Witaj w Wirtualne Kociewie [Allegro.pl - odwiedzaj nas codziennie!]
REGION: O Kociewiu  Starogard  plan miasta  Bobowo  Osiek  Gmina Skórcz  Miasto Skórcz  Lubichowo  Smętowo  Zblewo  Tczew  Świecie  turystyka  artyści   INFORMACJE: katalog stron www  ogłoszenia  adresy i telefony  noclegi  szkoły KOMUNIKACJA: PKS  MZK i PKP  ROZRYWKA: czat  forum  sms  gry online  dowcipy  wirtualne kartki  PORTAL: Strona główna  reklama   księga gości  ankiety  kontakt z redakcją 
  Szukaj  
Strona główna   Pliki   Twoje konto   Dodaj niusa   Najlepsza 10   FAQ   Forum dyskusyjne   Poczta   
   Zaloguj / załóż konto Strona glowna portalu   Imieniny: Joanny i Zuzanny    
Menu strony
  · Strona główna
  · Amazonka
  · Archiwum
  · Dodaj newsa
  · Dziennik
  · Forum
  · Katalog stron
  · Lista użytkowników
  · Ogłoszenia
  · Poczta
  · Prywatne wiadomości
  · Twoje konto

  · Bramka SMS
  · Bramka Tlen
  · Bramka Gadu-Gadu
  · Wyniki LOTTO

Informacje
Witaj, Anonim
Login
Hasło
   

Zarejestruj się
Na stronie:
Gości: 4
Użytkowników: 0
Razem: 4

Gazety online
· Rzeczpospolita
· Gazeta Wyborcza
· Super Express
· Newsweek Polska
· Polityka
· Wprost

Rozrywka
· Animacje Flash
· Zabawne opowiadania
· Dowcipy
· Na czacie -
· Śmieszne sms-y
· Materiały do e-mail

Administracja
Administracja

POLITYKA
· Prawo i Sprawiedliwość
· Platforma Obywatelska

   
Skok na zero

kronika policyjna

Fikcyjni agenci, podrabiane podpisy, niewypłacanie informatorom należnych im nagród to najczęstsze metody stosowane przez złodziei w policyjnych mundurach. Paradoksem jest, że w policji najłatwiej można ukraść pieniądze z najbardziej tajnego funduszu - zwanego zero. Z tych środków są finansowane operacje specjalne (na przykład zakup kontrolowany) oraz nagrody dla informatorów i tajnych agentów. Procedura, którą można opisać jako "tajne przez poufne", obowiązująca w dysponowaniu "funduszem zero", chroni w równym stopniu agenturę i nieuczciwych policjantów. Niedawno rzekomą aferę w "funduszu zero" (plotka głosiła, że zniknęło 1-4 mln zł przeznaczonych na program ochrony świadków koronnych) wykorzystano do usunięcia z Centralnego Biura Śledczego jednego z twórców tej instytucji Wojciecha Walendziaka.

Pięćdziesiąt milionów złotych - tyle w policyjnym budżecie przeznaczono na "fundusz zero". Bez tych pieniędzy policja nie odnosiłaby spektakularnych sukcesów w rozbijaniu groźnych gangów, chwytaniu mafiosów, dekonspirowaniu fabryk narkotyków, przechwytywaniu przemycanego spirytusu czy odnajdywaniu ukrywanych w "dziuplach" kradzionych aut.

Defraudacja środków z funduszy operacyjnych jest zmorą policji i służb specjalnych na całym świecie. W Polsce najwięcej pieniędzy z tajnych funduszy kradziono i defraudowano w latach 80., a szczególnie w czasach stanu wojennego, kiedy powstał wielki popyt na informacje o działaniach opozycji i podziemnej "Solidarności". Funkcjonariusze SB mieli wówczas dziesiątki fikcyjnych agentów, fałszowali pokwitowania nigdy nie wypłaconych nagród. Okazało się, że niedemokratyczny system bardziej sprzyja patologiom niż to się dzieje w III RP.

Najczęściej policjanci w ogóle nie płacą za informacje, preparując raporty o zatwierdzenie wydatków dla informatorów. Często funkcjonariusz dzieli się z agentem swoją wiedzą zdobytą w śledztwie, a potem ta wiedza wraca do niego. To wystarcza, by pokwitować nagrodę i podzielić się pieniędzmi. W ostatnich miesiącach na defraudowaniu funduszu operacyjnego przyłapano m.in. oficerów służb kryminalnych Komendy Miejskiej Policji w Krakowie oraz komendy powiatowej w Nidzicy. Pieniądze z "funduszu zero" kradli też policjanci w Łodzi, Warszawie, Poznaniu i Katowicach. Defraudacji nie wykazały rutynowe kontrole wydatków z "funduszu zero", przeprowadzane każdego roku przez inspektoraty komendantów wojewódzkich.

Niemal we wszystkich tych wypadkach o ujawnieniu przestępstw zadecydowały poufne sygnały od kolegów nieuczciwych policjantów. - Dokumenty analizowane podczas kontroli w 99 procentach nie budzą najmniejszych podejrzeń - mówi inspektor Jacek Górecki, dyrektor Biura Spraw Wewnętrznych. - O wykryciu przekrętów z funduszem operacyjnym najczęściej decyduje przypadek - przyznaje Dariusz Nowak, rzecznik komendanta głównego policji.

Martwe dusze

Najgłośniejsza dotychczas afera z "funduszem zero" zdarzyła się kilka lat temu w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Nadużycia, do których tam doszło, z uwagi na koneksje rodzinne sprawcy, skrzętnie skrywano przed opinią publiczną. - Na pokwitowaniach rzekomych wypłat dla agentów widniało moje nazwisko. Dane agentów były autentyczne, sprawy, w których ich nagradzano także, ale mój podpis był podrobiony, podobnie jak podpisy dwóch moich kolegów z wydziału - opowiada były oficer operacyjny szczecińskiej policji. Defraudantką okazała się Anna K., policjantka z wydziału antynarkotykowego, pasierbica byłego komendanta głównego policji Jerzego Stańczyka. Anna K. miała wgląd w akta i rozliczała wydatki z funduszu operacyjnego. Wykorzystała zdobytą przez kolegów wiedzę o handlarzach, przemytnikach i producentach narkotyków, dorobiła raporty zawierające rzekome informacje od agentów, a pieniądze na nagrody zgarnęła dla siebie.

- Jeżeli funkcjonariusz policji chce ukraść pieniądze z funduszu operacyjnego, to praktycznie nie ma sposobu, żeby mu w tym przeszkodzić - mówi Kazimierz Olejnik, zastępca prokuratora generalnego. Prosty i skuteczny patent na podłączenie się do funduszu operacyjnego obmyślił (tuż przed przejściem na emeryturę) Dariusz J., często nagradzany policjant z wydziału kryminalnego komisariatu w Poczesnej koło Częstochowy. Kiedy zgłaszali się do niego pokrzywdzeni lub świadkowie przestępstw i od razu informowali, kto jest sprawcą kradzieży, napadu lub pobicia, Dariusz J. przesłuchiwał ich, ale nie sporządzał kompletnego protokołu - przyjmował jedynie zawiadomienie o przestępstwie, bez wskazania sprawcy. Po kilku dniach od zgłoszenia wymyślał informatorów, preparował pokwitowania i pobierał z funduszu nagrodę. Przestępcę przypadkowo podsłuchał kolega policjant, który wysłał anonim do komendanta wojewódzkiego w Katowicach.

Ewa Ornacka

Pełny tekst ukaże się w najnowszym numerze tygodnika "Wprost". W sprzedaży od poniedziałku, 8 marca.


 
Pokrewne linki
· Więcej o kronika policyjna
· Napisane przez kociewiak


Najczęściej czytany artykuł o kronika policyjna:
Kronika policyjna


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Zły
Przyzwoity
Dobry
Bardzo dobry
Wyśmienity



Opcje

Strona gotowa do druku  Strona gotowa do druku

Wyślij ten artykuł do znajomych  Wyślij ten artykuł do znajomych

Próg
  
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.


Redakcja Wirtualnego Kociewia nie odpowiada za treść i formę wypowiedzi internautów w interaktywnych serwisach portalu.

Copyright © 2003 - 2004 Media-Kociewiak