech Górski był właścicielem majątku w Mirotkach i dał grunt pod tę szkołę. Z dawna cała część Mirotek należała do ojca. Dlaczego dał tę ziemię? Było tu kilku gospodarzy Niemców, więc postanowił ją dać naszym gospodarzom. A oni zdecydowali, że to będzie pod szkołę. Wybudowano ją w  1905 roku. 

A coś z majątku pani rodziny zostało?
- Cały przepadł. Niemcy trzymali w naszym dworze amunicję i to wszystko zaczęło się palić. I legło w gruzach. 

Była pani wtedy w Mirotkach?
- W czasie okupacji przebywałam w Niemczech. Jak wojna się kończyła, przebywałam w Bawarii. Chciałam dotrzeć do brata Antoniego, który był w Auschwitz i Matchaussen. Zmarł w zeszłym roku. Ostatnie lata spędził w Kalifornii. Starszy brat Franciszek został zamordowany w Katyniu. 
Typowe losy polskiej rodziny. 

Jaka jest Polska z perspektywy obywatelki Australii?
- Jak patrzy się na te krajobrazy, to wydaje się, że kraj jest śliczny i bardzo bogaty. Ludzie ładnie ubrani, uprzejmi. Wrażenie wręcz wspaniałe. Człowiek bardzo dobrze się tu czuje. Nie znajduję słów, by powiedzieć, jacy tu są wspaniali ludzie. Bardzo podziwiam nauczycieli i panią dyrektor. Włożyli w tę jubileuszową imprezę mnóstwo pracy i nam było strasznie miło. Nie żałuję zmęczenia.

Mieszka pani daleko od kraju, a tak ładnie mówi po polsku...
-  To zasługa mojego męża. Jak tylko zaczynam po angielsku, to zaraz: "Proszę mówić po polsku". Poza tym w Australii jest wielu Polaków... Bardzo chciałabym mieć tu kawałek ziemi, żeby coś wybudować. Córka bardzo chciałaby zamieszkać w Polsce. Tu jest jak w Kaliforni...

 Czy to nie przesada?
- Mój brat Antoni  mieszkał w Kaliforni w miejscu, które przypomina Mirotki. Domek miał zbudowany jak dwór w Mirotkach. Duży. Tam kupują sobie posiadłości i budują takie domy, kiedy idą na emeryturę. I tam spędzają czas... Ale prochy brata zostały przywiezione do Barłożna, do ks. Krefta... Pobędę tu do września. Pojedziemy nad morze, do Krakowa.
Na podstawie Dziennika Bałtyckiego piatkowe wydanie Kociewiaka

Wysłany przez kociewiak opublikowano środa, 06 lipiec, 2005 - 10:25
 Wyślij ten artykuł do przyjaciela   Strona do wydruku    Artykuły  


W Mirotkach jak w Kaliforni | Zaloguj/Zarejestruj się | 0 Komentarzy
Komentarze są własnością nadsyłającego. Nie odpowiadamy za ich treść.
 BiP

 ZDROWIE

 TURYSTYKA




 OFERTY REGIONU
“Polpharma” - Ośrodek Wypoczynkowy. Okazja!
Turnus taniej o 200 złotych ... :: więcej
Ocypel, Trzechowo - atrakcyjna oferta!
Atrakcyjnie nieruchomości na sprzedaż!... :: więcej
Wynajmę lokal
Lokal pod działalność handlowo-usługową o powierzchni 350 metrów kwadratowych... :: więcej
Wójt Gminy Kaliska ogłasza konkurs na stanowisko Menadżera Zdrowia - Kierownika Ośrodka Zdrowia w Kaliskach, na stanowisko Inspektora ds. projektów realizacyjnych i promocji gminy oraz na.... :: więcej

 REKLAMA

Kliknij

 Poprzednie artykuły
Piątek, marzec 31
·Przed budowa autostrady
środa, marzec 22
·Powiatowy Turniej KGW
Czwartek, marzec 16
·Jubileusz
Wtorek, marzec 14
·Pocztówka z początku XX w.
Poniedziałek, marzec 06
·WÓJT GMINY SKÓRCZ zaprasza
środa, marzec 01
·Ogłoszenie
Wtorek, luty 28
·RADNI III KADENCJI
Poniedziałek, luty 27
·Praca ewentualnie dla "mrówek"
Czwartek, luty 23
·ARCHIWALNE. Własny kąt
Wtorek, luty 21
·ARCHIWALNE. Tury drugiej tury
 Starsze artykuły


Copyright © 2003 - 2005 Media-Kociewiak
Teksty i zdjęcia prosimy przysyłać na adres - portal@kociewiacy.pl | Reklama
Webmaster - PioFal