Ma swoje afery świat, Warszawa, ma i Starogard, oczywiście na swoją skalę. Jeszcze w ubiegłym roku anonimowe doniesienie spowodowało, że wokół Star–Pecu zrobiło się gorąco. Ktoś w nim napisał, że ktoś w firmie kradnie opał. Miasto natychmiast wysłało do spółki specjalną kontrolę. Ta potwierdziła informacje z anonimu, ale... wiceprezydent Starogardu Eugeniusz Żak nie wyraził zgody na udostępnienie protokołu pokontrolnego, bo...
- Teraz dokumenty są w prokuraturze – powiedział nam E. Żak. - Niczego nie udostępnimy, dopóki trwa postępowanie wyjaśniające. To mogłoby zaszkodzić śledztwu.
Cały artykuł w dzisiejszym 'Kociewiaku"
|